Podsumowanie
Testowana przez nas trójka Geniusa to poprawnie działające urządzenia. Każde z nich ma czym zwrócić uwagę potencjalnego użytkownika. Cała trójka dobrze sprawdzała się podczas zabawy z dołączonym oprogramowaniem, jak i przy wykorzystaniu ich w internetowych komunikatorach. Współpraca z tymi programami nie sprawiała żadnych kłopotów. O ile jednak cyfrowym oczom zarzucić można niewiele, to mikrofony, a szczególnie ten w słuchawce modelu Eye 311Q, działają nienajlepiej. Oferowany przez niego dźwięk mógłby być lepszy, a mikrofon oferować wyższą jakość. Zestaw wygląda atrakcyjnie, szkoda, że jego wszystkie elementy nie stoją na równym poziomie. Bo kamera, mimo iż „plastikowa”, jest miłym dla oka urządzeniem, a i w działaniu sprawuje się bardzo dobrze. Polecamy, ale bez mikrofonu :).

Teraz kilka słów krytyki do „piłki”. Wydaje się, że kamera Look 315FS to piłkarski kiks. Jest niedopracowana, a obudowa spasowana niedokładnie. Dioda, której światełko wskazuje działanie urządzenia świeci nie tylko przez wyznaczony jej otworek, ale i szpary po obu jego stronach. Dodatkową wadą tego urządzenia jest bardzo niewygodny sposób modyfikowania ostrości obrazu z kamery.
Szkoda, bo przed nadchodzącym piłkarskim świętem urządzenie mogłoby przypaść do gustu wielu użytkownikom interesującym się wydarzeniami na zielonych boiskach. W pozostałych kamerach pierścienie ustawiania ostrości były dużo wygodniejsze, a w Eye 311Q wręcz idealne.
Na pochwałę zasługuje Trek 310, oczywiście za swój system podczerwonego doświetlania filmowanej sceny i wyławiania z mroku szczegółów niedostępnych zwykłym kamerom. Mimo że noktowizyjne właściwości Treka nie sięgają zbyt daleko przed oko kamery, a filmowane w podczerwieni twarze wyglądają nieco upiornie, to i tak nadal to ciekawe rozwiązanie, które może zadowolić każdego miłośnika komputerowych nietypowych gadżetów. Nienajlepszy okazał się zawias uchwytu Treka. Jeśli rzeczywiście tak łatwo wyrabia się jego ząbkowane wnętrze, firma powinna to poprawić.
Wszystkich zainteresowanych ochroną prywatności niepokoić może fakt, iż w każdej z kamerek zabrakło osłony pozwalającej na zakrycie obiektywu, w czasie kiedy urządzenie byłoby nieużywane. W czasie działania każda z kamer sygnalizuje ten fakt świecącą się diodą. Wyznawcy teorii spisku wiedza jednak swoje :).
Poniżej, na koniec, spis głównych parametrów poszczególnych modeli.

Genius Trek 310
Cena: ok. 130 zł
Genius Eye 311Q
Cena: ok. 120 zł
Genius Look 315FS
Cena: ok. 100 zł
Kamery do testów dostarczyła firma Genius
Testowana przez nas trójka Geniusa to poprawnie działające urządzenia. Każde z nich ma czym zwrócić uwagę potencjalnego użytkownika. Cała trójka dobrze sprawdzała się podczas zabawy z dołączonym oprogramowaniem, jak i przy wykorzystaniu ich w internetowych komunikatorach. Współpraca z tymi programami nie sprawiała żadnych kłopotów. O ile jednak cyfrowym oczom zarzucić można niewiele, to mikrofony, a szczególnie ten w słuchawce modelu Eye 311Q, działają nienajlepiej. Oferowany przez niego dźwięk mógłby być lepszy, a mikrofon oferować wyższą jakość. Zestaw wygląda atrakcyjnie, szkoda, że jego wszystkie elementy nie stoją na równym poziomie. Bo kamera, mimo iż „plastikowa”, jest miłym dla oka urządzeniem, a i w działaniu sprawuje się bardzo dobrze. Polecamy, ale bez mikrofonu :).

Teraz kilka słów krytyki do „piłki”. Wydaje się, że kamera Look 315FS to piłkarski kiks. Jest niedopracowana, a obudowa spasowana niedokładnie. Dioda, której światełko wskazuje działanie urządzenia świeci nie tylko przez wyznaczony jej otworek, ale i szpary po obu jego stronach. Dodatkową wadą tego urządzenia jest bardzo niewygodny sposób modyfikowania ostrości obrazu z kamery.
Szkoda, bo przed nadchodzącym piłkarskim świętem urządzenie mogłoby przypaść do gustu wielu użytkownikom interesującym się wydarzeniami na zielonych boiskach. W pozostałych kamerach pierścienie ustawiania ostrości były dużo wygodniejsze, a w Eye 311Q wręcz idealne.
Na pochwałę zasługuje Trek 310, oczywiście za swój system podczerwonego doświetlania filmowanej sceny i wyławiania z mroku szczegółów niedostępnych zwykłym kamerom. Mimo że noktowizyjne właściwości Treka nie sięgają zbyt daleko przed oko kamery, a filmowane w podczerwieni twarze wyglądają nieco upiornie, to i tak nadal to ciekawe rozwiązanie, które może zadowolić każdego miłośnika komputerowych nietypowych gadżetów. Nienajlepszy okazał się zawias uchwytu Treka. Jeśli rzeczywiście tak łatwo wyrabia się jego ząbkowane wnętrze, firma powinna to poprawić.
Wszystkich zainteresowanych ochroną prywatności niepokoić może fakt, iż w każdej z kamerek zabrakło osłony pozwalającej na zakrycie obiektywu, w czasie kiedy urządzenie byłoby nieużywane. W czasie działania każda z kamer sygnalizuje ten fakt świecącą się diodą. Wyznawcy teorii spisku wiedza jednak swoje :).
Poniżej, na koniec, spis głównych parametrów poszczególnych modeli.

| Zalety | Wady |
|
|
Cena: ok. 130 zł
| Zalety | Wady |
|
|
Cena: ok. 120 zł
| Zalety | Wady |
|
|
Cena: ok. 100 zł
Kamery do testów dostarczyła firma Genius

Teścik dobrze napisany, ale przydałby się jakiś przęt z wyższej półki, coś z matrycami o większej rozdzielczości.
Kamerki nie są takie złe, choć nie dorastają mojemu Labtecowi (przypominam iż jest to "tania" marka Logitecha) do pięt
Znikome zainteresowanie tym tekstem chyba powinno być dla redakcji sygnałem, że nie potrzeba takich testów.
Dev dużo pisze to proponowałbym żeby potestował zestawy mysz+klawiatura
A co do zaprezentowanych produktów Genius to
Pozdrawiam!