Rynek odtwarzaczy płyt DVD uzbrojonych w dodatkowe możliwości pracy z nagraniami DivX i XviD jest obecnie bardzo szeroki. Kolejne produkty pojawiające się na nim powinny więc posiadać cechy potrafiące skutecznie wyróżnić produkt spośród tłumu podobnych odtwarzaczy. Producentom sprzętu Korr, model HYD-9907DX, wydaje się zapewne, że taki sprzęt na rynek wprowadzili. I rzeczywiście, odtwarzacz oferuje nowe funkcje w porównaniu ze swoimi poprzednikami. Zauważyć można to nie tylko w menu modelu, ale i w odtwarzanych plikach. Jak zapewnia producent, radzi on sobie z nagraniami XviD zapisanymi z technologią QPEL (Quarter Pixel), sprawiającą do tej pory wielu odtwarzaczom kłopoty. Jak wygląda odtwarzacz i praca ze sprzętem, możecie przekonać się czytając poniższy materiał. Zapraszamy.
Spis treści
Z zewnątrzSprzęt otrzymaliśmy w czerwonym opakowaniu. To kolor „przewodni” tego modelu, bowiem także tło pod menu wyświetlanym na ekranie telewizora drażni swoją jaskrawą czerwienią. W opakowaniu, jak w wielu innych przypadkach, kiedy zaglądaliśmy do pudełek z tanimi odtwarzaczami, nie znajdziemy wiele. Prócz odtwarzacza i instrukcji doszukać się można tylko pilota zdalnego sterowania oraz kabelka z trzema złączami typu cinch, pozwalającymi na proste przesyłanie obrazu i dźwięku do telewizora.



Odtwarzacz mierzy 430 × 280 × 43 mm i waży 2,8 kg. Wygląd odtwarzacza nie powala nowoczesnością. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że jest trochę stary, w stylu retro. To nieciekawe wrażenie sprawiają przyciski, jakie zastosowano na przednim panelu. Jest ich w sumie sześć. Cztery pod prostym wyświetlaczem i dwa kolejne umieszczone nie dość, że na krańcach obudowy, to dodatkowo pionowo. Jakby tego było mało, guzik odpowiedzialny za włączanie zasilania jest „analogowy” aż do bólu, i działaniem przypomina nieco klawisze ze starszych odbiorników radiowych. Pozostała piątka pracuje bardziej nowocześnie.


Warto tu zauważyć dziwne nieco ułożenie klawisza odpowiedzialnego za wysuwanie tacki na płytę. Nie jest nim przycisk położony najbliżej szufladki, ale jakby na przekór, najdalej od niej, po prawej stronie odtwarzacza.

Obok prostego wyświetlacza ze znakami prezentowanymi w jednym kolorze, znalazło się okienko pozwalające na komunikację urządzenia z pilotem zdalnego sterowania. O współpracy obu nieco później.

Tacka na płyty została umieszczona centralnie. W przeciwieństwie do modeli testowanych przez nas wcześniej, nie zastosowano tu delikatnej szufladki na płytę o wątpliwej trwałości. Tutaj jest ona potężniejsza i nie ugina się łatwo pod naciskiem dłoni z płytą. To dobrze. Wyżłobienie na krążek jest odpowiednio głębokie. Pozwala na prawidłowe umieszczenie płytki za pierwszym podejściem.

Na przednim panelu znajdziemy jeszcze mało efektowny, wypukły napis "Korr". Osobiście jestem zwolennikiem niewielkich i nadrukowywanych symboli, ten więc nie przypadł mi do gustu.
Na spodzie odtwarzacza niewiele znajdziemy. Są tu tylko cztery gumowe nóżki, umożliwiające pewne ustawienie odtwarzacza na innym sprzęcie lub na meblach. Bardzo dobrze, że nóżki te są całkiem wysokie. W innym wypadku znajdującym się pod odtwarzaczem przedmiotom grozić mogłoby porysowanie przez agresywnie wystające ze spodu urządzenia ostre końcówki śrub. Ten niewielki szczegół pogłębia tylko wrażenie, że do czynienia mamy ze sprzętem niedrogim, w którym do estetyki nie zdecydowano się przywiązywać za wielkiej uwagi.

Górna część obudowy zawiera wielki, wytłoczony napis firmowy.

Na tył odtwarzacza trafiły złącza, dzięki którym sprzęt możemy połączyć z zestawem audio oraz odbiornikami TV. Do dyspozycji użytkownika oddano tu zbiór połączeń wideo, w tym komponentowe, S-Video, composite oraz SCART, jak i wyprowadzenie analogowe dźwięku sześciokanałowego oraz cyfrowe wyjścia elektryczne (coax) oraz optyczne.



Pozdr
Pozdr
nie przesądzaj może jeszcze bedzie w koncu strona jest w budowie
"Samoczynne wyłączanie się odtwarzacza" w wadach moze byc potraktowane jako wieszanie sie przez osobe ktora nie czytala testu. Proponuje dopisac ".. przy dłuższej nieuzywalnosci"
pozdrawiam
A ten Korr to dla mnie szmelc... rdziewiejaca blacha mnie poprostu rozlozyla na lopatki
A czy można w tym odtwarzaczu manipulować pozycją obrazu na ekranie wyżej/niżej? Bo nie cierpię jak napisay nachodzą na wyświetlany obraz.