artykuły

Serious Sam II

29
1 kwietnia 2006, 16:00 Michał Speier

Smęcenie na koniec

Serious Sam 2 zapadł się pod wpływem własnej oryginalności, jak masywna gwiazda pod wpływem grawitacji. Nie powstała na szczęście czarna dziura, a zwykła gwiazda neutronowa. Serious Sam 1 cieszył graczy bezmózgą, intensywną rozwałką, urozmaiconą szalonymi pomysłami i podlaną, czy może nawet lepiej zatopioną wręcz masą wrogich jednostek. Serious Sam 2 jest dokładnie tym samym. Tyle że od twórców oczekiwano równej oryginalności, jak przy pierwszej części. Równie fajnego, równie silnego faktora “WOW!”. Niestety Serious Sam 2 nie zdołał pokonać samego siebie. Nie przebił się przez własną legendę, a zdołał jedynie ją utrwalić. To tak, jakby System Shock 2 okazał się tym samym, co System Shock 1, czy podobnie Thief 1 a Thief 2. Jest to tym bardziej zastanawiające, iż są momenty, kiedy Serious Sam 2 potrafi zaskoczyć czymś nowym i oryginalnym – vide ów mikro-świat. Ostatecznie jednak nie udało się stworzyć nic równie wstrząsającego, nic równie zapadającego w pamięć jak Serious Sam 1 (First i Second Encounter). Serious Sam 2 będzie pamiętany nie ze względu na siebie samego, ale dlatego, iż tak przypomina swoją pierwszą część...

Serious Sam 2

Nie czyni to gry słabej czy nieciekawej. Czyni ją “tylko” taką samą. A świat nie stoi w miejscu. Powstał nasz znakomity Painkiller, bazujący na tych samych założeniach. Powstał o wiele słabszy Will Rock, także korzystający z podobnych schematów. Serious Sam nie jest już jednym rodzynkiem w cieście, a i samo ciasto zdążyło trochę urosnąć. Wszystko to wpływa na ocenę i odbiór gry.

Serious Sam 2

Serious Sam 2 jest grą doskonałą, bujną i adrenaliniastą. Jeżeli by patrzeć li tylko na samą grę, na samą zabawę i zapomnieć o całym bożym świecie, Serious Sam 2 daję potężną porcję szalonej, wyrzynkowej rozrywki, ciesząc i oko, i ucho, i umysł cudowną płytkością, rubasznością i ogólnym odjazdem. Nic tylko zasiąść i dać się utopić w tym wszystkim. Polecam przy tym lekkie podniesienie sobie stopnia trudności – zwłaszcza graczom pamiętającym swoje wyczyny z Serious Sama 1.

Serious Sam 2

Jeżeli by potrzeć szerzej, Serious Sam 2 musi stanąć oko w oko z oczekiwaniami graczy dobrze pamiętających wrażenia z Serious Sama 1. Graczy, którzy przeszli Painkillera. Graczy, którzy znają Will Rocka. Graczy, którzy chcieliby coś więcej. Coś więcej – być może jest to już niemożliwie, być może dalsza eskalacja masowej zagłady, rzezi potworów jest niewykonalna. Być może. Ale być może i nie. Serious Sam 2 poddał się, zaserwował odgrzewany kotlet dobrze znanej swojskości. Szkoda, po prostu szkoda. Apetyty na nowości były równie duże, jak głęboki jest bas głosu Sama.

Oceniam Serious Sama na 7/10. Mało, bo Serious Sam jakby nie patrzeć to legenda. Szkoda mi charakteru Sama utopionego w takiej, a nie innej konwencji komediowej. Szkoda mi potencjału silnika gry. I wreszcie szkoda mi oczekiwania na “WOW!” za każdym rogiem, oczekiwania, iż gra rzuci mnie na kolana, jak to zdołał uczynić The First Encounter. I dużo, bo gra daje naprawdę duży kubeł pędzącej na złamanie karku rozwałki, dziejącej się wśród ładnej technicznie grafiki i cudownie dobranej muzyki. Nikt nie będzie żałował czasu spędzonego z bujnym ego Sama. Naprawdę nikt.

* * *

Grafika: 6/10

Grafika w Serious Samie 2 jest bardzo, ale to bardzo jarmarczna, wręcz odpustowa. W Serious Sam 1 mieliśmy przykłady monumentalnej architektury starożytnej, robiącej odpowiednie, poważne wrażenie. Sam numerek „dwa” zwiedza futurystyczne, disney’owskie światy, polukrowane wysokiej jakości teksturami. Design szalenie odpustowy, krzykliwy ma swoją rację w tym, iż stanowi li tylko tło dla równie krzykliwych architektonicznie potworów. Budowa plansz w grze nie sprzyja skomplikowanym strukturom i takowych też się nie znajdzie. Generalnie po zgrabnym połączeniu wielkich budowli starożytnych z fajną sieczką (co miało miejsce w The First i Second Encounter), Serious Sam 2 zrobił krok wstecz. Grafika jako taka, choć technicznie lepsza wizualnie, jest estetycznie słabsza. Faktor “WOW!” praktycznie nieobecny.

Dźwięk: 9/10

Dźwięk w Serious Samie 2 doskonale wpisuje się w to, co wyprawia się na ekranie. Sam wyrzuca z siebie mocno podbite basem intrygujące sentencje, stwory ryczą, dwururka grzmi, Nectrisa piszczy zachwycona, a w tle szybka, szalona, zagrzewająca do boju muzyka. Szczególnie ścieżce muzycznej należą się słowa uznania. Osobny dyplom przyznaję dla lektora podkładającego głos Sama (w wersji angielskiej). No, prawie że klasa Vin Diesla...

