Spis treści
Ekstremalny Pentium 4
Pentium 4 Extreme Edition to specjalna wersja procesora przeznaczona dla najbardziej wymagających entuzjastów komputerów. Głównym założeniem Intela przy projektowaniu układu było uzyskanie najwyższej możliwej wydajności, bez względu na koszty. Tak też powstał pierwszy P4EE, który tak naprawdę jest odmianą układu Intel Xeon, przeznaczoną dla komputerów biurkowych. Pierwszy P4 Extreme Edition produkowany był w technologii 130 nm (0,13 mikrona), miał 512 kB pamięci podręcznej drugiego poziomu (L2 cache) i aż 2 MB pamięci podręcznej poziomu trzeciego (L3 cache). Jako że architektura NetBurst chętnie pożera zarówno całe dostępne pasmo pamięci, jak i wbudowaną w procesor pamięć podręczną, dodatkowy cache pozwolił na uzyskanie wyraźnie wyższej wydajności P4EE w stosunku do "zwykłego" P4 pracującego z takim samym zegarem. W niektórych aplikacjach przyrost wydajności dochodził nawet do 20 procent. A jednak Pentium 4 Extreme Edition to procesor dla tych, którzy nie cierpią na braki gotówki. Ceny układów z tej rodziny liczone są w tysiącach złotych. Jeśli jednak wymagacie najwyższej wydajności, koszty nie są ważne.
Pentium 4 Extreme Edition pojawił się w dwóch wersjach dla podstawki Socket 478: 3,2 i 3,4 GHz. Wraz z pojawieniem się nowej podstawki LGA775 Intel przeniósł swój flagowy układ także na tę platformę. Początkowo Pentium 4 EE w wersji LGA775 pracował z częstotliwością 3,4 GHz na szynie systemowej 800 MHz, jednak niedawno Intel wprowadził szybszą wersję układu, 3,46 GHz, komunikującą się ze "światem zewnętrznym" przez szybszą magistralę o efektywnym zegarze 1066 MHz (przepustowość 8,4 GB/s). Procesor wciąż wykorzystywał rdzeń Gallatin układów Xeon (będące pochodną rdzenia Northwood), miał 2 MB pamięci cache L3 i produkowany był w technologii 0,13 mikrona.
Wreszcie nastał czas na duże zmiany. Układ Pentium 4 Extreme Edition został przeprojektowany. Usunięto mu pamięć podręczną L3, natomiast powiększono pamięć L2 z 512 kB do 2 MB! To dwa razy tyle, ile mają procesory Pentium 4 "Prescott" i cztery razy tyle, ile mają układy Pentium 4 "Northwood"! Nowy, ekstremalny Pentium 4 dostał także technologię EM64T (Extended Memory 64-bit Technology - czyli 64-bitowe adresowanie pamięci) oraz bit XD (Execute Disable) zapobiegający atakom niektórych wirusów. Podobnie jak P4EE 3,46 GHz, nowy procesor pracuje już na magistrali 1066 MHz. Zwiększono mu także zegar do 3,73 GHz. Jak już wspomnieliśmy we wstępie, nowy Extreme Edition produkowany jest już w technologii 90 nm. Zbudowany jest ze 169 milionów tranzystorów.
Powyższe dane brzmią dziwnie znajomo, nieprawdaż? Owszem, nowy P4 Extreme Edition wykorzystuje tak naprawdę zmodyfikowany rdzeń Prescott, w którym zwiększono pamięć cache L2 z 1 do 2 MB, uaktywniono 64-bitowe rozszerzenia (które są w rdzeniu Prescott obecne od pierwszej wersji układu) i włączono bit XD. Niestety nowy rdzeń niesie ze sobą jedną zasadniczą wadę - o połowę dłuższy potok wykonawczy. Oznacza to, że przy tym samym zegarze nowy procesor może być nawet wolniejszy od swojego odpowiednika z rdzeniem Gallatin (czy Northwood). Szerzej o porównaniu możliwości oraz wydajności procesorów Prescott i Northwood pisaliśmy w naszej recenzji Pentium 4 "Prescott" - zachęcamy do jej przeczytania, może bowiem wiele wyjaśnić.
Testowany egzemplarz
W naszym laboratorium przetestowaliśmy przedprodukcyjny procesor w wersji inżynieryjnej. Układ nie różni się jednak strukturą od procesorów, które trafią do sprzedaży. Ma natomiast odblokowany mnożnik, a jego cechą charakterystyczną są napisy "Intel Confidential" na metalowej osłonce rdzenia procesora. Zdjęcie naszego układu zamieściliśmy po lewej stronie - po kliknięciu otworzy się duży obrazek.



Dla mnie ważniejsza jest wydajność w aplikacjach, więc jak na razie wybór jest jeden - Intel:)
Dla mnie ważniejsza jest wydajność w aplikacjach, więc jak na razie wybór jest jeden - Intel:)
W jakich aplikacjach potrzebna Ci jest az taka wydajnosc? I tez bez przesady, roznice sa raczej niewielkie i nie zawsze Intel wygrywa. Po drugie zeby placic taka cene za procek (gdy mozna kupic inny, tanszy, czesto lepszy) trzeba byc chorym....
Zgadzam się z obikiem. Pomijając specjalistyczne programy do obróbki wideo moc dzisiejszych procków nawet z dolnej półki jest zdecydowanie wystarczająca do korzystania z aplikacji. Moc takich monstrów jak AthlonFX czy Pentium 4EE można jedynie spożytkować grając w najnowsze produkcje ze świata gier a tu jak widzimy AMD górą!
Ciekawe, jak P4EE poradzi sobie w 64 bitach.
Dla grafików to są Xeony. EE to procesor dla zamożnych graczy.