Chłodzenie
Artykuł
Tomek Surmacz, Środa, 25 maja 2005, 12:27

Metodologia oraz wyniki

Procesor podczas testów pracował z częstotliwością 2200 MHz i napięciem 1,55 V. Z uwagi na specyficzną budowę modelu Sonic Tower wszystkie coolery pracowały w zamkniętej obudowie. Do jej wentylacji posłużył wolnoobrotowy wentylator GlacialTech SilentBlade 120 mm (950 obr/min, 37 CFM). Oczywiście należy jeszcze uwzględnić mały wentylator 80 mm, znajdujący się u spodu zasilacza, mimo że nie grzeszy przepływem (około 15 CFM), to jednak przerzuca nieco powietrza.

Wszystkie testowane coolery mają rozbudowaną konstrukcję i w teorii dość duże możliwości chłodzenia, zatem aby nie zatrzymywać ciepła przy procesorze, do testów użyliśmy pasty Arctic Silver 5, uznawanej za jedną z najlepszych past termoprzewodzących na świecie. Zanim przystąpiliśmy do testów obciążenia, pasta układała się na procesorze przez 24 godziny.

Do obciążenia procesora posłużył program Prime95. Przez pierwsze kilkanaście minut następowała stabilizacja temperatury. Po tym okresie temperatura miała już stały poziom, podlegający niewielkim wahaniom, w zależności od konkretnego etapu obliczeń w programie Prime95. Do odczytu oraz zapisu pomiarów temperatury posłużył program SpeedFan w wersji 4.22. Wyniki odczytów po okresie stabilizacji posłużyły do obliczenia średniej temperatury.

Dla przypomnienia dodam, że model Sonic Tower został przetestowany w trzech różnych konfiguracjach: z wentylatorem, bez wentylatora, ale korzystał wtedy z wentylacji obudowy oraz bez wentylatora i bez dodatkowej wentylacji obudowy. Dla porównania zostały również zamieszczone wyniki boxowego coolera, dodawanego do procesorów Athlon 64 3000+. Temperatura powietrza w pomieszczeniu wynosiła 20°C. Różne kolory słupków na wykresach oznaczają hałas, tak jak miało to miejsce w naszych poprzednich recenzjach. Im jaśniej, tym ciszej, po szczegóły zapraszam tutaj. A oto, jak wypadły coolery.


Temperatury, ogólnie rzecz biorąc, nie są wysokie. Obudowa była wentylowana, a procesor przesmarowany dobrą pastą. Firma AMD twierdzi, że obliczeniowa moc cieplna procesora Athlon 64 3000+ na rdzeniu Newcastle to 89 W. Po naszym delikatnym podkręceniu powinien wydzielać ponad 100 W ciepła. Patrząc na wartości temperatur trudno w to uwierzyć. Oczywiście wszelkie funkcje typu "Cool'n'Quiet" były wyłączone. Niemniej różnice między coolerami widać i wraz ze wzrostem "prawdziwej" mocy cieplnej, różnice będą się mocno pogłębiać.

Jako pierwszy uplasował się Thermaltake Beetle. Mimo że ma najmniejszy radiator, to jego "odrzutowy" wentylator zdobył dla niego pierwszą pozycję. Celowo nie testowaliśmy innych radiatorów z głośnymi, szybkimi wentylatorami, ponieważ ich konstrukcja jest przystosowana raczej do cichego chłodzenia. Poza tym wzrost wydajności byłby zdecydowanie niewspółmierny do dodatkowego hałasu, zwłaszcza w przypadku procesora takiego jak użyty do testów.

Spośród coolerów wyposażonych w wentylator 120 mm, obracający się z prędkością 1300 obr/min, najlepiej wypadł Thermalright XP-120. Szczerze powiedziawszy, najlepiej powinien wypaść Big Typhoon. Ma aż sześć ciepłowodów i co najmniej dwa razy większą powierzchnię oddawania ciepła od konkurenta ze stajni Thermaright. Nie stało się tak, ponieważ firma Thermaltake kolejny raz "przedobrzyła". Bardzo gęste użebrowanie Typhoona stawia duże opory dla powietrza tłoczonego przez wentylator. W efekcie przepływa go mniej przez aluminiowe blaszki. Sonic Tower, który posiada użebrowanie w nieco większych odstępach, wypadł o włos lepiej. Należy tu jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że wentylator zamocowany na jednym boku Sonica ma już dość ograniczone możliwości chłodzenia drugiej sekcji ciepłowodów. Tym bardziej uwidacznia się tu wpływ rzadszego użebrowania. Nieoficjalne źródła wspominają również o słabszym dopracowaniu technologii lutowania materiałów w coolerach Thermaltake, w porównaniu z produktami Thermalright.

Dalsze pozycje uzyskały Sonic Tower pozbawiony wentylatora oraz Beetle na minimalnych obrotach. Pozbawienie Sonica wentylatora zmieniło niewiele. Cooler efektywnie korzystał z wentylacji zapewnianej przez wentylator GlacialTech Silent Blade. Widać tutaj, że Sonicowi wystarczy nawet niewielki przepływ powietrza. Teza ta potwierdzona została również na naszym forum przez użytkowników radiatora. Pozbawienie Sonica choćby delikatnej bryzy gwarantuje dość znaczny wzrost temperatury. Wyłączając całkowicie wentylator w obudowie, słupek rtęci skacze juz niemiłosiernie, daleko wykraczając poza to, co oferuje boxowy, aluminiowy cooler, dodawany przez AMD. Mimo wszystko, nawet po zrezygnowaniu z wentylacji, radiator zdołał utrzymać procesor zupełnie stabilnie. Wpływ wentylatora 80 mm w spodzie zasilacza był tu naprawdę znikomy. Wentylatorek znajdował się tylko nad górnym kawałkiem jednej sekcji ciepłowodów i generował prawie niezauważalny przepływ. Choć niewykluczone, że rezygnując z tego wentylatora, temperatury jeszcze bardziej by skoczyły. Jak już wspomnieliśmy, Sonic Tower wykorzystuje nawet najmniejszy ruch powietrza. Szkoda tylko, że firma Thermaltake nie zdecydowała się na anodyzowanie aluminiowych żeber na kolor czarny. Zdecydowanie podniosłoby to wydajność w "trudnych" warunkach pracy.

Należy jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy. O ile w obudowach typu "tower" radiator nawet w przypadku braku wymuszonego obiegu powietrza jakoś sobie będzie radził dzięki konwekcji, o tyle stosowanie go w obudowach typu desktop bez żadnej wentylacji mija się z celem, ponieważ poziomo ułożone żeberka nie pozwolą na swobodny przepływ powietrza między nimi. W takiej obudowie bezwzględnie musi być wentylacja, chyba że planujemy założyć radiator na procesor o poborze mocy nie przekraczającym 30-35 W.

Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane