artykuły

Władca Pierścieni: Trzecia Era - Podążając śladami Drużyny Pierścienia

17
9 stycznia 2005, 01:43 Krzysztof Marcinkiewicz
Gier osadzonych w świecie Tolkiena było już mnóstwo. Za sprawą trylogii Petera Jacksona z roku na rok przybywa ich coraz więcej. Obecnie nowościami są RTS 3D Bitwa o Śródziemie oraz taktyczna gra RPG Trzecia Era. Tę pierwszą dopiero testujemy, drugą zaś prezentujemy w niniejszej recenzji. Trzecia Era jest niczym innym jak serią Final Fantasy osadzoną w realiach Władcy Pierścieni. Jej atrakcyjność podnosi fakt, że nie wcielamy się w niej w żadną z postaci znanych z twórczości Tolkiena. Głównym bohaterem nie jest więc żaden członek drużyny pierścienia, lecz nikomu znany gondorczyk Berethor, który został wysłany w misję pomocy Boromirowi. Oznacza to ni mniej ni więcej, że przygody naszego bohatera toczą się równolegle do wyprawy Froda, Gandalfa i reszty drużyny. Wszystko to zostało osadzone w klimatycznej oprawie fantasy, której grafika wykorzystuje karty graficzne do granic ich możliwości. Trzecia Era jest ciekawa, grywalna i pełna fajerwerków. Jakieś wady? Ach tak, dostępna jest wyłącznie na konsole nowej generacji. Szkoda, bo pecetowcy stracili jedną z najlepszych gier osadzonych w świecie Władcy Pierścieni. Co w niej takiego dobrego? Szczegóły poznacie w dalszej części recenzji!

Spis treści

Formuła Final Fantasy jest dosyć nietypowa, przynajmniej jeśli chodzi o rynek pecetowy. Siódma część tej serii została dosyć dobrze przyjęta przez graczy, jakkolwiek nie na tyle, aby producentowi chciało się dokonywać konwersji kolejnych części. Co prawda ostatnio ukazał się jedenasty epizod serii, ale nie słychać było specjalnych euforii ze strony graczy. Pecetowi gracze bardziej wolą taktyczne potyczki rodem z Heroes of Might & Magic czy Etherlords, aniżeli Final Fantasy. Sytuacja jest zupełnie inna w przypadku rynku konsolowego. Tam sklepy są rocznie zatapiane egzemplarzami kolejnych "finalo-podobnych" produkcji. Sam producent – Square Software – wypuszcza kilka bliźniaczych tytułów każdego roku. Osobiście byłem zaskoczony, że Electronic Arts wprowadziła świat Tolkiena w schemat Final Fantasy. Zaskoczenie było duże, ale spotkało się z wielką aprobatą tego pomysłu. Już po pierwszych minutach gry i po ukończeniu kilku potyczek wiedziałem, że Trzecia Era przykuje mnie do telewizora na bardzo długo.

Ucieczka w dobrze znane klimaty Final Fantasy

W gruncie rzeczy mamy do czynienia z hybrydą trzech gatunków gier – pierwsza to RPG, z której zaczerpnięto systemy czarów i umiejętności specjalnych, rozwoju postaci i ekwipunku. Drugi to strategia, z nasileniem na jej odłam taktyczny. Wreszcie trzeci to przygoda. Mariaż mógłby się wydawać karkołomny, jednak w przypadku formuły Final Fantasy sprawdza się wyśmienicie. W przeciwieństwie do większości gier RPG nie tworzymy tutaj własnej postaci, naszym głównym bohaterem jest Berethor. Dysponuje on swoimi parametrami wejściowymi i skromnym ekwipunkiem. Potencjał możliwości, jaki w nim drzemie zostaje oddany do naszej dyspozycji. Zresztą podobnie jest z kolejnymi postaciami, które przyłączą się do naszej drużyny. Zabawa parametrami i charakterystykami stanowi jeden z głównych elementów grywalności Trzeciej Ery. Do zarządzania mamy cztery podstawowe cechy, wpływające na punkty życia, punkty akcji (wykorzystywania przy używaniu specjalnych zdolności i czarów), inicjatywę i zręczność. Zdobywane punkty doświadczenia przeliczane są na pulę punktów, które z kolei sami rozdzielamy na powyższe cechy. Im dalej będziemy zagłębiać się w fabule, tym trudniejsze decyzje rozwoju postaci przyjdzie nam podejmować – w pewnym momencie trzeba zdecydować, czy dany członek naszej drużyny ma się rozwijać w stronę wytrzymałości, czy może siły, bądź inicjatywy? Rozdzielać punkty będziemy bardzo często, gdyż punkty doświadczenia zwiększają się bardzo szybko, a trupów po każdej wygranej potyczce jest coraz więcej.
Strona:
wojtzuchZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wojtzuch2005.01.10, 12:16
CYTAT(CarnAge @ Jan 10 2005, 03:59)
wojtzuch  w życiu tej gry nie widziałem ale na mój  chłopski  rozum

