artykuły

Cyfrak za tysiaka - test 12 aparatów cyfrowych dla Kowalskiego

163
31 sierpnia 2005, 12:45 Michał Szulowski

Konica Minolta Dimage E500



Testowany przez nas aparat firmy Konica Minolta to tzw. "nówka sztuka" ;). Inne redakcje nie zdążyły jeszcze zniszczyć tego pudełka.

Konica Minolta Dimage E500 jest najtańszym aparatem w tym teście, mimo tego pozwala na rejestrację zdjęć o wielkości 5 megapikseli i oferuje całkiem duży, 2-calowy wyświetlacz LCD. Dzięki prostemu menu oraz cyfrowym programom tematycznym jest przeznaczona dla osób rozpoczynających przygodę z fotografią cyfrową. Z tego też powodu aparat jest bardzo prosty, a liczba przycisków oraz ich opis zostały ograniczone do minimum. Dodatkowo - płaska obudowa i niewielkie rozmiary predysponują do ciągłego podróżowania z właścicielem. Aparat zmieści się w każdej kieszeni lub torebce.



Dimage E500 charakteryzuje się najbardziej płaską obudową (25 mm w stanie spoczynku).

Mimo niskiej ceny aparat firmy Konica wyposażony jest w interfejs USB 2.0, choć - jak podaje specyfikacja - pracuje on jedynie z prędkością 12 Mb/s. Faktycznie - w czasie testu aparat ten był prawie najszybszy przy przesyłaniu danych do komputera, jednak swoich konkurentów wyprzedził bardzo nieznacznie. Natomiast Konica Minolta Dimage E500 okazała się aparatem, który miał najszerszy obiektyw w teście, którego ogniskowa w pozycji "wide" miała 32 mm. Nie jest to oczywiście duża różnica względem pozostałych obiektywów, jednak dodatkowe stopnie kąta widzenia przez obiektyw pozwalają na lepsze fotografowanie w pomieszczeniach, w czasie różnego rodzaju imprez.



Czy ten aparat ma jakieś funkcje? Wbrew pierwszemu wrażeniu - tak.

Konica Minolta Dimage E500 pozwala na bezpośrednie sterowanie wydrukiem zarówno poprzez Exif Print, jak i PictBridge. Udostępnia też funkcje dodatkowe, takie jak bracketing ekspozycji, pokaz obrazów, zmiana wielkości zapisanych obrazów, czy nanoszenie daty w sposób widoczny na zdjęciu. Ta ostatnia funkcja jest jednak naszym zdaniem mało sensowna, bowiem plik przechowujący zdjęcia ma taki atrybut jak czas utworzenia. Z drugiej strony po wydrukowaniu, atrybut ten nie jest widoczny, więc być może funkcja spotka się z zainteresowaniem użytkowników.



Standardowo zasilanie w postaci dwóch akumulatorów AA z niezbyt czytelnie oznaczoną biegunowością.

Aparat okazał się zupełnie wygodny w obsłudze, co wynikało częściowo z faktu maksymalnego uproszczenia dostępnych funkcji. Jedynym poważnym mankamentem w tym modelu jest ukrycie przez producenta trybu makro głęboko w menu. Inne aparaty udostępniają ten tryb bezpośrednio, co jest wygodniejsze w użyciu. Z drugiej jednak strony - jak często ten tryb będzie przydatny amatorowi?



Wyjątek godny naśladowania. Wraz z aparatem dostajemy odpowiedni dla niego pokrowiec, chroniący go przed kurzem i porysowaniem.

7