artykuły

iRiver SlimX iMP-350 - wszechstronny odtwarzacz MP3

1 lutego 2003, 23:31 Wojtek Szmigiero
Hm, ale gdzie jest wyświetlacz? Faktycznie, nie znajdziemy go na pokrywie odtwarzacza, tylko na pilocie. Moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie, bo discmana, ze względu na jego rozmiary i brak zaczepu do paska, zwykle i tak nosi się w jakimś etui/torbie/plecaku (niewłaściwe skreślić).



Pilocik nie należy do najmniejszych i najlżejszych (w porównaniu do innych tego typu rozwiązań), dlatego bardzo przydaje się zaczep, w jaki jest wyposażony.



Wyświetlacz ma niewielkie rozmiary, ale cechuje się bardzo dużą rozdzielczością, dzięki czemu może pokazać jednocześnie bardzo wiele informacji. Niestety pociąga to za sobą pewną niedogodność - w niektórych przypadkach (np. edycja ustawień) trzeba go bardzo zbliżyć do oczu, żeby dojrzeć szczegóły. Warto podkreślić, że bez najmniejszych problemów można uzyskać na wyświetlaczu polskie czcionki (podobnie jak czcionki wielu innych krajów - wystarczy wybrać zestaw znaków w preferencjach).



Nie można mieć żadnych zastrzeżeń do podświetlenia. Jest ono równomierne i intensywnie niebieskie, co wie każdy, kto widział zegarki lub telefony z podświetleniem INDIGLO.

Trzeba dodać, że bez pilota możliwa jest obsługa odtwarzacza (słuchawki podłącza się wtedy bezpośrednio do niego), niestety w bardzo ograniczonym zakresie - korzystając z przycisków umieszczonych bezpośrednio na obudowie SlimX. Mamy zatem kontrolę nad funkcjami STOP, PLAY/PAUSE, SKIP/REW, SKIP/FWD, VOLUME- i VOLUME+. Nie da się nawet włączyć radia, o innych dodatkach nie wspominając. Biada więc temu, kto zgubi/rozdepcze/usiądzie na/ukradną mu pilota...

Aha, jeszcze jedno - do dyspozycji mamy dwie niezależne blokady - samego odtwarzacza (przełącznik na jego spodzie), który blokuje wspomniane wcześniej klawisze, oraz blokadę pilota, umieszczoną na nim, i oczywiście blokującą jego klawisze :). Na wyświetlaczu pojawia się wtedy odpowiednio symbol kłódeczki z literką M (main), R (remote) lub B (both), kiedy włączymy obie blokady naraz.

Znajdujący się w komplecie zasilacz nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest dosyć ciężki, jego parametry wyjściowe to 4,5 V i 600 mA. W przypadku Slimów sprowadzanych zza oceanu, bez problemu można dopasować zasilacz rodzimej produkcji. Niemożliwe (konstrukcja wtyczki) jest równoczesne podłączenie do playera zasilacza i pojemnika z bateriami, mimo że korzystają one z różnych gniazd. W sumie logiczne - baterie i tak nie są "ładowalne". A swoją drogą gdyby można było stosować również akumulatory "paluszki" i ładować je... OK, o pobożnych życzeniach będzie dalej.

Player umożliwia "inteligentne" ładowanie akumulatorów - najpierw rozładowanie do zera, potem dopiero właściwe ładowanie. Oczywiście można też ładować "tradycyjnie" jeśli komuś się spieszy. Żeby całość można wygodnie nosić, w zestawie dostajemy też pokrowiec czy raczej sakiewkę na odtawarzacz i "granat" (jest na to w środku specjalna kieszonka).



Wszystko to zawiązuje się na kokardkę i... można słuchać.

2