artykuły

Test 21 zasilaczy o mocach od 350 do 460 watów

22 listopada 2004, 23:42 Patryk Grzechnik
"Kupując tanio - kupujesz drogo" - ta stara maksyma, jakże trafna, znajduje swoje odzwierciedlenie także w dziedzinie sprzętu komputerowego. Kompletując nowy zestaw staramy się dobrać w miarę najlepsze komponenty tak, aby służyły nam w miarę długo i bezawaryjnie, zachowując przy tym walory eksploatacyjne. Każdy, kto otarł się o samodzielne budowanie peceta wie, że na komponentach takich jak płyta główna czy dysk twardy nie warto oszczędzać, gdyż od nich w dużej mierze zależy sprawne działanie zestawu komputerowego. Inne podzespoły, jak karta graficzna czy procesor, są raczej dobierane pod kątem zasobności portfela oraz przeznaczenia komputera. Coraz lepsza sytuacja daje się zauważyć na rynku zasilaczy, gdzie klienci coraz częściej pytają o droższe, ale markowe jednostki, zapewniające bezpieczeństwo zainstalowanych części oraz wysoką stabilność działania komputera. Oferta w tym segmencie rynku jest stale poszerzana. Do starych, sprawdzonych firm produkujących jednostki PSU (Power Supply Unit) dołączają nowi producenci, oferujący równie interesujące rozwiązania, zachowując przy tym dość umiarkowane ceny. Walka o klienta jest niezwykle zacięta, wyroby prezentują z reguły wysoką jakość wykonania, atrakcyjny design oraz bardzo dobre parametry techniczne. Dostępne są modele o przeróżnych mocach, z chłodzeniem pasywnym bądź zawierające jeden lub dwa wentylatory, wyposażone w systemy stablizujące napięcia, zasilacze dla amatorów wizualnego tuningu komputerów - naprawdę jest w czym wybierać. W naszej redakcji przetestowaliśmy 21 różnych zasilaczy, charakteryzujących się mocami z zakresu od 350 do 460 watów.

Spis treści

Przetestowane przez nas zasilacze zapewniają spore rezerwy mocy i dobrze radząc sobie z większością aktualnie budowanych zestawów komputerowych. Oczywiście mamy tu na myśli zestawy nie zawierające na przykład wydajnych ogniw Peltiera, do których często niezbędny jest dodatkowy, dedykowany zasilacz. Wydawać by się mogło, że 350 watów to niedużo, że w internecie czy na giełdach komputerowych dostępne są zasilacze w niższej cenie i o mocach często dochodzących nawet do pół kilowata (500 watów). Nic bardziej mylnego - produkty te nie mają nic wspólnego z prawdziwymi zasilaczami, stanowiąc poważne zagrożenie dla pozostałych elementów komputera. Pomimo swojej "ogromnej" mocy, często nie są w stanie zapewnić stabilnego zasilania będąc pod obciążeniem stanowiącym połowę reklamowanej mocy. W razie awarii potrafią zniszczyć cały "organizm" naszego peceta, o czym z pewnością przekonał się niejeden nasz czytelnik. Oszczędzanie na zasilaczu nie ma najmniejszego sensu.

Kryteriów doboru zasilacza jest kilka. Czynnikiem pierwszorzędnym z pewnością jest złożoność zestawu, który mamy zamiar zbudować. Mam tu na myśli przede wszystkim rodzaj procesora oraz karty graficznej. Najszybsze modele jednostek centralnych, a w szczególności Pentium 4 na rdzeniu Prescott, mogą mieć zapotrzebowanie na energię rzędu nawet 90 do 100 watów. Większość oferowanych w chwili obecnej kart graficznych wymaga dodatkowego, zewnętrznego zasilania przy zapotrzebowaniu na energię siegającym nawet 110 watów! Gdy dodamy do tego zasilanie dysków, napędów optycznych, dodatkowych kart PCI czy też zainstalowanych w naszym komputerze wentylatorów, zapotrzebowanie na energię okazuję się być dość wysokie. Dla naprawdę "wyżyłowanych" i rozbudowanych zestawów niejednokrotnie może to być nawet powyżej 400-450 watów (oczywiście pomijamy tutaj komputery chłodzone wydajnymi ogniwami Peltiera). Prostym sposobem na obliczenie zapotrzebowania na energię naszego peceta może być wizyta na tej stronie, gdzie znajdziemy odpowiedni dla tych obliczeń kalkulator. Jak wynika z wartości w nim umieszczonych, osiągnięcie zużycia prądu rzędu 400 Watt przy pełnym obciążeniu wcale nie jest takie trudne.

Gdy już wiemy, jakiej mocy zasilacz jest nam potrzebny, pora zastanowić się nad ilością pieniędzy, jakie jesteśmy na taki zakup przeznaczyć. Problem polega na tym, że liczba dostępnych na rynku modeli PSU o konkretnej mocy jest dość duża, a wachlarz cenowy szeroko rozpięty. Rozbieżności mogą sięgać nawet kilkuset złotych (!), dlatego przed zakupem warto przeszukać czy to polskie czy to zagraniczne fora o tematyce komputerowej bądź przeczytać kilka podobnych do niniejszego testów. Rady internautów są na ogół poparte ich własnym doświadczeniem, trudniej więc będzie nabyć zasilacz, który w przyszłości nie spełni naszych oczekiwań.

