artykuły

Logitech G5, Razer Copperhead, Creative Fatal1ty 1010, A4Tech X-718 - test myszek dla graczy

107
24 stycznia 2006, 05:42 Paweł Pilarczyk

Logitech G5 Laser Mouse

Mysz Logitech G5 zadebiutowała wraz z modelem G7. Oba gryzonie to najwyższe modele myszy przeznaczonych dla graczy, jakie obecnie ma w swej ofercie Logitech. G7 to myszka bezprzewodowa, G5 wyposażona jest w kabel USB. Obie myszy są do siebie bardzo podobne pod względem funkcjonalności, a różnią się jedynie rodzajem plastiku, z jakiego zostały wytworzone, kolorami, a także tym, że G5 wyposażona jest w system ciężarków. Dlatego odsyłamy do naszej recenzji myszki G7, w której wszystkie jej funkcje opisaliśmy szczegółowo. Prawie wszystkie znajdą swe odzwierciedlenie w modelu G5.

Logitech G5 - pudełko

Logitech G5 wykorzystuje identyczną obudowę, jak model G7. Obudowa ta zadebiutowała ponad trzy lata temu wraz z popularnym modelem MX700 i bardzo przypadła do gustu użytkownikom komputerów.

Logitech G5

Dłoń idealnie leży na myszce, wręcz na niej odpoczywa. Niestety kształt myszy umożliwia wykorzystanie jej wyłącznie przez osoby praworęczne (lub leworęczne, które mysz trzymają w prawej dłoni).

Logitech G5

Jak zapewnia Logitech, każdy egzemplarz myszy G5 jest pokryty trzema warstwami lakieru, a na końcu ręcznie szlifowany. Dominują kolory czarny, szary i rdzawy (tak, tak, G5 wygląda jakby rdzewiała!). Mysz posiada pięć przycisków i wciskaną rolkę, którą można także pochylać na boki.

Logitech G5

Logitech G5

Odmiennie od myszek G7 czy MX510, G5 jest po bokach szorstka w dotyku - czyli tam, gdzie trzymamy kciuk i mały palec. Tworzywo jest mniej przyjemne w dotyku od tego zastosowanego w myszkach MX700 czy MX900, ale za to mysz można dobrze utrzymać nawet w spoconej dłoni (a podczas dynamicznych strzelanin często graczom pocą się ręce). Myszy o gładkich obudowach mogą się niestety ślizgać, gdy spocą się nam dłonie.

Pod kciukiem (a właściwie nad) znalazł się tylko jeden przycisk, na co niektórzy narzekali już w komentarzach pod recenzją myszy G7. Aby wcisnąć przycisk, należy kciuk podnieść o centymetr ku górze (w stosunku do standardowej pozycji kciuka, w specjalnym zagłębieniu).

Pod rolką znalazły się dwa przyciski ("+" i "-") odpowiedzialne za regulację rozdzielczości optycznej myszy. Nawet bez instalowania sterowników można wybrać jeden z trzech trybów pracy myszy: 400, 800 lub 2000 DPI. Po lewej stronie mysz wyposażono w zestaw trzech diod, którymi gryzoń informuje o aktualnym trybie pracy.

Logitech G5

Przewód łączący mysz z komputerem schowany jest w czymś, co przypomina sznurek - zamiast tradycyjnej otoczki "gumowej". Rozwiązanie to ma zapewnić większą "śliskość" przewodu, tak by ten nie przyklejał się do niektórych podkładek, biurka czy przedmiotów rozstawionych w pobliżu myszy (co czasem zdarza się w przypadku tradycyjnych kabli). Niestety sznurek jest dość sztywny, trochę za sztywny, naszym zdaniem.

