Pora teraz na coś ciekawszego. Całą atrakcją obudowy jest wielkie, czarne „oko” na aluminiowych drzwiczkach, nazwane przez Caseteka „iQ-eye”. Jest ono źródłem informacji na temat warunków panujących w obudowie, czyli temperatury, prędkości wentylatorów, pracy dysku. Pokazuje też datę i godzinę (niestety, budzika brak ;-)). Po uruchomieniu komputera, „rzecz” ożywa.
Zdjęcia tego nie oddają, ale przyznam, że „oko” robi pierwszorzędne wrażenie. Wyświetlane informacje mają jasny, błękitny kolor, a tło wyświetlacza ma ciemno szmaragdowy odcień. Jednak żeby coś odczytać, trzeba mieć wyświetlacz na wysokości oczu. Gdy obudowa będzie stała na podłodze, będziemy się cieszyć tylko feerią ślicznych kolorów. Przyciski, jeśli są aktywne (coś ustawiamy), mają niebieskie podświetlenie. Gdy nic nie przestawiamy, udziela im się nieco z zielonej poświaty wyświetlacza. Jednak błękitne informacje muszą skądś pochodzić...
...a ich źródłem są czujniki temperatury. Obok nich jest wtyczka zasilająca wyświetlacz (standardowy molex). Czujniki mają płaskie końcówki, więc możemy je dowolnie umieszczać. Instrukcja podpowiada nam, że najlepiej umieścić je przy CPU, HDD i w jakimś miejscu obudowy – bo tak też będą się tytułować odczyty na wyświetlaczu. Wiązka, w której poprowadzone są kabelki, ma elastyczny nylonowy oplot, zatem bałaganu w obudowie nie będzie.
Do podłączenia wentylatorów mamy cały duży moduł. Możemy podpiąć aż 7 sztuk i tyle wskazań prędkości będzie podawane na wyświetlaczu. Jeśli mamy mniej wentylatorów, to na bloku przełączników wyłączamy odpowiednie kanały. Możemy nawet sterować wentylatorami, jednak w ograniczonym zakresie. Możliwe jest obniżenie fabrycznej prędkości wentylatora o około 25-30%. Niestety nigdzie nie jest podane, jakie maksymalne obciążenie może być dla jednego kanału, choć wątpię, aby ktoś chciał włączać wentylatory mające więcej niż 3 W – a to raczej dość bezpieczny przedział. Prędkości wentylatorów możemy sobie ustawić, a obudowa je „zapamięta”, nawet gdy wyłączymy zasilacz. Podobnie rzecz ma się z datą i godziną. Możliwe jest to dzięki baterii-pastylce (taka jak w płycie głównej). Aby przez przypadek nikt nam nie nagrzebał w ustawieniach, możemy wyłączyć możliwość ich modyfikacji. Służy do tego specjalny przycisk z symbolem klucza. Jak widać, wszystko jest rozwiązane dość pomysłowo, a włączony komputer prezentuje się naprawdę bardzo estetycznie i stylowo.
Podsumowując, obudowa robi wrażenie - bez cienia wątpliwości. Wnętrze również posiada kilka ciekawych dodatków, niedostępnych u konkurencji. Jest przestronnie, ergonomicznie, wszystkie materiały są solidnie wykonane i wysokiej jakości. Blachy pasują do siebie idealnie i na oko składają się z dokładnością 0,2 mm. Obudowa jest bardzo sztywna i ciężka, z pewnością odbije się to pozytywnie na tłumieniu hałasu.
Wygląd zewnętrzny to rzecz gustu. Nie każdemu może się podobać taki prosty i elegancki styl. Jeśli komuś jednak wygląd przypadł do gustu, to zaręczam, że na żywo jest jeszcze lepiej, niż na zdjęciach. Jeśli ktoś ceni tylko funkcjonalność i dobrze zaprojektowane wnętrze, z pewnością znajdzie coś tańszego (chociażby prostszy model z oferty firmy Casetek).
Na koniec krótka specyfikacja:
Do testów dostarczył:
PC-Tuning
www.pc-tuning.pl
Cena: 599 zł z VAT
Zdjęcia tego nie oddają, ale przyznam, że „oko” robi pierwszorzędne wrażenie. Wyświetlane informacje mają jasny, błękitny kolor, a tło wyświetlacza ma ciemno szmaragdowy odcień. Jednak żeby coś odczytać, trzeba mieć wyświetlacz na wysokości oczu. Gdy obudowa będzie stała na podłodze, będziemy się cieszyć tylko feerią ślicznych kolorów. Przyciski, jeśli są aktywne (coś ustawiamy), mają niebieskie podświetlenie. Gdy nic nie przestawiamy, udziela im się nieco z zielonej poświaty wyświetlacza. Jednak błękitne informacje muszą skądś pochodzić...
...a ich źródłem są czujniki temperatury. Obok nich jest wtyczka zasilająca wyświetlacz (standardowy molex). Czujniki mają płaskie końcówki, więc możemy je dowolnie umieszczać. Instrukcja podpowiada nam, że najlepiej umieścić je przy CPU, HDD i w jakimś miejscu obudowy – bo tak też będą się tytułować odczyty na wyświetlaczu. Wiązka, w której poprowadzone są kabelki, ma elastyczny nylonowy oplot, zatem bałaganu w obudowie nie będzie.