Norma ATX dla napięć na poszczególnych liniach zasilacza

Każde urządzenie techniczne powinno pracować zgodnie z wytyczonymi dla niego normami. W przypadku zasilaczy jest to tak zwana norma ATX, która wyznacza pewien standard napięć, jakie powinien generować zasilacz komputerowy. W przypadku linii +3.3, +5V oraz +12 V maksymalnym dopuszczalnym wahaniem jest odchylenie rzędu 5% (odpowiednio: 3.14 - 3.47 V dla linii +3.3 V, 4.75 - 5.25 V dla linii +5 V oraz 11.40 - 12.60 V dla linii +12 V). W przypadku odchyleń daleko odbiegających od podanych zakresów należy liczyć się z niespodziewaną awarią sprzętu (z jego zniszczeniem włącznie). Dokładny opis pomiaru napięć w komputerze znajdziecie tutaj.

Strona:
*Konto usunięte*2005.03.17, 08:56
No i zakupiłem sobie wreszcie porządny zasilacz (Cheiftec HPC-360-202 DF) i jestem z niego bardzo zadowolony.
Napięcia o niebo lepsze od poprzedniego codegena. Zniknęły problemy ze zwisami i blędami w memteście (a już chciałem reklamować pamięci).
Co do głośności - jest dobrze, mniej więcej tak jak mój stary codegen z jednym wiatrakiem Arctic Cooller.
Dodatkowo drugi wiatrak z dołu zasilacza spowodował spadek temperatura procka o kilka stopni.
Podumowując - polecam.
SabatZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sabat2004.11.28, 10:56
moj HPC-360-202 zasila narazie:

Cel 2@2.6 2x256ram 3xhdd 40GB, DVDRW 1633S, Ati9100 @265/270, 2xArtcic Fan i intel Box skrecony do 1600

PC jest nieslyszalny, zasilacz troche się grzeje ale to normalne ma duże radiatory . Napiecia sa stabilne nie skacza pod obciazeniem, mieszczą sie w normie Atx 2.1
djtomasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
djtomas2004.11.26, 23:49
trzymamy za słowo smilies/wink.gif



POzdr.



PS. Może prztestowałbyś jeszcze Aerocoola Aeropower 450W smilies/smile.gif



http://www.csklep.pl/product_info.php?cPat...products_id=688
Mariusz2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Mariusz22004.11.25, 23:34
Więc od dzisiaj jestem w posiadaniu Chiefteca HPC-360-202 i zrobiłem sobie kilka testów. Zastanawia mnie dość duży pobór prądu w stanie czuwania ok.35W. Jest cichszy od mojego strego Sparcle 235W co cieszy, ale wiatraki kręcą się tak wolno, że temperatura wewnątrz komputera podniosła się o 5 stopni, co martwi. Mój komputer nie jest zbyt wymagający (na razie), więc nie jest to wielki problem, a co będzie jeśli w przyszłości takie się pojawią? Napięcia może i stabilne, ale w każdym przypadku nieco zawyżone (+12V - multimetr wskazał 12,42V a czujnik 12,46, +5V - odpowiednio 5,12V i 5,11V, +3,3V - czujnik wskazuje 3,41V).
SztopaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sztopa2004.11.25, 22:34
A wykończenie powierzchni na szczelność jak się ma? Raczej nijak. Poza tym klatka działa w 100% jeżeli największa "dziura" bedzie miała mniej niż 1/4 długości fali. 400MHz to cos ponad 60cm, otwory są dużo mniejsze, więc problemów raczej nie będzie.
SabatZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sabat2004.11.25, 15:00
taaa. A codegen produkuje dobre zasilki..

kupując np 10 chieftecow lub enlightów robionych przez sitrec-a masz pewnośc że wszystkie będą podobnie chodzic , co innego jak kupisz np 10 tracert-ów. Sprzedaje chieftecki i modecomy m.in 350GTF i powiem że prawie każdy z modecomów inaczej chodzi smilies/wink.gif, czego nie moge powiedzieć np o ATX-1136H robionych przez Enhance Electronics, i jeszcze jedno mam pewność że chieftec jak poleci to nie pociągnie sprzętu za sobą i pochodzi spokojnie przez kilka lat (jak np model 723b (230W)) . Ale każdy wie swoje. Ja tam mam od 1,5 roku HPC-360-202 i nie narzekam. Ważne jest aby zasiłka była stabilna i bezpieczna :
patrykoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjipatryko2004.11.25, 11:53
A kto powiedział że zasilacze były otwarte podczas testów?? smilies/wink.gif
*Konto usunięte*2004.11.25, 11:38
Tylko żeby była mowa o klatce faradaya to taka obudowa zasilacza musi być szczelna , a nie jest.
*Konto usunięte*2004.11.25, 11:35
To , że woda destylowana jest izolatorem to bardzo dobrze wiem. Ciekawe czy te wyłączniki wodne przypadkiem nie miały szczelnej obudowy ? Ja jedynie zwróciłem uwagę , że badanie otwartych zasilaczy i jednoczesne maczanie rąk jest nierozsądne. I nie ma tutaj o czym dyskutować.
patrykoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjipatryko2004.11.25, 08:20
Nie uważam się za znawcę. Po prostu mówię że woda destylowana (demineralizowana) świetnie sprawdziła się w chłodzeniu rezystorów. Poza gorącą wodą nie było żadnych skutków ubocznych.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1