Rolka w G5 jest przyjemnie wyczuwalna pod palcem, a przy obracaniu czuć lekki skok. Rolka nie tylko się wciska, ale i pochyla. Do obu pozycji rolki (wychylona w lewo, wychylona w prawo) także można przypisać dowolne funkcje (w tym wybrany skrót klawiszowy). Czasami jednak w ferworze walki zamiast wcisnąć rolkę może się nam zdarzyć, że pochylimy ją w lewo. Niektórym graczom może zatem przeszkadzać pochylana rolka. Funkcji niestety nie da się wyłączyć ani w żaden sposób zablokować. My jednak uznajemy pochylaną rolkę za zaletę modeli G5 i G7.

Parametry myszy Logitech G5 robią wrażenie: sensor laserowy (po raz pierwszy tego typu sensor zobaczyliśmy w myszy MX1000), rozdzielczość optyczna 2000 DPI (z możliwością obniżenia nawet do 400 DPI z krokiem co 50 DPI), przetwarzanie 6,4 mln pikseli/sekundę, prawidłowy odczyt położenia przy maksymalnym przyspieszeniu 20 G lub maksymalnej szybkość przemieszczania się myszy na poziomie 1,15-1,65 metra/sekundę, przesyłanie danych o położeniu w formacie 12-bitowym na każdą oś (G7 jest pod tym względem lepsza: koduje dane w formacie 16-bitowym), wreszcie przesyłanie danych o położeniu do komputera z szybkością 500 próbek na sekundę (500 Hz). Przyciski myszy mogą wytrzymać ponoć 8 milionów kliknięć, a stopki (ślizgacze) zedrą się dopiero po przejechaniu 250 km (co jednak w dużej mierze zależy od typu użytej podkładki). Stopki wykonano z politetrafluoroetylenu - czyli po prostu teflonu. Takie same stopki posiada mysz G7.

Wraz z myszką dostajemy tajemnicze, metalowe pudełko.

Logitech G5

Zaglądamy do środka, a naszym oczom ukazuje się zestaw metalowych odważników, osiem ważących po 4,5 grama i osiem o wadze 1,7 grama.

Logitech G5

Wyciągamy odważniki z pudełka i zastanawiamy się, gdzie je umieścić w myszce G5...

Logitech G5

Zaglądamy na spód gryzonia. Wygląda podobnie, jak spód myszy G7.

Logitech G5

Tam gdzie G7 miała wnękę na akumulator, w modelu G5 schowano specjalną szufladkę z otworami na odważniki. Wysuwamy zatem szufladkę i zapełniamy ją odważnikami.

Logitech G5

Gdy już jesteśmy gotowi, wsuwamy szufladkę do wnęki. Myszka jest gotowa do pracy.

Logitech G5

System odważników to swego rodzaju novum w myszkach dla graczy. Dotychczas zmuszani oni byli do odciążania lub dociążania myszek na własną rękę. Rozkręcali oni swoje gryzonie i usuwali z nich co cięższe i zbędne elementy (w modelu MX500 znajduje się specjalny metalowy element, którego zadaniem jest dociążenie myszy). Takie operacje powodowały jednak utratę gwarancji na mysz. Teraz będziemy mogli indywidualnie dobrać wagę gryzonia z dokładnością niemal do dziesiątych części grama! Możemy mysz dociążyć z przodu, z tyłu, z prawej strony lub lewej, zależnie od naszych preferencji.

Przeprowadziliśmy kilka eksperymentów z odważnikami, jednak nie czujemy zbyt dużych różnic. Mysz dociążana z jednej strony o kilka gramów tak naprawdę działa podobnie jak wcześniej. Dopiero gdy przekładamy mysz po podkładce możemy poczuć, że myszka jest za ciężka z przodu lub z tyłu. Sami musielibyście sprawdzić, czy system odważników w G5 w ogóle do czegokolwiek się Wam przyda.

G5 ma ponadto wymienny firmware. Logitech może poprzez nowy firmware dodawać myszy kolejne funkcje lub np. eliminować problemy z niektórymi podkładkami. Podczas testów nie napotkaliśmy na żadne problemy, chociaż podobno występowały one przy podkładkach Icemat Original przy pierwszej wersji firmware. My testy rozpoczęliśmy od wymiany oprogramowania do najnowszej wersji 1.1. Proces aktualizacji firmware przypomina wymianę BIOS-u na płycie głównej.

