Chłodzenie
Artykuł
Tomek Surmacz, Środa, 25 maja 2005, 12:27
Thermaltake Sonic Tower

O ile Big Typhoon był coolerem bardzo cichym, to Sonic Tower jest niesłyszalny, w dosłownym tego słowa znaczeniu - nie posiada żadnego wentylatora.



Rzut oka na opakowanie. Jest duże, bo i cooler maleństwem nie jest.



W skład zestawu, oprócz ogromnego radiatora, wchodzi komplet montażowy na wszystkie platformy sprzętowe, instrukcja oraz dwa uchwyty do zamontowania wentylatora - to w razie gdyby komuś przyszła ochota na overclockerskie figle.





Radiator to iście monstrualna konstrukcja. Na sześciu kolumnach z ciepłowodów, osadzone jest łącznie 110 aluminiowych blaszek (po 55 z każdej strony). Łączna powierzchnia rozpraszania ciepła w przypadku Sonic Towera to około 8500 cm2. Jak do tej pory nie spotkałem się z radiatorem przeznaczonym do chłodzenia procesorów, który posiadałby większą powierzchnię.





Żebra przylutowane są do ciepłowodów w znacznie większych odstępach niż w modelu Big Typhoon. Dzięki temu sprawniej przebiega zjawisko konwekcji, polagjące na pionowym unoszeniu się powietrza. Jak wiadomo, cieplejsze powietrze, ogrzewane przez żebra radiatora, ma mniejszą gęstość, zatem unosi się. W ten sposób wytwarzane jest delikatne podciśnienie między żebrami, które zasysa chłodniejsze powietrze od spodu.



Mimo że Sonic Tower jest zaprojektowany jako radiator pasywny i powinna mu wystarczyć konwekcja swobodna, przy szybszych procesorach wymaga ruchu powietrza w obudowie. Najlepiej jeśli jest on generowany przez wentylator na tylnej ściance obudowy (pod zasilaczem) lub przez wentylator w zasilaczu tuż nad płytą główną.



Jakość wykończenia podstawy jest identyczna jak u rodzeństwa. Podstawa jest równa, ale słabo wypolerowana.



Zapewne wielu z Was zastanawia się, czy takie monstrum nie uszkodzi płyty lub procesora. Otóż nie, nie uszkodzi, przynajmniej jeśli mu umyślnie nie pomożemy. Sonic Tower, mimo sporych gabarytów, waży 690 g. Może i sporo, ale skoro nie było problemów z kruchym, odsłoniętym rdzeniem procesora Athlon XP (sprawdzaliśmy), to i nowym „opancerzonym” procesorom nic nie grozi. Oczywiście należy mieć na uwadze wysoko położony środek ciężkości radiatora, zatem kopanie, rzucanie czy przewożenie komputera z zainstalowanym coolerem, po wątpliwej jakości polskich drogach, nie jest zalecane, jednak dotyczy to praktycznie wszystkich konstrukcji typu „tower”.

Instalacja radiatora, nie wymaga demontażu płyty głównej, o ile pod podstawką znajduje się fabryczna płytka montażowa (taka jak na przykład w płytach pod procesory Athlon 64). Z uwagi na duże gabaryty lepiej jednak całą operację przeprowadzić poza obudową komputera, a płytę włożyć do niej jak już wszystko będzie pozakręcane. Części nie ma zbyt wiele, kilka podkładek, cztery śruby i osiem nakrętek. W porównaniu do instalacji pasywnych „kanapek” na karty graficzne, instalacja tych coolerów to bułka z masłem. O ile sama instalacja jest względnie prosta, to przy projektowaniu elementów montażowych dla platformy K8, komuś niestety zabrakło nieco wyobraźni. Wkręcenie śrub montażowych do samego końca powoduje bardzo duży docisk coolera do CPU, a co za tym idzie, równie duży docisk płytki znajdującej się po drugiej stronie płyty do jej laminatu. W efekcie komputer albo nam się wcale nie uruchomi, albo będzie niestabilny. W najgorszym wypadku można coś trwale uszkodzić. Tak więc rozwaga i zdrowy rozsądek są bardzo zalecane. Problem ten ma nieco mniejsze znaczenie w przypadku wcześniej opisywanych coolerów, ponieważ ich rozbudowane górne części wymuszają ułożenie śrubokręta w łebku śruby pod kątem - po przekroczeniu pewnego poziomu docisku śruba będzie się na tyle ciężko obracać, że śrubokręt będzie się wyślizgiwał. Trudno w takich warunkach dokręcić śruby za mocno.



Gdybyśmy chcieli wykorzystać Sonica do agresywnego chłodzenia i podkręcania procesora, należy zamontować wentylator. Dostarczone zaczepy pozwalają na montaż wentylatora o rozmiarze 120 mm i należy je zamontować w radiatorze przed instalacją całości w komputerze, ponieważ jeśli radiator znajdzie się już na CPU, wkręcenie dolnego zaczepu nie będzie możliwe. Wybór konkretnego modelu wentylatora pozostawiono użytkownikowi.

Podczas naszych testów Sonic Tower pracował w trzech konfiguracjach.
  • Bez wentylatora na radiatorze, wykorzystując przepływ powietrza generowany przez wolonoobrotowy model 120 mm na tylnej ściance obudowy,
  • Bez wentylatora na radiatorze i bez wentylatora w tylnej ściance obudowy; jedyny ruch powietrza był generowany przez mały wentylatorek 80 mm znajdujący się w zasilaczu (miał około 1700 obr/min),
  • Z wentylatorem na radiatorze; do tego celu użyliśmy modelu Thermaltake Smart Case Fan II, pracującego z prędkością 1300 obr/min. Pozwoli to porównać wyniki z modelem Big Typhoon, którego wentylator również ma 1300 obr/min. W tym teście także obudowa była wentylowana.


Z montażem wentylatora związany jest pewnien problem. Jest on na tyle nisko osadzony, że koliduje z pamięciami RAM. W przypadku naszej płyty testowej, po założeniu wentylatora zablokowane zostały dwa sloty DIMM.

Krótka specyfikacja :
Wymiary: 112x112x150 mm
Masa : 692 g
Wentylator: brak w zestawie, pasują modele 120 x 120 x 25 mm
Orientacyjna cena: 169 zł


Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane