Grafika: 9/10
Anachronox jest starożytną grą bazującą na silniku Quake 2. Wszakże moje zachwyty nad jego grafiką sprzed lat dziś pozostają nienaruszone. Anachronox bowiem posiada coś ponad zwyczajne technikalia – wysmakowany design. Poczynając od konstrukcji poziomów, przez architekturę, postacie, aż do zwykłej różnorodności lokacji. Od katedr, przez komiks o superbohaterze, do zimnej, futurystycznej architektury. Jest w tym rozmach i zabawa, wizja i pragmatyka. Po prostu – Anachronox.
Dźwięk: 9/10
Anachronox posiada zupełnie nieprawdopodobną ścieżkę dźwiękową. Być może dlatego, iż jest grą starą, a więc nie modną, nie korzystającą z orkiestrowych kawałków, z techno czy innego hip-hopu. Muzyka jest na wskroś elektroniczna, w doskonałym stylu Klausa Schulze. Miękka, ilustracyjna, zadumana. A co ważniejsze, podobnie jak to było w Unreal czy Deus Ex, muzyka aktywnie, twórczo wspiera nastrój gry. Bez podkładu muzycznego, współgrającego z kolorami tekstur nie byłoby Anachronoxa...
Grywalność: 9/10
Anachronox od strony ścisłej grywalności bazuje na rozwiązaniach znanych, między innymi z serii Final Fantasy. Anachronox posiada bardzo podobną ogólną konstrukcję – walk, rozmów, zadań. Walka toczy się w tym charakterystycznym trybie turowo-rzeczywistym. Zadania odsyłają nad od punktu A do punktu B. Sporo bonusowych przedmiotów i sporo kombinacji na zasadzie – umiejętności postaci a coś/ktoś w danej lokacji.
Nic nowatorskiego, ale i nieczęsto można spotkać właśnie takie ogólnie rozwiązania w grach de facto RPG. A to wszystko zanurzone w sosie pysznej grafiki 3D. Jednakże Anachronox błyszczy nie przez takie rozwiązania techniczne, ale przez treść, jaką w nie wlał. I to owa treść napełnia życiem wnętrze Anachronoxa. Doskonały przykład na to, co potrafi zrobić dobra fabuła z gry. Po prostu – uczynić ją wielką.
Ogólnie: 9/10
Anachronox zawiera w sobie mieszankę, która szczególnie mi się spodobała. Bezbłędna, klimatyczna muzyka, smaczny, wyrafinowany design i zupełnie nieprawdopodobna fabuła nasączona dobrym humorem i dystansem. W której innej grze możemy sobie pochodzić Planetą? I superbohaterem z wątpliwościami? I nieżywą sekretarką? Od razu przychodzi na myśl klimat “Autostopem przez Galaktykę”. I tutaj, jak sądzę, tkwi sedno wybornego smaku Anachronoxa – w unikalnej fabule, której daleko od śmiertelnie poważnego nastroju. Fabule ironicznej, zabawnej, igrającej z konwencjami. Anachronox nie zrobił wielkiej kariery jako gra. Trudno powiedzieć dlaczego. Stawiałbym na brak promocji gry, czy może brak szerszej, nieco wyrobionej publiczności, zdolnej dobrze bawić się przy konwencji zaproponowanej przez grę. Anachronox nie zrobił wielkiej kariery, zgadza się, lecz wystarczy przejrzeć zasoby internetu, aby przekonać się, iż nie został grą zapomnianą. Ma wielu wdzięcznym fanów pamiętających dobrą zabawę, jaką z Anachronoxem zaznali. Anachronox jest grą specjalną, do której zawsze chętnie się wraca myślą. Anachronox... no tak – oto właśnie jest Anachronox.

Może ta recka przełamie mój opór
Dwa razy czytałem artykuł i nie zauważyłem tego "Fantasty"
IX również była na PSX więc i ją można odpalić za pomocą emulatora PSX bz problemów.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
To powinni nam teraz zapłacić za reklamę!!!
pozdr.
love, peace & shit