Obudowy i zasilacze
Artykuł
Tomasz Surmacz, Poniedziałek, 23 sierpnia 2004, 12:46
Na rynku komputerów od jakiegoś czasu zaobserwować można dwa zjawiska. Po pierwsze, użytkownicy zwracają większą uwagę na komfort pracy i związany z nim hałas. Procesory i karty graficzne stają się coraz szybsze, wymagając mocniejszych i głośniejszych układów chłodzących. To przeszkadza, stąd spore zainteresowanie możliwościami wyciszania komputera. Drugim zjawiskiem jest zwrócenie uwagi na skromny element komputera, jakim jest zasilacz. Dużo wspomina się o stabilności, bezpieczeństwie i jakości wykonania. Pod wpływem tychże trendów rynku powstał Yesico FL-420ATX(T). Zasilacz pozbawiony wentylatora, a jednocześnie dysponujący sporą mocą.
Yesico FL-420ATX(T) jest jednym z nielicznych przedstawicieli zasilaczy typu „fanless”, czyli nie posiadających wentylatora ani żadnych innych, ruchomych elementów. Jest także jednym z najdroższych, dostępnych na rynku zasilaczy. Można go zaliczyć do podobnej kategorii, co wyroby firm Liebermann czy Alienware – typowy high-end.

Zasilacz zapakowany jest w spore pudełko. Na pudle znajduje się lista najciekawszych cech zasilacza, między innymi rzucające się w oczy „0 dB”.


Główny bohater prezentuje się następująco.


Wśród dodatków znajdziemy jeszcze kabel sieciowy, pozłacane śrubki do przykręcenia zasilacza w obudowie oraz plastikowe spinki do kabli. Jest też instrukcja użytkownika. Podane są w niej główne parametry zasilacza oraz zastosowane zabezpieczenia.



Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
ITI (2004.08.23, 12:57)
Ocena: 0

0%
Niezly smilies/smile.gif W przyszlosci chcialbym sobie kupic taki zasilacz, bo... jest cichy smilies/smile.gif
toyak02 (2004.08.23, 12:57)
Ocena: 0

0%
Pierwszy mój komentarz - cena!!! Ratunku...
peterpz (2004.08.23, 12:57)
Ocena: 0

0%
Zabieram się za czytanie. Ale jestem pewien że art będzie OK
thomson (2004.08.23, 13:14)
Ocena: 0

0%
Z jednej strony bezgłośny zasilacz, ale z drugiej strony wymusza montaż dodatkowych wiatraków... no i ta cena. Lepiej chyba zainwestować w zwykły zasilacz i wymienić wiatraki na jakieś Papst i wyjdzie podobny hałas za mniejszą kase.
nomad21 (2004.08.23, 13:19)
Ocena: 0

0%
Cena smilies/shocked.gif
*Konto usunięte* (2004.08.23, 13:32)
Ocena: 0
...Nie to hit sezonu- zasilacz atx za 10 baniek to suuperr okazja

(po co dawać takie arty-może jedna osoba w pOLSCE sobie to kupi (jakiś ufol chyba))
Froger (2004.08.23, 13:32)
Ocena: 0

0%
Yesico FL-420ATX(T), tak jak i dobry monitor, posłuży znacznie dłużej, wynagradzając wysoką cenę doskonałymi parametrami pracy i kompletną ciszą.





Monitor - no nie ... poprawcie to ... śmiechu warte smilies/szczerbaty.gif
poc (2004.08.23, 13:35)
Ocena: 0

0%
Dokładnie!

Super cichy zasilacz, ale.... Cudów nie ma! Przy sprawnośći 70% ciepło musi zostać w jakiś sposób oddane, a dodatkowy kaloryfer w obudowie przy gorącej karcie graficznej i procku to konieczność montażu dodatkowego chłodzenia czyli chałasu. Swoją drogą autor nic nie wspomniał o tym , czy testy przeprowadzał w zamnkniętej obudowie, czy całośc leżała po prostu na stole.

I jeszcze na koniec, proszę o wyjaśnienie do cytatu: " Zasilacz wyposażony jest w pasywny układ PFC. Wartość PFC wynosi 0,7. Znaczy to tyle, że kiedy pobieramy z sieci moc 300 W, elektrownia i nasze bezpieczniki odczuwają go jako 428 W. Oczywiście licznik energii elektrycznej, za którą płacimy, nalicza tylko te 300 W „realnej” energii."

Czy aby na pewno "elektrownia odczuwa" więcej niż płacimy?
pila (2004.08.23, 13:57)
To, że akurat dla Ciebie 1000 zł to dużo na zasilacz nie oznacza, że nie znajdzie się na niego kupiec. Wydałbyś blisko 3000 zł na GeForce 6800 Ultra lub RADEON X800 XT, lub chociaż 2000 zł za GeForce 6800 GT lub RADEON X800 PRO? Nie? To zajrzyj na nasze forum - znajdziesz tam wielu posiadaczy w/w kart.



Taki zasilacz przeznaczony jest dla kogoś, kto kupuje sobie Pentium 4 3,4 GHz Extreme Edition lub Athlon 64 3800+, 20-calowy monitor LCD czy pamięci DDR2.



Wierz mi, są klienci na sprzęt tego typu.
*Konto usunięte* (2004.08.23, 13:58)
Ocena: 0
przepraszam ale co jest dziwnego w porównaniu do monitora ? Przecież to jeden z rzadziej wymienianych elementów komputera. Sam mam dobry monitor, który służy mi już 7 lat - i jest to zdecydowanie najstarsza cześć zestawu komputerowego. I o ile sam nie zgaśnie nie zamierzam go w najbliższej przyszłości wymieniać.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane