Jak zrobić, by pieniądze się zwróciły ;)
Oczywiście stawiając tak przewrotny śródtytuł mam na myśli zwiększenie częstotliwości pracy procesora, pozwalające na uzyskanie większej wydajności. Jak zwykle przystępuję do takich testów "z pewną taką nieśmiałością", czy przypadkiem nie uszkodzę układu. Ale z drugiej strony współczesne procesory są dość dobrze zabezpieczone przed przegrzaniem, a zachowując odpowiednią dozę ostrożności, nie powinno się nic złego stać.
Athlon 64 FX-57 pracuje z ustawieniami 14*200 MHz, co zapewnia częstotliwość 2,8 GHz. Taką częstotliwość łatwo osiągnąć na wiele sposobów: 13,5 * 208; 13 * 216; 12,5 * 224; czy wreszcie najciekawsze 12 * 233. Oczywiście by uzyskać maksymalną wydajność, należy zmniejszać mnożnik i zwiększać częstotliwość podstawową, pamiętając jednak o tym, by również pamięć pracowała optymalnie. Należy jednak również pamiętać o tym, by pamięci nie stanowiły zapory, która nie pozwoli nam skutecznie sprawdzić możliwości przetaktowywania procesora. Aby temu zapobiec, rozpoczęliśmy testy od ustalenia maksymalnej częstotliwości dla naszych pamięci, przy napięciu zasilającym je na poziomie 3,0 V. Wiedzieliśmy bowiem z wcześniejszych testów, że przy napięciu 3,2 V nasze DDR400 firmy Corsair działają bezproblemowo z najostrzejszymi ustawieniami nawet przy częstotliwości 233 MHz.
Niestety, płyta ASUS A8N-SLI Deluxe pozwala na ustawienie napięcia dla pamięci jedynie do 3,0 V, co ograniczyło zakres użytecznej częstotliwości do 222 MHz. Przekonaliśmy się o tym, obniżając mnożnik do wartości 13 i ustalając taką właśnie częstotliwość. Stabilność zestawu potwierdziliśmy korzystając z ScienceMarka 2, Super Pi oraz 3DMark2001. Następnie przeszliśmy do testów podkręcania procesora.
Tu pięć małych dygresji. Wykorzystana przez nas płyta ASUS A8N-SLI Deluxe po ustawieniu w BIOSie pamięci jako DDR433 automatycznie zmienia ustawienia pamięci (timingi) na automatyczne, co ogranicza znacznie wydajność. Ciekawą przypadłość zaobserwowaliśmy również w zachowaniu programu CPU-Z. Przy takim ustawieniu (DDR433) w czasie uruchamiania program zgłasza błąd i podaje jedynie podstawowe wiadomości o procesorze. Można temu zaradzić, uruchamiając na moment wspomniany już A64Tweaker. Co prawda powoduje to za pierwszym razem pojawienie się komunikatu o tym, że już działa inna kopia programu CPU-Z. Jednak następna próba uruchomienia CPU-Z kończy się już pomyślnie, a program wyświetla prawidłowo wszystkie dane. Kolejne nasze spostrzeżenie odnosi się do rozpoznawania przez ten program procesora. Spostrzegawczy czytelnicy zauważyli na ekranie przedstawiającym CPU-Z na pierwszej stronie tego tekstu różnicę pomiędzy polami Name i Specification. Ta pierwsza nazwa jest zaszyta w programie, druga zaś odczytywana jest z BIOSu. Dlatego w pierwszym przypadku zarejestrowaliśmy jeszcze nieprawidłową nazwę procesora. Natomiast na ekranie obok prezentujemy wynik działania tego samego programu po aktualizacji BIOSu płyty głównej do wersji 1.11, obsługującej prawidłowo nasz testowy procesor. Kolejna tyczy się... hmmm, sami nie wiemy, czy płyty głównej, czy też procesora. Otóż ustawienie połówkowego mnożnika, tj. np. 13,5 powoduje spowolnienie działania pamięci, bowiem jej taktowanie jest wyliczane w ten sposób: f podst. * część_całkowita(mnożnik) / mnożnik. W naszym przypadku ustawienie 225 MHz * 13,5 powoduje pracę pamięci z częstotliwością 217 MHz. Warto o tym pamiętać, próbując wykrzesać maksimum osiągów z posiadanego zestawu procesor + pamięci.
