Wymagania sprzętowe: Doom 3 w krainie strategii czasu rzeczywistego
Niestety, szanowni Czytelnicy. Najnowsza strategia z GSC Game World jest prawdziwym testem sprawnościowym dla nawet najszybszych komputerów. Minimalne wymagania sprzętowe podawane przez producenta to: procesor klasy Pentium 4 1500 MHz lub jego odpowiednik ze stajni AMD, 512 megabajtów pamięci RAM plus karta graficzna obsługująca DirectX 8.1, czyli od RADEONa 8500 wzwyż. My testowaliśmy wojenne zmagania Aleksandra na komputerze z procesorem Pentium 4 3,0 GHz, 1 GB pamięci RAM i kartą RADEON 9700 PRO. Dość powiedzieć, że w rozdzielczości 1280x1024 liczba klatek na sekundę często oscylowała w granicach 35 i mniej. Naprawdę, ciężko jest stwierdzić, dlaczego „Aleksander” ma tak koszmarnie wyśrubowane wymagania względem sprzętu. Nie tłumaczy tego ani grafika – dość słaba, jak już wcześniej napisałem – ani zaawansowane skrypty sztucznej inteligencji. Skrypty, których po prostu... nie ma.
Dodatki: licencja filmowa = same plusy?...
Kampania Aleksandra Macedońskiego zwanego Wielkim to nie wszystko, co programiści z GSC mają do zaoferowania. Zdesperowani gracze mogą skorzystać z opcji „Potyczka”. Wybierając jedną z czterech nacji (Macedończycy, Persowie, Egipcjanie, Hindusi), możemy znacznie przedłużyć zabawę w „Aleksandra”. Dodatkowo, autorzy przygotowali pięć krótkich scenariuszy oraz opcję gry w sieci lokalnej. Zatwardziali fani Aleksandra Macedońskiego mogą spróbować swoich sił w globalnej pajęczynie. O ile, rzecz jasna, znajdą partnerów do rozgrywki...
Licencja filmowa to również inne zalety. Na płytach z grą zamieszczono obszerny wywiad z twórcą muzyki do filmowego „Aleksandra” – Vangelisem. Kinowy trailer to już miły, choć zbędny dodatek.
Podsumowanie : gra jak żywot Aleksandra...
Aleksander Macedoński skonał w męczarniach w Babilonie w wieku 33 lat. W swoich ostatnich dniach był ponoć alkoholikiem, a jego obsesyjna wiara, że jest synem samego Zeusa Gromowładnego, sprowadziła na niego falę szyderstw i kpin ze strony greckich miast-państw. Był największym wodzem w historii świata. Jego imperium roztaczało się od Bałkanów po Himalaje i od Egiptu po Morze Kaspijskie. Juliusz Cezar uważał go za największego stratega wszechczasów. Podobno Cesarz Kaligula paradował w napierśniku, który pochodził z grobowca wielkiego Macedończyka. Podziwiał go Napoleon Bonaparte i Żelazny Kanclerz Otto von Bismarck. Legenda Aleksandra niezmiennie fascynuje kolejne pokolenia. Szkoda, że materiał na epicką opowieść został zmarnowany. „Aleksander” mógł być grą wybitną, na miarę Rome: Total War. Niestety zaserwowano nam kolejny średnio udany program wspierający marketing bardzo płytkiego filmu rodem z Hollywood.
Komu polecam tę grę? „Aleksander” będzie doskonałym prezentem pod choinkę. W zestawie z filmem na DVD. Dlaczego? Bo, jak mówi mądre przysłowie, darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby...
| Grafika: | 6/10 |
| Dźwięk: | 8,5/10 |
| Grywalność: | 4/10 |
| Ogółem: | 6,7/10 |
Platforma: PC
Cena: 119,90 zł
Dystrybutor: Cenega

Polecam mało znaną gierke Silent Storm. Ze starszych pozycji (chyba 98 rok) nie wiem czy grałeś w Incubation - świetna gierka, a grafika całkiem znośna, nawet dziś.
Brakuje mi zato troszkę gier taktycznych. Seria Combat Mission (Africa Corps i Berlin to Barbarossa) rządzi niemniej brakuje czegoś w stylu Ufo:Enemy Unknown (na temat Aftermatch wolę się nie wypowiadać) albo jeszcze lepiej Laser Squad w który grałem jeszcze na C64. Nikt nie potrafi podchwycić genialnego pomysłu i zrobić rimejka?
Ooo
To była świetna gra
"... Innym razem czeka nas ostra przeprawa z piratami terroryzującymi nadmorskie miasta. Budujemy dwie triremy plus dwurzędową biremę i z taką „flotą” wyruszamy na środek morza. Zatapiamy dwie, trzy obskurne galery. Grecki ogień dokończy dzieła zniszczenia! Zwycięstwo! Cała misja zajmuje niecały kwadrans. Przykładem ekstremalnym jest bitwa pod Gaugamelą. Zdeptanie wojsk Dariusza zajmuje macedońskim hetajrom (ciężka kawaleria) dokładnie 180 sekund czasu rzeczywistego. To nie żart! Bitwę, która otworzyła Aleksandrowi wrota Mezopotamii możemy stoczyć w iście ekspresowym tempie..."
I to wystarczy mi za całe posumowanie... (nie liczac absurdalnych wymagań sprzętowych tej gry zupełnie nieadekwatnych do grafiki którą oferuje) - IMHO takie coś w rzetelnym RTS'ie nie powinno mieć miejsca... Panowie z GSC zafundowali nam "fast-food" i mam tylko nadzieję, że Stalker będzie gra bardzo udaną w przeciwieństwie do tego gniota...
Transport Tycoon no piękne czasy były
noo mnie, jak napisałem w tekście z flanki zaskoczyła konnica. Na szczęście procarze to jakieś klony Herkulesa wciągneli ich nosem bez mrugnięcia jak kokainowiec krechę
Acha! zapomniałbym budynki w grze można niszczyć... ale tylko odziałami wyposażonymi w broń strzelecką tudzież miotaną
Powiedzmy że mogę zobaczyć co to za licho choć... szczerze - nie sądzę żebym kiedykolwiek się zabrał za Zoo Tycoona niezależnie od numerku. Staram się nie mylić strategii z ekonomicznymi ani nawet RTS-ami (choć bitwy serii Total War są chlubnym wyjątkiem w rodzinie RTSów gdzie DZIAŁA flankowanie, zaskoczenie i generalnie inna taktyka poza J.I.Stalina). Natomiast wśród tycoonów przyciągął mnie, a nawet moją dziewczynę (!!!!!!! jako jedyna gra w historii !!!!! poza pasjansem
A co do hipków - wolę gdy robią ten cały "ambaras" na widok falangi naprzeciw, peltastów z flanki i szarży hetajrów od tyłu
Hearts of Iron 2 !!! To powinniście zrecenzować na pierwszym miejscu (skoro już jest
Ja już mam jakieś zboczenie w kierunku strategii...