Podając za pismem Play: koszt produkcji Driv3ra wyniósł 17 milionów euro. Jego wydawca, firma Atari, wydał na kampanię reklamową kolejne 34 miliony euro. W ten sposób przyszłość Atari została uzależniona od wyników sprzedaży Driv3ra na świecie. Tytuł został już wydany na konsole Playstation 2 oraz Xbox (dokładnie w tej kolejności). Jakie są tego efekty? Posiadacze konsoli Sony mogli najwcześniej cieszyć się Driv3rem, niestety kosztem największej ilości błędów i niedopracowania świata gry. Posiadacze Xboxów też nie mieli powodów do zachwytu. Pomimo naprawy wielu błędów z wersji PS2, miłośnicy Microsoftowej konsoli również bugów się nie ustrzegli. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że pecetowcy dostaną w swoje ręce najbardziej dopracowaną wersję tej gry... CD Projekt wyda ją w październiku w kinowej, polskiej wersji językowej. Czytelnicy PCLab.pl już dzisiaj mogą zapoznać się z tym, co Driv3r sobą reprezentuje w wydaniu na konsolę Playstation 2 i poczuć przedsmak pecetowej edycji gry, aspirującej do miana pogromcy serii Grand Theft Auto. Jak prezentuje się fizyka modelu jazdy i uszkodzeń? Czy fabuła pozbawiona jest banałów i zapiera dech w piersiach? Czy zadania postawione przed graczem przykują go do monitora? Jak Driv3r wypada w porównaniu z najnowszymi odsłonami Grand Theft Auto? Oraz – przede wszystkim – czy jest grą mogącą sprostać oczekiwaniom fanów GTA i Mafii, którym zresztą nie przypadł do gustu wydany ostatnio True Crime: Streets of L.A.? W poniższej recenzji znajdziecie odpowiedzi na te pytania oraz na to, czy 17 milionów euro przeznaczonych na produkcję gry zostało wyrzucone w błoto, czy też wydane w umiejętny sposób.
Spis treści
Prawdziwie zły chłopiec
Tanner Maverick. Najtwardszy i najbardziej zdeterminowany tajniak w historii Miami. Razem ze swoim partnerem Jonesem rozpracował niejedną sprawę. Działa sam, często balansując na granicy prawa. Podczas realizacji swoich zadań ma swobodę działania – cel uświęca środki. Tym razem jego misja zaczyna się w South Beach, gdzie Tanner ma za zadanie infiltrować grupę złodziei luksusowych samochodów, która planuje skraść 30 aut i sprzedać je w Europie. Tak jak w dobrym serialu kryminalnym i tutaj wszystko rozgrywa się powoli. Jednak intro, które zwiastuje dramatyczny finał śledztwa nie pozostawia żadnych wątpliwości – to, co wydaje się prostą sprawą, przeobrazi się w międzynarodową intrygę kryminalną. Tanner natomiast utknie w samym jej środku i będzie musiał łamać prawo, by nie wzbudzić podejrzeń kolegów-przestępców co do swojej prawdziwej tożsamości. Historia w Driv3rze opowiedziana została w dwojaki sposób. Pierwsza część to sekwencje filmowe, które opowiadają nam o najważniejszych wydarzeniach. Druga składa się z dialogów wypowiadanych podczas samej gry – chociażby podczas omawiania celu danej misji.
Poprzednio w Driv3rze...
Filmiki stanowią prawdziwy majstersztyk i przyznam, że bardzo mi się spodobały. Przede wszystkim z tego względu, iż uciekają od schematu pustej akcji, co często ma miejsce w grach. Jeśli jakaś firma decyduje się na animacje, to zazwyczaj pokazuje „zapierającą” dech w piersiach akcję kina klasy C. W przypadku Driv3ra jest nieco inaczej, to fabuła gra pierwsze skrzypce. Nie została ona jednak przedstawiona w typowy dla gier sposób – patrząc na sekwencje odnosimy wrażenie, że nad ich scenariuszem pracowali fachowcy z Hollywood. Świetnie stworzone postaci, doskonałe dopasowanie głosów aktorów, odpowiednio dobrana muzyka oraz (co najważniejsze) mistrzowskie ujęcia kamery. Niestety, filmowy sposób przedstawienia filmów nie wszystkim może przypaść do gustu. Gracze przyzwyczajeni wyłącznie do wspomnianych wyżej scen akcji mogą poczuć się znużeni ciągłymi rozmowami i działaniami bohaterów dramatu. Ukazana w intro akcja to kulminacja scenariusza. Wcześniej nie zobaczymy aż tak rozbudowanych strzelanin, jak w końcowej fazie Driv3ra. Niemniej jednak sekwencje filmowe pełne są ciekawych pomysłów. Od rozmów odkrywających kolejne karty intrygi i powiązań między bohaterami aż po szybkie akcje i krótkie wymiany ognia. Zobaczymy jak Tanner zastępuje własnoręcznie zastrzelonego kierowcę gangu złodziei samochodów, którymi dowodzi twarda Calita. Będziemy też świadkami wydarzeń pobocznych, które wpływają na losy Tannera i jego partnera Jonesa. Ale przede wszystkim poznamy Jericho – który dotąd pracował jako osobisty ochroniarz i egzekutor najokrutniejszego szefa gangsterów Solomona Kinga (swoją drogą jako żywo przypominającego matrixowego Morfeusza) – jak dotąd... gdyż Jericho niedawno go zamordował, by w ten sposób dorobić się własnej fortuny.

nie powinno być w outro, a nie intro?
_________________________
Na skrinach nie wygląda to tak źle... Poczekajmy na wersję PC.
Pozdrawiam niezwykle serdecznie.