artykuły

Painkiller: Battle out of Hell

32
6 lutego 2005, 22:14 Krzysztof Marcinkiewicz
Osłabiona Ewa resztkami sił ratuje Daniela z opresji. Otaczające go hordy przeciwników nieubłaganie nacierają na ledwo żywych wojowników. Ewa otwiera portal, który wyprowadza ich z Piekła. Garner zdaje sobie jednak sprawę, że udało mu się jedynie spowolnić realizację planów Alastora, oraz że niedługo znów będzie on gotowy do podbojów. Jedyne wyjście to dorwać go i rozwalić, nim zregeneruje swoje siły. Nie ma innej opcji - Daniel chwyta painkillera i rusza do sierocińca umiejscowionego w czyśćcu. Miejscu, w którym Alastor werbuje nieświadome swojej sytuacji dusze dzieci. W ten oto sposób rozpoczyna się nowa misja Garnera, która tym razem oprócz grozy rodem z najstraszniejszych horrorów balansuje na granicy schizofrenii, a im dalej zagłębiamy się w scenariusz gry, tym obłęd staje się większy...

Spis treści

Zgadzam się, że polskie tytuły ogłaszane są wielkimi produkcjami tylko w naszym kraju - zachodni dziennikarze bardziej rzetelnie podchodzą do kwestii ich oceny. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że to wcale nie Crime Cities czy Chrome są najlepszymi wizytówkami polskich producentów. Nic z tych rzeczy - patrząc na recenzje jedyne dwa liczące się tytuły to Xpand Rally i Painkiller. Z zaznaczeniem, że to właśnie produkcja People Can Fly odniosła największy sukces i przekroczyła średnią ocen 80% wbijając się tym samym do gier ponadprzeciętnych i masakrując tym samym swojego największego polskiego rywala - Chrome. Nieważne, że przygody Daniela Garnera są chaotyczną zlepką spektakularnych poziomów, a model grywalności jest kalką pierwszego Quake’a. Produkt posiada wysoką grywalność, czyli to, co stanowi clue żywotności każdego tytułu wydanego na konsole i pecety. Ten sukces jest teraz powtarzany poprzez wydanie oficjalnego rozszerzenia zatytułowanego Battle out of Hell. Twórcy zawzięcie twierdzą, że z piekła jeszcze nikt nie uciekł... a zanosi się na to, że już niedługo miliony graczy na całym świecie opuszczą jego gorące i duszne podziemia. Alastora z pewnością trafi szlag...

Painkiller: Battle out of Hell Tym razem przygotowano dla nas tylko dziesięć poziomów. Nie odbiegają one jednak wielkością od tych z wersji podstawowej - chwilami nawet można odnieść wrażenie, że są one bardziej rozbudowane. Wszystko głównie za sprawą Havoka - wydaje się, że Chmielarz zdołał dorwać licencje na kolejne pluginy do tego silnika fizycznego, w wyniku czego grywalność Painkillera osiągnęła zupełnie nowy, lepszy poziom. Przede wszystkim wprowadzono możliwość jazdy kolejką - w tym przypadku będzie to wagonik w zakręconym lunaparku, który sprawia wrażenie żywcem wyciętego z American McGee's Alice. Co prawda kolejka dostępna jest tylko na jednym poziomie, ale dostarcza niezapomnianych wrażeń.

Painkiller: Battle out of Hell Kolejny nowy element to zdolność programu do obsługi rzutów bardzo dużymi obiektami. Po raz pierwszy te możliwości zostały zaprezentowane w Half-Life 2, w którym Dog potrafił rzucać samochodami i innymi dużymi modelami. W Battle out of Hell także postanowiono urozmaicić rozgrywkę takimi rozwiązaniami. Niektóre z nowych potworów posiadają moce telekinezy, dzięki którym podnoszą samochody i ciskają nimi w Daniela. Zresztą nie trzeba wcale zdolności telekinezy aby sprawić, że samochody będą latać po planszach - do tego wystarczy potężna eksplozja. Bardzo widoczne jest to na poziomie opuszczonego miasta, w którym wymarło wszystko, co ludzkie. Z pewnością widzieliście w dreszczowcach o zombie sceny ludzi w pośpiechu opuszczających miasta? Resident Evil czy 28 dni później to najlepsze przykłady. Opuszczone Miasto w nowym Painkillerze pokazuje, co później dzieje się z takimi metropoliami. Płonące i zdewastowane budynki, opuszczone pojazdy oraz hordy żywych trupów kierujących się na każdego, kogo mogą pożreć.

