Obudowa z zewnątrz - ciąg dalszy
Drzwiczki korzystają z ciekawego patentu, znanego już od dawien dawna w przemyśle meblarskim... a mianowicie są zamykane na magnes. W typowych obudowach z drzwiczkami są to różnego rodzaju mechaniczne zatrzaski. Tutaj dwa małe magnesy w zupełności wystarczają. Dodatkowo całość możemy zamknąć na klucz.
Za przednimi drzwiczkami znajdziemy zatoki na zewnętrzne urządzenia 3,5 oraz 5,25''. Prostokątne otworki bo bokach są przeznaczone na szyny, przy pomocy których montuje się napędy. Szyny mają swoje wady i zalety. Do zalet można zaliczyć szybki montaż nie wymagający narzędzi. Wadą jest to, że nie mamy możliwości dokładnego dopasowania czoła napędu do ścianki obudowy, ponieważ szyny zatrzaskują się w jednej pozycji. O ile w przypadku zwykłych urządzeń nie jest to problemem, to przy stosowaniu różnych nakładek maskujących już tak. Sharkoon Silvation oferuje możliwość przykręcenia napędu zwykłymi śrubkami, jednak w tym przypadku małe otwory również nie pozwalają na regulację.
Po wewnętrznej stronie drzwiczek przykręcone jest plastikowe "pudełko", którego rola jest bliżej nieokreślona. Z moich obserwacji wynika, że po zamknięciu drzwiczek dociska ono delikatnie swoją powierzchnią napędy, redukując hałas i wibracje. Pomysł może i ciekawy, ale w przypadku panelu do regulacji wentylatorów lub podobnego urządzenia, które ma "wystające" części, drzwiczki się nam nie zamkną. Całe szczęście, że to pudełko można zdemontować.
To co rzuca się w oczy w przypadku obudowy Sharkoon Silvation to dążenie do minimalizmu i prostoty obsługi. Filtry wyciągane od spodu obudowy, napędy montowane bezpośrednio z zewnątrz. Wszytko po to, aby ograniczyć potrzebę zdejmowania przedniego panelu.
I w sumie dobrze, bo aby to zrobić, należałoby odciąć zapinki trzymające przewody USB oraz FireWire. Jeśli tego nie zrobimy, wyrwiemy delikatne kabelki. A że dzięki takiej konstrukcji obudowy nie ma po co ściągać przedniej ścianki, to tym lepiej.
Jedno spojrzenie na tył obudowy i od razu rzuca się w oczy odwrotne rozmieszczenie niektórych elementów. Płyta główna montowana jest na odwrotnej ściance (tej, którą zazwyczaj ściągamy, chcąc się dostać do środka peceta). To spowodowało, że płyta ułożona jest "do góry nogami". Na swoim tradycyjnym miejscu pozostał jedynie zasilacz.
Ścianki obudowy przykręcone są tradycyjnymi śrubkami. Ze śrubek można zrezygnować i używać plastikowych zatrzasków. Są one jednak dość filigranowe i łatwo będzie je złamać. Zwykłe szybkośrubki byłyby zupełnie wystarczające.
Sharkoon Silvation posiada również czujnik otwarcia. Oczywiście nasza płyta główna musi wspierać to rozwiązanie, aby był z niego pożytek. Niezależne od płyty głównej są natomiast wypusty z otworami na kłódkę. Mają ok. 7 mm średnicy, można zatem popsuć nieco krwi potencjalnemu złodziejowi, który nie jest wyposażony w specjalistyczny sprzęt.