Do zarządzania mamy cztery podstawowe cechy, wpływające na punkty życia, punkty akcji (wykorzystywania przy używaniu specjalnych zdolności i czarów), inicjatywę i zręczność.


może w nawiasie zjadło Kokoszowi " DO"?    czyli  ... wpływające na punkty życia, punkty akcji ( do wykorzystywania przy używaniu specjalnych zdolności i czarów) 


Ale wsród tych 5 (4), wpływających m.in. na punkty życia i akcji, jest właśnie zręczność! A po chwili wrzuca się do jednego worka te dwie pozycje oraz zręczność! Czyli zręczność wpływa na zręczność?

CYTAT
[b]dla starego RPGowca  smilies/tongue.gif  jest to zrozumiałe...czyli  że te punkty akcji są do wykorzystania podczas używania tych specjalnych zdolności (chyba?)


To i ja łapię, nie tego się czepiam.

CYTAT
a tych cech głownych to faktycznie masz rację wojtzuch. 5 jest z tego co widać.


Może tylko 4 z nich wpływają na 3 parametry (KP, AP, HP)?
CarnAgeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
CarnAge2005.01.10, 03:59
wojtzuch smilies/scratchhead.gif w życiu tej gry nie widziałem ale na mój chłopski smilies/szczerbaty.gif rozum smilies/tongue.gif

Do zarządzania mamy cztery podstawowe cechy, wpływające na punkty życia, punkty akcji (wykorzystywania przy używaniu specjalnych zdolności i czarów), inicjatywę i zręczność.


może w nawiasie zjadło Kokoszowi " DO"? smilies/scratchhead.gif czyli ... wpływające na punkty życia, punkty akcji ( do wykorzystywania przy używaniu specjalnych zdolności i czarów) smilies/scratchhead.gif

dla starego RPGowca smilies/tongue.gif jest to zrozumiałe...czyli że te punkty akcji są do wykorzystania podczas używania tych specjalnych zdolności (chyba?) smilies/scratchhead.gif . No ale gierki nie widziałem, mechaniki programu nie znam. to tylko takie moje gdybanie. Niech się autor wypowie.

a tych cech głownych to faktycznie masz rację wojtzuch. 5 jest z tego co widać.

No ja lecę. W końcu trzeba się zabrać do recenzji nowego Prince of Persia i jeszcze pomarudzić w Wordzie nad prawie ukończonym (ach co ze mnie za leń, miało być na wczoraj! Przyznaję się bez bicia!) Full Spectrum Warrior. smilies/lol2.gif
wojtzuchZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wojtzuch2005.01.10, 02:38
Tym razem błędów językowych nie będę wymieniał, już pisałem Pile o tym poloniście co sprawdza. Ale jest na pierwszej stronie jedno dziwadło:

Do zarządzania mamy cztery podstawowe cechy, wpływające na punkty życia, punkty akcji (wykorzystywania przy używaniu specjalnych zdolności i czarów), inicjatywę i zręczność.

Pomijając gramatyczność konstrukcji "punkty akcji wykorzystywania", coś jest pomieszane jeśli chodzi o te cechy, i to mocno.