Ostatnie nasze spostrzeżenie dotyczy Cool&Quiet, a ściślej jego obsługi przez płytę ASUSa bądź przez sterownik procesora dołączony do tej płyty. Otóż po włączeniu tej funkcji ignorowane są ustawienia schematu zasilania w Windows, a ponadto niemożliwe staje się ustawienie mnożnika powyżej wartości nominalnej dla danego procesora, a więc w naszym przypadku ponad 14. Powoduje to brak możliwości skorzystania z funkcji C&Q w przypadku przetaktowanych procesorów, a szkoda, bo nie dość, że byłyby one wydajniejsze, to wciąż pozostałyby ciche.
Po określeniu maksymalnej częstotliwości pracy pamięci, wróciliśmy do ustawień standardowych, tj. 14 * 200 MHz, pozostawiliśmy też napięcie dla procesora ustawione automatycznie i maksymalne napięcie dla pamięci, tj. 3,0 V. Zaczęliśmy zabawę w podkręcanie, co w dużym skrócie wyglądało tak: częstotliwość podstawowa 207, mnożnik 14, efektywnie 2,9 GHz. Testy OK. Zwiększamy f podst. do 215, co daje nam 3,0 GHz przy napięciu 1,4 V. Wszystko działa, komputer dostaje zauważalnego kopa :). Bawimy się dalej, ale już ostrożniej - f podst. ustawiamy na 219 MHz, dzięki czemu procesor osiąga 3,05 GHz i nadal z zasilaniem standardowym pracuje bez najmniejszych problemów. Lecimy dalej - f podst. = 223 MHz i w efekcie procesor osiąga 3,122 GHz. Jednak pełną stabilność osiągamy po podniesieniu napięcia do 1,475 V oraz nieznacznym rozluźnieniu timingów. Trochę duża zmiana, ale okazuje się, że płyta automatycznie ustawia zasilanie o 0,05 do 0,07 V wyższe od wymaganego przez procesor. No więc lecimy dalej - f podst. = 227 MHz, efektywnie daje nam 3,18 GHz. Niestety, system nie wstaje, podnosimy więc napięcie procesora do 1,4875 V. System wstaje, ale jest niestabilny. Podnosimy napięcie do 1,5 V; system się załadował, nawet testy pozwalają się uruchamiać, ale niestety nie zawsze kończą się powodzeniem. Niestety, żadna próba zmiany napięcia zasilającego procesor, ograniczona przez BIOS do wartości 1,55 V nie przynosi powodzenia. Sprawdzamy stabilność procesora przy mnożniku 13 i okazuje się, że nie ma najmniejszych problemów.
Wracamy wiec do mnożnika 14 o i obniżamy ustawienia do 225*14=3150,1@1,4875V. Testowy komputer zyskuje pełną stabilność, a my świętujemy overclocking Athlona 64 FX-57 do częstotliwości 3,15 GHz. Natomiast eksperymentując jeszcze dalej doprowadzamy do tego, by Windows XP uruchomił się przy częstotliwości 3,2 GHz (229 MHz * 14) przy napięciu zasilania procesora 1,525 V. Niestety, nawet próbując regulować napięcie od 1,5 do 1,55 V nie udało nam się osiągnąć stabilnej pracy w teście Super Pi.
Po całej serii testów decydujemy się na jeszcze jeden, mały eksperyment. Zwiększamy mnożnik z 14 do 15 i zmniejszamy częstotliwość do 210 MHz i sprawdzamy, jak się zachowa nasz podopieczny. Tym samym osiągamy częstotliwość pracy 3,15 GHz, jednak przy żadnym napięciu zasilającym nie jesteśmy w stanie uzyskać stabilnej pracy. Dziwne, ale prawdopodobnie zaważyła na tym temperatura otoczenia, która pomiędzy momentem przeprowadzenia tych testów zmieniła się dość znacznie. Być może, gdy poprawimy coś w układzie chłodzenia, wówczas osiągniemy stabilną pracę. Bez wątpienia jednak 225 MHz * 14 zapewni większą wydajność, niż 210 MHz * 15.
- Jądro San Diego - co nowego
- Zestaw testowy
- Czy czas 64 bitów nadszedł? - testy syntetyczne
- Czy czas 64 bitów nadszedł? - testy w aplikacjach 64-bitowych
- Testy graficzne - niespodzianka!
- Testy w aplikacjach 32-bitowych
- Szybko pograć nie zaszkodzi
- Jak zrobić, by pieniądze się zwróciły ;)
- Gramy na GeForsie ;)
- GeForce 7800 GTX vs RADEON X850 XT PE - starcie drugie
- Podsumowanie
