artykuły

Serious Sam II

29
1 kwietnia 2006, 16:00 Michał Speier
Sam składa się z głosu. Wspaniale bezproblemowego, odpowiednio bohaterskiego i bez cienia autoironii. Sam bez głosu jest jak setka bez ogóreczka. Reszta składowych Sama jest właściwie li tylko dodatkiem. Bo i bohaterstwo Sama jest bezproblemowe, odpowiednio bohaterskie i bez cienia autoironii. Krainy, przez które przedziera się Sam są także bezproblemowe, odpowiednio bohaterskie i bez cienia autoironii. Co więcej, główny Zły Boss Mental (“Sam... I am your F...”) jest bezproblemowy, bohaterski i bez cienia ironii. Nic zatem dziwnego, iż pierwsze dwie gry z Samem w roli głównej były bezproblemowe, bohaterskie i – oczywiście – bez cienia ironii.

Spis treści


Sam “Serious” Stone

Pierwszy Serious Sam, nie posiadając zgoła fabuły, miał coś, co powodowało rozkoszny dreszcz u graczy. Wielkie jak stodoła plansze, na które gra wrzucała setki, a czasem i tysiące wrogich jednostek. Serious Sam nie był grzeczną grą-dziewczynką FPP, w której gracz ładnie posuwał się do przodu, podskakując radośnie przez śliczne, różowe krainy, eliminując lizaczkiem od czasu do czasu paru wrogu tu i ówdzie. Nic z tych rzeczy. Serious Sam wkopywał gracza we wrzątek adrenaliny, każąc mu myśleć i działać podprogowo – w ułamku sekundy podejmować decyzję w stylu: tutaj wybebeszyć ze 20 wrogich elementów, pół obrót i dwa duże potwory z pianą na paszczy, krok w tył i trzynaście pędzących z rykiem wściekłych byków, w bok, a potem ćwierć obrót i 200 biegnących z głuchym klekotem suchych kości szkieletów. Wrząca, bulgocząca, tryskająca emocjami wyrzynka. Klawiatura się dymi, mysz topi, ale na twarzy pojawia się idiotyczny uśmiech... To jest to, na długie, deszczowe wieczory!

Serious Sam 2

Wszystko w Serious Samie jest pochodną masy - Masy Wroga. Dosłownie wszystko. W normalnym FPP co jakiś czas gracz wydaje z siebie ciężkie westchnienie, kiedy musi walczyć przez, powiedzmy, 15 minut z jakimś co wredniejszym Bossem. W Serious Sam mechanizm jest inny. Bardziej perfidnie podstępny. Chcesz apteczkę? Porcję zbroi? A może jakiś mały, miły Bonusik? Proszę bardzo... A potem buch! I gra rzuca na Ciebie fale wroga z Twoimi imieniem na spienionych agresją ustach! I jak już myślisz, że wszystko minęło, burza przycichła, jucha jeszcze nie zdążyła wsiąknąć w pikselowy piach... pojawia się nowa fala. Większa i nadziana jeszcze paskudniejszym wrogiem. I tak się dzieje wszędzie, tak się dzieje co krok, co polankę, za zakręt, co zaułek. Miła trawka, ładny zamek, słodki wąwozik... a potem buch! Walczysz jak noworodek przed porodem, wypluwasz serie z podświetlną szybkością, wróg wsiąka... rozbryzgując się dookoła niczym kawałki rozbitej szklanki. Lecz potem buch! I bucha czymś Większym. I kiedy myślisz, iż ów Większy to już koniec problemu, wyskakuje ich sześciu czy ośmiu, a potem jeszcze kilku i Coś Naprawdę Dużego na Deser. I czyż nie można się w tym zakochać? Oczywiście!

Serious Sam 2

Przed Serious Samem nie próbowano stawiać gracza przed takimi masowymi wyzwaniami. Był co prawda niejaki Psycho Circus, ale mimo wszystko brakowało w nim tej skali rozwałki. Co innego strzelaniny 2D w stylu klasycznych Zynaps, Zybex, R-Type czy nowszych Gradius i wielu innych. Są to gry przeznaczone dla zmutowanych graczy, mających potężne przerosty refleksu. Serious Sam to nic innego, jak taki Zynaps w pigułce FPP. Do tego zrobiony z iskrą szaleństwa, rozmachem, techniczną doskonałością i... humorem.

Strona:
MarasKZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MarasK2006.04.01, 16:08
pierwszy! smilies/smile.gif a gra trochę starawa smilies/smile.gif ale chociaż dotrzymaliście słowa i jest recenzja gierki na weekend smilies/smile.gif
smileZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
smile2006.04.01, 16:39
ja bym zamienił miejscami oceny grafiki i grywalności. sama grafika jest po prostu kolorowa, ale trudno zarzucić brak rozmaitych efektów, denne tesktury itd

za to grywalność raczej leży, po prostu nudnawo. dobra kopia pierwszych części, ale tylko... kopia.
sonic91Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sonic912006.04.01, 17:04
Ale fajna gierka grafika nawet smilies/bigsmile.gif hmmm coś myśle ze czeba sprobowac smilies/bigsmile.gif fajna gierka smilies/bigsmile.gif podoba mi sie smilies/bigsmile.gif a jakie potworki smilies/bigsmile.gif:D // Pozdro
-Mystic-Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
-Mystic-2006.04.01, 17:24
fajna recka choc ja za grywalnosc bym dal duzo mniej smilies/smile.gif
*Konto usunięte*2006.04.01, 18:14
a ja znam dziewice co ma 37 lat - naprawde
eXDamiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
eXDami2006.04.01, 18:29
Fajna gierka... przez pierwsze pol godziny smilies/krzywy.gif
*Konto usunięte*2006.04.01, 18:39
Głupawka.Przedział 7-15 lat wyżej raczej nie....i szkoda tylko że recenzent wysilił sie dla gry której nie warto poświęcić nawet pół godziny czasu, a jest tyle lepszych.
PancracyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pancracy2006.04.01, 18:48
Troche Was nie rozumiem w kwestii oryginalnosci... Jezeli kogos gra nudzi to faktycznie nieciekawie. Ja pogralem w demo i dalem sobie spokoj choc to pewnie wynika z faktu ze w przedziale 7-15 sie nie miesze. Ale oryginalnosc? To ma byc soczysta rozwalka. Jak chcecie w to grac to po prostu wylacza sie umysl i morduje. I morduje. I morduje. I zabija.

Pozdrawiam.
=-Mav-=Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
=-Mav-=2006.04.01, 18:51
No właśnie, kiedy ta gra tak w ogóle wyszła? Bo mi się wydawało że wieki temu w nią grałem a tu widzę jeszcze karty graficzne w niej testują... smilies/scratchhead.gif
gregorioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gregorio2006.04.01, 18:58
W gatunku FPP trudno cos nowego wymyslec. A jak ktos to zrobi to bedzie nowa legenda. Moze jak kiedys wyjdzie STALKER i sprawdzi sie to co autorzy obiecuja na temat IQ przeciwnikow.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1