Po pierwsze po stronie cech widzę 5 pozycji, a po stronie parametrów - 3.
Po drugie punkty życia i akcji, jak i zręczność (dexterity) znajdują się po różnych stronach.
Tak czy inaczej zręczność nie może wpływać na zręczność!

Raczej 5 cech, albo część z nich (w tym zręczność), wpływa na 3 parametry (zakładam, bo nie wiem): HP (p. zdrowia), AP (p. akcji) i Armor (klasa pancerza; tu pewnie także zręczność ma znaczenie).
KokoszZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiKokosz2005.01.09, 22:17
Carnage zrobimy wymiane. Poczekam na toje PSP i wtedy ty mi je podeslesz a ja ci PS2 smilies/smile.gif))))
CarnAgeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
CarnAge2005.01.09, 21:14
też bym pograł smilies/wink.gif smilies/wink.gif
Kokosz poślij mi priorytetem konsolę na dwa tygodnie;), bo jakoś nie mogę się zebrać na zakup. Ilekroć juz już mam kupowac.... i.... coś innego biorę smilies/szczerbaty.gif musze się zmusić w końcu. smilies/wink.gif
SzivaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sziva2005.01.09, 18:32
Grałam w tę grę na PS2 - całkiem przyjemna gra.
tygrysekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tygrysek2005.01.09, 14:21
CYTAT(Kokosz @ Jan 9 2005, 13:43)
Faktycznie - nie wspomniałem o polonizacji gry na Playstation 2. Ale już spieszę ze swoimi przemyśleniami - jest lepiej niż dobrze no i trzeba mieć nadzieje, że będzie więcej polonizacji. Chociaż obawiam się, że tylko taką firmę jak Electronic Arts stać na polonizację gier PS2 z racji tego, że jest to przedłużenie EA w Polsce. Inne firmy sa tylko dystrybutorami, gry na PS2 sa drogie i nie oplaca sie ich polonizowac tak jak gry PC. CD Projekt kiedys probowal, ale ostatecznie sie nie udalo (Baldur's Gate Dark Alliance)...


CD Projekt już miał gotowe teksty i nagranych aktorów do Baldur'a. Problem polaga na tym, że fundusze się skończyły po stronie producenta i oni nie zdążyli (zanim projekt nie został zamknięty) przygotowac polskiej kompilacji
KokoszZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiKokosz2005.01.09, 13:43
Faktycznie - nie wspomniałem o polonizacji gry na Playstation 2. Ale już spieszę ze swoimi przemyśleniami - jest lepiej niż dobrze no i trzeba mieć nadzieje, że będzie więcej polonizacji. Chociaż obawiam się, że tylko taką firmę jak Electronic Arts stać na polonizację gier PS2 z racji tego, że jest to przedłużenie EA w Polsce. Inne firmy sa tylko dystrybutorami, gry na PS2 sa drogie i nie oplaca sie ich polonizowac tak jak gry PC. CD Projekt kiedys probowal, ale ostatecznie sie nie udalo (Baldur's Gate Dark Alliance)...
traczyk27Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
traczyk272005.01.09, 12:58
CYTAT(BusteR @ Jan 9 2005, 09:15)
Dlaczego tak uwazasz?
Rozumiem, że chodzi Ci o zmiane aragorna na kogostam, boromira na innego itp.
IMO gdyby tego nie zrobili to gra nie mialaby sensu. wszystko byloby w 100% przewidywalne i juz dawno oklepane. oczywiscie imo.

skoro gra nazywa sie Lord of the Rings to powinnismy sie wcielic w Aragorna, Legolasa, Gandalfa itd. smilies/wink.gif wedlug mnie gra traci na grywalnosci grajac jakimis 'podrobkami' ale to tylko moje skromne zdanie smilies/wink.gif
tygrysekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tygrysek2005.01.09, 12:11
autor nigdzie nie napisał, że jest to jedna z pierwszych (jeżeli nie pierwsza) gra wydana na PS2 w kinowej wersji polskiej. Co moim zdaniem jest dużym plusem.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1