Grywalność: 9/10

Grywalność słodka, mocna i absorbująca. Niewiele się myśli, dużo strzela i jeszcze szybciej przełącza uzbrojenie. Granie w Serious Samy (wszystkie) daje szczególnie doświadczenie narastającej, nieustająca eskalacji wydarzeń. Coś w stylu wpadnięcia w wartki, górski potok – co samo w sobie jest niemałym przeżyciem - człowiek płynie, rzuca go o skały na zakrętach i kiedy już myśli “uff...”, nagle zaczynają się lawiny z kamieni, do potoku wpadają krokodyle i pacjenci z psychiatryka, z brzegów wychodzą tubylcy z kałaszami, no i jakby słychać wodospad... To jest Serious Sam. Kropka w kropkę jak poprzednie gry. To dobrze, bo dobrego nigdy nie za wiele. I źle, bo zawsze może być lepiej. Ale ogólnie – genialna grywalność – o ile lubi się podobne klimaty!

Ogólnie: 7/10

Serious Sam 2 upadł na kolana przed własną legendą. Część druga okazała się dodatkiem do poprzednich dwóch gier. Nic nowego, a właściwie niewiele nowego (możliwość skorzystania z pojazdów i działek), głównie zmiany kosmetyczne. Nowa grafika, garść nowego uzbrojenia, nowe mapy i gęsta warstwa nowych technologii. Gra straciła przy tym ową szalenie zabawną powagę, z jaką Sam podchodził do swoich wyczynów. Teraz mamy komedię, szał gagów, paradę dowcipów. Moim zdaniem kiepski pomysł. Stąd tak niska ocena, jak na tak fajną grę? Bo Serious Sam 2 jest fajną, dobrą grą. Wszystkie negatywy wynikają po prostu z dużego apetytu, jaki się miało po First i Second Encounter. Z nowości nic nie wyszło, lecz posiłek, jaki oferuje Serious Sam 2 jest naprawdę solidny. Soczysty akcją, pulchny muzyką, polany ładnym sosem grafiki, nadziany wrogimi masami w ilościach schizofrenicznych, dymiący pikselami, vertexami i bump-mapami. Naprawdę, warto zasiąść przy Serious Samie 2, wyrzucić z mózgu wszelkie zbędne myśli, podkręcić poziom trudności gry, podkręcić wzmacniacz ma maksimum i... z rykiem rzucić się w wartkość, bebeszność, wyrzynkowość! Zaiste - Yeah!



Serious Sam 2         OCENA:

Grafika:6/10
Dźwięk:9/10
Grywalność:9/10
Ogółem:7/10


Platforma: PC
Nośnik: DVD
Cena: 99,90 zł
Dystrybutor: Cenega

Strona:
MarasKZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MarasK2006.04.01, 16:08
pierwszy! smilies/smile.gif a gra trochę starawa smilies/smile.gif ale chociaż dotrzymaliście słowa i jest recenzja gierki na weekend smilies/smile.gif
smileZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
smile2006.04.01, 16:39
ja bym zamienił miejscami oceny grafiki i grywalności. sama grafika jest po prostu kolorowa, ale trudno zarzucić brak rozmaitych efektów, denne tesktury itd

za to grywalność raczej leży, po prostu nudnawo. dobra kopia pierwszych części, ale tylko... kopia.
sonic91Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sonic912006.04.01, 17:04
Ale fajna gierka grafika nawet smilies/bigsmile.gif hmmm coś myśle ze czeba sprobowac smilies/bigsmile.gif fajna gierka smilies/bigsmile.gif podoba mi sie smilies/bigsmile.gif a jakie potworki smilies/bigsmile.gif:D // Pozdro
-Mystic-Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
-Mystic-2006.04.01, 17:24
fajna recka choc ja za grywalnosc bym dal duzo mniej smilies/smile.gif
*Konto usunięte*2006.04.01, 18:14
a ja znam dziewice co ma 37 lat - naprawde
eXDamiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
eXDami2006.04.01, 18:29
Fajna gierka... przez pierwsze pol godziny smilies/krzywy.gif
*Konto usunięte*2006.04.01, 18:39
Głupawka.Przedział 7-15 lat wyżej raczej nie....i szkoda tylko że recenzent wysilił sie dla gry której nie warto poświęcić nawet pół godziny czasu, a jest tyle lepszych.
PancracyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pancracy2006.04.01, 18:48
Troche Was nie rozumiem w kwestii oryginalnosci... Jezeli kogos gra nudzi to faktycznie nieciekawie. Ja pogralem w demo i dalem sobie spokoj choc to pewnie wynika z faktu ze w przedziale 7-15 sie nie miesze. Ale oryginalnosc? To ma byc soczysta rozwalka. Jak chcecie w to grac to po prostu wylacza sie umysl i morduje. I morduje. I morduje. I zabija.

Pozdrawiam.
=-Mav-=Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
=-Mav-=2006.04.01, 18:51
No właśnie, kiedy ta gra tak w ogóle wyszła? Bo mi się wydawało że wieki temu w nią grałem a tu widzę jeszcze karty graficzne w niej testują... smilies/scratchhead.gif
gregorioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gregorio2006.04.01, 18:58
W gatunku FPP trudno cos nowego wymyslec. A jak ktos to zrobi to bedzie nowa legenda. Moze jak kiedys wyjdzie STALKER i sprawdzi sie to co autorzy obiecuja na temat IQ przeciwnikow.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
4