artykuły

ASUS PhysX P1 - sprzętowy akcelerator fizyki

152
15 maja 2006, 09:59 Sebastian Stolarczyk

Instalacja i pierwsze wrażenia

Montaż i instalacja karty nie nastręczyły nam najmniejszych problemów. Po obsadzeniu w wolnym slocie PCI, należy zainstalować niezbędne sterowniki. W chwili pisania artykułu na stronie producenta była już dostępna nowsza wersja niż ta na dostarczonym krążku, zalecamy zatem częste odwiedzanie witryny AGEIA, ponieważ firma zapowiada regularne aktualizacje oprogramowania sterującego. Kartę przetestowaliśmy ze sterownikami 2.4.3, które znajdują się jeszcze w fazie beta. Wraz ze sterownikami zainstalowany zostanie niewielki panel konfiguracyjny, gdzie można zresetować kartę, sprawdzić aktualną wersję driverków oraz zobaczyć proste demo możliwości PhysX (rozsypujące się po uderzeniu sferą klocki). ASUS PhysX P1 zainstalowaliśmy w komputerze z procesorem Pentium 4 Extreme Edition 3,4 GHz, 1 GB pamięci i w towarzystwie referencyjnej karty graficznej GeForce 7900 GT. Tak skonfigurowany zestaw pracował pod kontrolą systemu Windows XP Professional SP2, wraz z najnowszymi wersjami sterowników do chipsetu płyty głównej i karty graficznej.

ASUS PhysX P1

Testy

Z braku licznego oprogramowania wykorzystującego dedykowaną kartę przetwarzającą fizykę, a także konkretnych benchmarków, nasze testy sprowadzimy do opisu wrażeń z dwóch dołączonych do zestawu gier - CellFactor oraz Ghost Recon Advanced Warfighter. Zaczniemy od pierwszej z nich.

CellFactor: Combat Training

CellFactor: Combat Training to wersja demonstracyjna futurystycznego FPS (first person shooter) stworzonego przez Artificial Studios i Immersion Games, by zaprezentować możliwości procesora AGEIA PhysX. Domyślnie program w ogóle nie uruchamia się, jeżeli w komputerze nie odnajdzie karty PhysX (można to jednak obejść i uruchomić grę bez PhysX, choć jeszcze tego nie próbowaliśmy), zatem nie możemy nic powiedzieć na temat liczby wyświetlanych ramek na sekundę bez i z PPU. W grze wszystkie obiekty są w pełni interaktywne, dzięki czemu rozgrywka może potoczyć się na mnóstwo różnych sposobów. Wymagania sprzętowe stawiane przez tytuł są dosyć wysokie: gra potrafiła wielokrotnie wprawić nasz zestaw testowy w kilkusekundową zadumę, jednak - co podkreślają twórcy - celem nie było tutaj napisanie wydajnego działania dema, lecz pokazanie potencjału PhysX. A to udało się na szczęście całkiem dobrze.