Prócz myszki i pudełka z odważnikami dostajemy także instrukcję obsługi i płytkę ze sterownikami.

Logitech G5

Sterowniki te to popularny pakiet SetPoint, który Logitech dostarcza teraz ze wszystkimi swoimi myszkami i klawiaturami. Uzupełniono go o zakładkę Advanced Game Settings, która dostępna jest tylko w przypadku najnowszych myszek Logitecha zaprojektowanych z myślą o graczach (MX518, G5 i G7).

Z poziomu SetPoint możemy przypisać przyciskom myszki (z wyjątkiem lewego i prawego) dowolny skrót klawiaturowy czy jedną z predefiniowanych funkcji (przewijanie w lewo/prawo/górę/dół, "wstecz", "do przodu" itp.).

Możemy także regulować szybkość przemieszczania się kursora czy jego programową akcelerację (funkcje te są dostępne także w standardowych sterownikach myszy w Windows XP). Można również włączyć tryb rozpoznawania gier, w którym mysz może mieć wyłączoną programową akcelerację kursora czy wyłączone przypisane funkcje. Innymi słowy, jeśli zdefiniujemy dodatkowym przyciskom myszy funkcje w stylu "kopiuj" czy "wklej", używane przez nas w programach biurowych, to funkcje te mogą być automatycznie wyłączane po uruchomieniu gry.

Z poziomu zakładki Advanced Game Settings możemy zdefiniować pięć trybów czułości myszy z zakresu od 400 do 2000 DPI z krokiem co 50 DPI, a nawet z możliwością niezależnego regulowania czułości dla osi poziomej i pionowej! Tryby predefiniowane będziemy mogli potem zmieniać przyciskami pod rolką nawet w trakcie gry. Sama firma Logitech zaleca jednak ustawienie i używanie dwóch trybów, np. 2000 DPI do dynamicznej gry (bieganie, skakanie) oraz 400 DPI do precyzyjnego celowania. Wówczas podczas grania zależnie od potrzeby możemy szybko zmieniać czułość myszy.

Logitech G5

Logitech G5

Logitech G5

Logitech G5

Logitech G5

Logitech G5 najlepiej czuje się na podkładce Steelpad 5L. Mysz świetnie się na niej ślizga i stawia niewielki (chociaż wyczuwalny) opór. Gorszym wyborem dla G5 jest Razer Mantis Control. Mysz Logitecha sama w sobie jest dość ciężka, a jeśli jeszcze dodatkowo położymy na niej dłoń, czuć przy poruszaniu ręką chropowatą teksturę podkładki. Natomiast sama podkładka jest miła w dotyku dla nadgarstka (przyjemnie ciepła).

Nie przypadła nam do gustu szklana podkładka Icemat 2nd Edition. Nie dość, że jest nieprzyjemna w dotyku (zimna!), to jeszcze oparta o nią dłoń szybko się poci i zostawia mokre plamy. Logitech G5 też niezbyt się lubi z Icematem. Jeździ po niej z wyczuwalnym oporem, a przy tym nieprzyjemnie hałasuje. Ponoć Icemat to podkładka nie do zdarcia. Jednak pewnie szybko zedrą się stopki myszy, jeśli nie zastosujemy dodatkowych ślizgaczy.

Na podkładce ABIT Fatal1ty mysz Logitecha czuła się wyjątkowo dobrze i ślizgała się po niej jak po maśle. Nie przypadła jej natomiast do gustu podkładka Media-Tech, na której stawiała odczuwalny opór.

Na żadnej ze sprawdzonych przez nas podkładek mysz Logitecha nie gubiła sygnału. Nawet na czerwonej teczce ATI, która potrafi sprawiać problemy tradycyjnym myszom optycznym, laserowy G5 spisał się na medal!

3