Budowanie prostych aparatów cyfrowych nie jest dziś zapewne zadaniem łatwym. Gdzie by nie spojrzeć na oferty kompaktowych „cyfrówek”, wszędzie widać podobne parametry. Standardem są trzy lub czterokrotne powiększenia optyczne, podobne rozdzielczości sensorów optycznych, dopasowane do potrzeb początkujących amatorów fotografii. Przed firmami oferującymi sprzęt staje więc trudne zadanie wymyślenia czegoś szczególnego, co przyciągnie użytkowników akurat do ich produktu. Firma BenQ już nie po raz pierwszy spróbowała swych sił w tym zadaniu, dodając aparatom cyfrowym nowe, niespotykane w nich często funkcje, wbudowując w urządzenie tuner radiowy i odtwarzacz plików MP3. W sumie powstała dość ciekawa kombinacja prostego aparatu cyfrowego z urządzeniem grającym. Poniżej możecie zobaczyć, jak taka hybryda sprawuje się w pracy.
Spis treści
Specyfikacja
Model S40 produkowany jest w trzech kolorach. Wszystkie są aluminiowe, różnią się jednak akcentami. Testowany model był niebieski. Dostępne też są egzemplarze z czerwonym i czarnym wykończeniem.



W opakowaniu, prócz samego cyfraka otrzymamy baterię litowo-jonową (to nie „paluszek”), kabel zasilania, przydany podczas ładowania aparatu, kabel audio-wideo oraz słuchawki. Do pudełka trafiła też polska instrukcja, więc ewentualne wątpliwości podczas korzystania z S40 można rozwiać czytając w rodzimym języku.
Na płycie z oprogramowaniem znalazło się kilka aplikacji pomagających w przenoszeniu danych z i do pamięci aparatu. Ponieważ „cyfrak” rozpoznawany jest w nowszych systemach Windows jako dodatkowy dysk flash, ich zastosowanie nie jest konieczne. Pliki można przenosić bezpośrednio do wybranych katalogów.



Teraz pokrótce o specyfikacji BenQ S40. Sprzęt zamknięto w obudowie o wymiarach 96×63×40 mm. Bez baterii, waga sprzętu to około 180 gramów. Mimo że aparat dostał matrycę CCD z ponad 4,2 mln punktów, efektywnie pracuje tu niecałe 4 mln z nich, dokładnie 3,98 mln. Pozwala to na wykonywanie fotografii z rozdzielczością do 2304 na 1728 punktów.
Optyka BenQ S40 umożliwia trzykrotne powiększanie fotografowanego obrazu, to odpowiednik obiektywu 35 mm – 104 mm w fotografii 35-milimetrowej. Optycznemu zoomowi towarzyszy jego cyfrowy odpowiednik, powiększający czterokrotnie.
Fotografie makro można wykonywać tym sprzętem z odległości od 15 cm. To niestety nienajlepszy wynik, patrząc na konkurentów, którzy potrafią chwytać tego typu ujęcia z ledwie kilku centymetrów. Nie jest to jednak wada, kiedy aparat jest wykorzystywany jak typowy kompakt, który wyciąga się z okazji rodzinnych imprez, wyjazdów itp. Tam częściej powstają fotografie spoza świata mrówki Z :).
Szybkość migawki w S40 to od 1/30 do 1/1000 s, czułość ISO może być dobierana automatycznie lub ręcznie, z zakresu ISO 100 i 200. Aparat dostał wbudowaną lampę błyskową.
Ujęcia można wybierać nie tylko za pomocą celownika optycznego, ale i 1,5-calowego ekranu LCD.
Fotografie zapisywane są w formacie JPEG. Sekwencje filmowe, o rozdzielczości 320 na 200 punktów, trafiają do pamięci aparatu jako pliki ASF. Prócz wewnętrznej pamięci S40, o pojemności 14 MB, sprzęt można wyekwipować w karty formatu Secure Digital (o pojemności do 256 MB). Fotografie mogą być opatrzone dźwiękowymi komentarzami w formacie WAV.
Pozostało jeszcze radio i odtwarzacz plików MP3. Tuner radiowy wyszukuje stacje radiowe w zakresie od 87,5 MHz do 108 MHz.
Wymiana danych z komputerem przebiegać może przez przenoszenie karty do czytnika SD lub bezpośrednio, co jest sposobem równie wygodnym, przez interfejs USB. Nie zastosowano tu jednak szybszego połączenia USB 2.0, a tylko USB 1.1.