ASUS PhysX P1

ASUS PhysX P1

W czasie gry można zaobserwować wiele ciekawych efektów; strzelanie do każdego z obiektów sceny zmienia jego położenie czy nawet powoduje zniszczenie. Pudełka ulegają destrukcji w bardzo realistyczny sposób, zaś ich szczątki poruszają się bardzo naturalnie. Pozostałości zdewastowanych przedmiotów pozostają na swoich miejsach, a nie znikają, jak ma to miejsce w aktualnych grach. Po rzuceniu granatem w stertę pudeł, kontenerów i rur, zniszczone fragmenty fruwają w powietrzu i upadają zgodnie z prawami fizyki. Możemy nawet trafić spadający odłamek i faktycznie odepchnąć go w dal. Warto odnotować także interesująco zrealizowane wycieki cieczy z pojemników oraz świetnie wykonane powiewanie materiału na wietrze (tutaj akurat była to flaga, którą można było w dodatku poszarpać pociskami). Teraz z drugiej strony: widać, że jest to bardziej demo technologiczne, a mniej rzeczywista gra. Wiele elementów sceny wcale nie zachowuje się realistycznie i często odnosi się wrażenie, że wszystko to zostało dodane jakby na siłę. Bo jakim cudem po serii oddanej w metalowe podłoże na ekranie pojawia się tyle wiórów, co przy cięciu drewna w tartaktu? Naturalnie nigdy nie strzelałem z karabinu w taki materiał, jednak jestem pewien, że w rzeczywistości nie byłoby takich "fajerwerków". Również wyciekająca ciecz zachowuje się po prostu dziwnie i gdy spływa po przechylonej powierzchni na mojej twarzy pojawia się zgryźliwy uśmiech. Suma sumarum, gra wygląda i prezentuje się bardzo dobrze, a fizyka stoi na wysokim poziomie, jednak kilka elementów wymaga dopracowania, ponieważ zostały przesadnie podkreślone.

ASUS PhysX P1

ASUS PhysX P1

Tom Clancy's Ghost Recon: Advanced Warfighter

Tom Clancy's Ghost Recon: Advanced Warfighter to z kolei gra, w którą możemy zagrać zarówno bez, jak i z kartą AGEIA PhysX. Oczywiście obecność karty wpływa pozytywnie na odbiór wrażeń wizualnych. Tutaj również możemy zaobserwować szereg ciekawych efektów specjalnych, chociaż jest ich znacznie mniej niż w CellFactor. Gdy strzelamy w asfalt na ulicy, wyraźnie widać wyrywane z niego odłamki kamieni i różnych cząstek - każda z nich to niezależny obiekt. Podobne zjawisko można ujrzeć, gdy postrzelamy sobie do trawy, przy czym widać także latające źdźbła. Strzelanie do nadwozia samochodu powoduje pojawienie się iskier (czerwonych i pomarańczowych). Iskry nie są efektem działania skryptu, ale rzeczywiście fizycznie ingerują w otoczenie. Niezłych wrażeń dostarcza wysadzenie samochodu w powietrze za pomocą granatu - drzwi się otwierają, szyby pękają, opony spadają. Oddanie salwy w koronę drzewa kończy się obfitym opadem listowia. Jak wyglądają te efekty, gdy nie mamy PhysX? Generalnie także całkiem dobrze - brakuje tych małych smaczków, ale z drugiej strony ich brak w ogóle nie rzuca się w oczy. Strzelając do wspomnianego już asfaltu również zobaczymy latające kamienie i odłamki, ale nie będą one na siebie reagowały - tzn. nic się nie stanie, jeżeli np. zderzą się. Przy dywersji na drzewo ;-), spada znacznie mniej liści i nie widać przelatujących na wszystkie strony drzazg. Jakkolwiek odebraliście ten skrótowy opis, musimy powiedzieć, że w Ghost Recon będzie się grało mniej więcej podobnie, czy mamy PhysX czy też nie. Być może w dalszych etapach gry można zobaczyć ciekawsze efekty i wtedy PhysX pokazuje coś bardziej imponującego - nie mieliśmy czasu, by przejść całej gry. W związku z niewielkimi różnicami w obu przypadkach, skupimy się na innej kwestii - wydajności. Na poniższym wykresie przedstawiamy średnią liczbę fps, jaką uzyskaliśmy w grze z działającą kartą PhysX, a także w systemie bez niej.

ASUS PhysX P1

Jak widać, komputer z kartą PhysX wypadł gorzej niż system bez PPU. Jest to spowodowane tym, że trzeba wygenerować dodatkowe dane dla akceleratora fizyki, zaś sama karta graficzna musi narysować więcej obiektów. W praktyce można się spodziewać, że po włożeniu PhysX zyskamy na efektach, ale przypłacimy to minimalnym spadkiem fps.

4