Painkiller: Battle out of Hell Pod względem atmosfery gra zaczyna się zupełnie inaczej od Painkillera. Pierwszy poziom pełen jest tajemniczości i budzących gęsią skórkę dziecięcych wrzasków. Pamiętne jęki z Blair Witch Project najwyraźniej odcisnęły piętno na projektantach poziomów. Modele naszych przeciwników - także dzieci - budzić mogą kontrowersje. W końcu nie w każdej grze dane jest nam mordować dzieci... fakt, że są to opętane dusze, ale zawsze mają wygląd przedszkolaków. Kolejny poziom to już kompletne odbicie od schematu gry - schizofreniczne "wesołe" miasteczko jest jednym z najlepszych i najbardziej zakręconych poziomów ze wszystkich z Painkillera. Naszymi wrogami będą zwariowane clowny, mordercze marionetki zawieszone na sznurkach, a także grube, obślizgłe stwory. Nie można też zapomnieć o wielkich mecho-pająkach, które pojawiają się na ulicach Opuszczonego Miasta. Roboty walą w ziemię swoimi metalowymi kończynami i wywracają wszystko, co stanie im na drodze.

Strona:
CarnAgeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
CarnAge2005.02.06, 22:27
...A propos przeciwników, a konkretnie narzekań CarnAge'a odnośnie przekombinowania sposobu ich eliminacji, to wszyscy zwolennicy jego tezy będą zadowoleni. Na dziesięciu poziomach zawartych w dodatku praktycznie nie odczuwa się konieczności myślenia nad taktyką mordu. Nawet najwięksi przeciwnicy zostaną rozwaleni poprzez wpakowanie w nich odpowiedniej ilości amunicji....

I BARDZO DOBRZE o to mi chodziło w podstawce smilies/szczerbaty.gif idziesz siejesz, siejesz z gunów, aż tu nagle rozwal-bossa-strzelając-do-bąbelków bleee... smilies/szczerbaty.gif
Czysta rozwałka TAK "szczelanie" do bąbelków/kolumn/innego badziewia NIE smilies/szczerbaty.gif
Od myślenia to są inne gry. A zastanawiać się co ten Chmielarz wymyślił żeby rozwalić bloba-zabójcę czy inne latajace mega straszydło było nudnawe smilies/szczerbaty.gif

..Nieważne, czy będą to tytuły na zlecenie, czy autorskie projekty. Miejmy nadzieję, że PCF mogą w tej kwestii liczyć na swojego amerykańskiego wydawcę, firmę Dreamcatcher...


Też trzymam kciuki, że w końcu zobaczę POLSKĄ grę na takim poziomie jak te produkowane choćby przez Czechów...

7/10 smilies/wink.gif Mogłeś bez krępacji dać 8. Po DOOM 3 (TOTALNA BEKA i zawód na całej linii smilies/thumbdown.gif ) moje uczucia do PK stały się nieco cieplejsze smilies/wink.gif
tackaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tacka2005.02.06, 22:42
to chyba najlepsza polska produkcja od czasów franko smilies/bigsmile.gif
CarnAgeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
CarnAge2005.02.06, 22:44
a Polanie ? smilies/Up_to_something.gif
tackaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tacka2005.02.06, 22:52
jakoś nie przypadli mi do gustu smilies/Up_to_something.gif w sumie to własnie tylko franko i painkiller z polskich produkcji jak dla mnie smilies/bigsmile.gif (no i może megablast ale tego pewnie nikt nie kojarzy smilies/bigsmile.gif)
stefeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
stefe2005.02.06, 22:53
do autora... a co to za gra smilies/wink.gif Call of Futy?
TaresZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Tares2005.02.06, 22:53
lol, sp sux imo, weźcie se ściągnijcie 1.61 i pograjcie online smilies/wink.gif to jest dopiero gra ;P
DuchuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Duchu2005.02.06, 23:00
Teraz Polska! smilies/lol2.gif

Pozdr.
CarnAgeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
CarnAge2005.02.06, 23:07
Stefe - dzięki już poprawiamy smilies/bigsmile.gif "f" jest na klawiaturce obok "d" - czeski błąd smilies/wink.gif
gkolZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gkol2005.02.06, 23:34
Ależ ja tej gry nie toleruje smilies/bigsmile.gif
SfinksZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sfinks2005.02.06, 23:35
Bede musial kiedys wziasc i skonczyc pierwsza czesc smilies/tongue.gif bo jakos znudzila mi sie ta sieczka w polowie gry i nie przeszedlem calej

Recka jak zawsze fajna smilies/smile.gif

Zycze powodzenia PCF i Chmielarzowi i zeby nastepne gierki byly jeszcze lepsze
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1