Do podłączenia wentylatorów mamy cały duży moduł. Możemy podpiąć aż 7 sztuk i tyle wskazań prędkości będzie podawane na wyświetlaczu. Jeśli mamy mniej wentylatorów, to na bloku przełączników wyłączamy odpowiednie kanały. Możemy nawet sterować wentylatorami, jednak w ograniczonym zakresie. Możliwe jest obniżenie fabrycznej prędkości wentylatora o około 25-30%. Niestety nigdzie nie jest podane, jakie maksymalne obciążenie może być dla jednego kanału, choć wątpię, aby ktoś chciał włączać wentylatory mające więcej niż 3 W – a to raczej dość bezpieczny przedział. Prędkości wentylatorów możemy sobie ustawić, a obudowa je „zapamięta”, nawet gdy wyłączymy zasilacz. Podobnie rzecz ma się z datą i godziną. Możliwe jest to dzięki baterii-pastylce (taka jak w płycie głównej). Aby przez przypadek nikt nam nie nagrzebał w ustawieniach, możemy wyłączyć możliwość ich modyfikacji. Służy do tego specjalny przycisk z symbolem klucza. Jak widać, wszystko jest rozwiązane dość pomysłowo, a włączony komputer prezentuje się naprawdę bardzo estetycznie i stylowo.
Podsumowując, obudowa robi wrażenie - bez cienia wątpliwości. Wnętrze również posiada kilka ciekawych dodatków, niedostępnych u konkurencji. Jest przestronnie, ergonomicznie, wszystkie materiały są solidnie wykonane i wysokiej jakości. Blachy pasują do siebie idealnie i na oko składają się z dokładnością 0,2 mm. Obudowa jest bardzo sztywna i ciężka, z pewnością odbije się to pozytywnie na tłumieniu hałasu.
Wygląd zewnętrzny to rzecz gustu. Nie każdemu może się podobać taki prosty i elegancki styl. Jeśli komuś jednak wygląd przypadł do gustu, to zaręczam, że na żywo jest jeszcze lepiej, niż na zdjęciach. Jeśli ktoś ceni tylko funkcjonalność i dobrze zaprojektowane wnętrze, z pewnością znajdzie coś tańszego (chociażby prostszy model z oferty firmy Casetek).
Na koniec krótka specyfikacja:
- 7 slotów na karty rozszerzeń
- wnęki: 5 × 5,25", 2 × 3,5"’ (zewnątrzne), 3 × 3,5"’ (wewnętrzne)
- materiał konstrukcji: stal 1,0 mm (SECC)
- wentylacja: 1 × 80 mm (przód), 2 × 92 mm (bok), 1 × 92 mm (tył), 1 × 80 mm (góra)
- wyjścia w obudowie: 2 × USB 2.0, 1 × FireWire, audio
- wymiary: 558 × 219 × 477 mm (głębokość x szerokość x wysokość)
- masa 14,5 kg (bez zasilacza)
- główne cechy: bezśrubkowy montaż napędów, kart rozszerzeń i wentylatorów, filtry przeciwpyłowe w koszykach wentylatorów tłoczących powietrze do obudowy, wielofunkcyjny wyświetlacz, zabezpieczenie przed niepowołanymi osobami (kluczyk)
| Zalety | Wady |
|
|
PC-Tuning
www.pc-tuning.pl
Cena: 599 zł z VAT

Czy ktos mi moze powiedziec czy ta obudowa rozni sie jakims najmniejszym detalem poza przednimi drzwiczkami od obudow firmy Thermaltake?
sam mam V2000A. IQ-EYE jest (nie liczac przednich dzwiczek) mniejsza wersja mojej obudowy Thermaltake, na zdjeciach nie zauwazylem zadnej roznicy lacznie z naklejkami wewnatrz!
Owszem, nie powiem Ci "ze te małe otworki mają zaspokoic ciąg dwóch wentyli 92mm" ....bo nie zaspokoją, co jest WYRAŹNIE napisane w tekście !! Tylko trzeba najpierw do niego zaglądnąć...
Nie ma szans.
Obudowa z gatunku "pancernych" jak to określiłeś, będzie doskonale tłumić hałas no i nic nie będzie dzwonić czy brzęczeć. Aluminiowym obudowom Lian Li swego czasu właśnie zarzucano, że ze względu na niską masę i cienkie ścianki, niezbyt dobrze tłumią hałas (dlatego firma w niektórych nowszych modelach stosuje fabrycznie maty wyciszające).
Zresztą obudów tak często się nie nosi, a jeśli już to ostatecznie można przeboleć ten wysiłek, za to często się słucha pracującego komputera, a im mniej słychać tym lepiej (zazwyczaj
Co do innych firm to moge zarzucic to, ze zrzynaja design jak leci. I tak okazuje sie ze Chieftec jest podobny do Anteca, Thermaltake Tsunami to Coolermaster Wavemaster. Na dobra sprawe okazuje sie ze wybor jest naprawde niewielki.
Szkoda, ze tak malo obudow Lian Li oferowanych jest w Polsce. Sa bardzo lekkie i maja wrecz purystyczny design przypominajacy sprzet high-end audio
Na obudowach się specjalnie nie znam, sam mam taką, która kosztowała 80 PLN.