Ale pewnie i tak wielu ludziom wystarczy
Ja mam fuji s5000 nie narzekam
Kiepski ten aparat
Poprawione!
A tak w ogole to jakiej wielkosci jest matryca? Jest chyba mikroskopijnie mala - szumy sa olbrzymie!
Jako odtwarzacz mp3 / radio - tez sie nie nadaje - troche to za duze.
Stwierdzenie chyba nieco na wyrost. Jest raczej przeciętny, żeby nie powiedzieć brzydki.
No i bardzo dobrze, że się nie zdarza, bo żadna szanująca marka nie zrobi ze swojego sprzętu wielkiego G**** do wszystkiego, które w rzeczywistości do niczego się nie nadaje.
Coś mało tych wad wypisałeś... Uważasz, że to w ogóle do czegoś się nadaje? Zakres czułości piszesz... Tu nie ma żadnego zakresu, są jedynie 2 wartości, a to nie zakres, bo nie ma nic pomiędzy. Tak samo szybkość migawki... od 1/40 sekundy - parodia! Czyli aparat głównie do zdjęć w dzień. O nocnych można pomarzyć, no chyba, że z lampą, która jest i tak pewnie tragiczna, a wyposażenie w nią aparatu jest raczej oczywiste, więc taka uwaga jest nieco dziwna. I jeszcze ta cena... Prawie 800 zł za takiego złoma! Toż to rozbój w biały dzień! Za te pieniądze można mieć już prawdziwy aparat, który będzie o lata świetlne przed testowanym i to w każdej fotograficznej dziedzinie! Choćby pierwszy z brzegu Canon A70, wcale nie nowy.
Sama recenzja to jedynie opsi wyglądu aparatu i jego menu. Nie ma ŻADNEGO testu jakości zdjęć! Zajęliście się bardziej radiem i muzyką, niż samym zagadnieniem foto! Nie wiem, czy to z założenia, że aparat się i tak do niczego nie nadaje, czy może z niewiedzy... Proponuję albo zatrudnić kogoś do testów, kto ma o tym pojęcie, albo ich zaprzestać, bo naprawdę to psuje opinię o serwisie. Pamiętajcie, że o PcLab się także pisze w sieci i na forach. A na forach foto raczej nie będą to przychylne wypowiedzi. Gdybyście zrobili choć jeden test jakiegoś normalnego i prawdziwego aparatu, to możnaby Was polecać i zyskalibyście może nieco nowych czytelników. Tak, jak to się dzieje z portalem benchmark.pl . Testy mają coraz lepsze, choć wcześniej sam ich poprawiałem. Weźcie z nich przykład
Odnośnie jakości zdjęć samego aparatu to jest także bardzo słabo - tzn. gorzej niż w innych Waszych recenzjach i zastanawiam się dlaczego... Ogólnie, ładnie je obrabiacie, ale w tym wypadku zapomnieliście chyba o ostrości. Bo jej nie ma po prostu na niektórych zdjęciach. Polecam więc do tego filtr w Photoshopie - jest ich kilka i naprawdę rewelacyjnie podniosłyby jakość zdjęć.
A może się mylę i ten test nie miał na celu podtrzymania wysokiego poziomu merytorycznego wortalu i jest on zrobiony także dla laików. Bo wygląda raczej jak isntrukcja obsługi - to się udało naprawdę nieźle...
Pozdrawiam i życzę powodzenia na przyszłość.
No właśnie, ale czemu tego jakoś bardziej nie zaznaczyliście? Bo niektórym może pozostać pewien niesmak, czytając coś podobnego, tak jak mi. Mimo, że to w sumie nie aparat, to chętnie bym zobaczył zdjęcia kilku innych motywów, a nie tylko JEDEN. Pisząc w ten sposób recenzję nie ujawniacie wszystkich mankamentów danego towaru. Weźcie pod uwagę, że osoby, które się nie znają, mogą się zasugerować takim opisem. A później okaże się, że to cudo nie jest takie wspaniałe, że zdjęcia są tragiczne, że się nie da nim bardziej poeksperymentować.
Sam nie wiem, ale jak wspomniałem, czuję niedosyt
No i nadal uważam, że tych wad jest za mało wypisanych.
Tzn. rozumiem, że to miał być żart, nieprawdaż...? Polecam kliknięcie na link do forum foto z mojego podpisu. W tej cenie można kupić już PRAWDZIWE aparaty, a nie jak potocznie mówimy "popierdółki"
Ponadto nie skreślaj od razu tej zabawki. Twoją pasją jest fotografia cyfrowa, moderujesz forum poświęconym temu tematowi i przywiązujesz bardzo dużą wagę do jakości zdjęć. Natomiast jest masa osób, którym wystarczą nawet zdjęcia z komórek (!). Dla nich taki BenQ z odtwarzajką MP3 i radyjkiem będzie znakomitą zabawką. Canon cykający lepsze fotki, ale pozbawiony MP3, może już nie być dla takich osób atrakcyjny. Rozumiesz, co mam na myśli? Staraj się nie mierzyć wszystkich własną miarką.