Wymagania sprzętowe: Panie doktorze, czy TO boli???
Debiutancka gra programistów z Koburga ma niestety spore wymagania względem sprzętu. 512 megabajtów pamięci RAM i procesor o częstotliwości zegara rzędu 2500 MHz to rozsądna konfiguracja, aby cieszyć się programem w całej jego okazałości. Ta gra zasługuje na mocny sprzęt, dlatego też w pełnej krasie Far Cry objawi się dopiero na kartach graficznych pokroju RADEON 9700 i więcej. Owszem, minimalne wymagania sugerowane przez twórców to Pentium III 1 GHz, 256 MB RAM i karta graficzna klasy GeForce2. Jednakże, z ręką na sercu, nie wyobrażam sobie rozgrywki na tej „minimalnej” konfiguracji sprzętowej.
Profesjonalna Polska Wersja Językowa, czyli co by tu jeszcze spie#$%*$^
Jak dotąd Far Cry jawi się niczym objawienie sezonu. Świetna oprawa wizualna, dobre udźwiękowienie, spore, choć na szczęście uzasadnione jakością grafiki wymagania. Niestety do tej beczki miodu, muszę dolać sporą łyżkę dziegciu. Rozumiem troskę rodzimego dystrybutora o nas – graczy. Niestety, jak mówi mądre przysłowie, dobrymi chęciami piekło wybrukowano. O co chodzi? O polską wersję językową, szanowni czytelnicy. Niestety w tym momencie kpiarski uśmieszek, który prawie nigdy nie schodzi z mojej kaprawej facjaty, zniknął bezpowrotnie. Dlaczego? Ponieważ nadeszła groza! Pierwszą „oznaką burzy” jest głos głównego bohatera. Wybaczcie moi drodzy, ale ten ochrypły, zblazowany głos przypomina mi zdeformowany dyszkant czterdziestolatków raczących się winem marki „Jorund” na przyblokowych ławeczkach. Intonacja głosu Jacka Carvera, ekspresja i tempo mowy to najprawdziwszy koszmar. Wyobraźcie sobie, moi drodzy, głos Jana Himilsbacha, choć nieco bardziej tubalny i pozbawiony uroku pierwowzoru. Oto wypisz wymaluj główny bohater Far Cry w wersji PL. Niestety, najgorsze jeszcze przed nami. W roku 2020 twardzi i gotowi na wszystko najemnicy straszą swoich przeciwników szczekając do nich tekstem, cytuję: „Ugryź mnie w dupę”. Wybaczcie drodzy czytelnicy, zapewne Wasza konsternacja po przeczytaniu powyższego cytatu jest równie wielka, jak moja, kiedy podczas rozgrywki z głośników dobiegło do mnie to soczyście wyartykułowane zdanie. Zresztą repertuar „obelg” i odzywek jest znacznie większy. „Strzelę ci w twarz” czy „Twój tyłek jest mój” to tylko kilka przykładów ze słownika maczo-najemnika, jakie przyjdzie nam wysłuchiwać podczas rozgrywki w Far Cry PL. Sumiennie ostrzegam, czeka Was szok. Na szczęście po pewnym czasie gracz może przywyknąć do *ekhem* egzotyki polskiej wersji językowej programu.
Podsumowanie: A tak pięknie mogło być!!!
Far Cry to wielkie zaskoczenie tego roku. Dodajmy, że bardzo pozytywne. Nie dość, że gra zachwyca grafiką i oprawą dźwiękową, to może śmiało stawać w szranki z takimi goliatami, jak Doom 3, który – powiem to szczerze – nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia. Czemuż to? Po prostu wcześniej miałem styczność z Far Cry. Programiści z Koburga mogą śmiało i bez kompleksów stawać w pierwszym rzędzie między Gabe Newellem i Johnem Carmackiem. Niestety, Far Cry ma też pewien feler. Ta gra mogła być wielka, mogła zaistnieć jako epokowe wydarzenie na miarę pierwszego Half-Life’a, mogła być wymieniana jednym tchem przy tak nobilitującym tytule, jak The Nomad Soul. Niestety... tak się nie stanie.
Wszystkiemu winna jest fabuła. Jak już wcześniej napisałem, pod względem fabularnym przygody Jacka Carvera na wyspach Mikronezji przypominają nieco „Wyspę doktora Moreau” H.G Wellsa. Niestety... o ile książkowy „pierwowzór” wyrażał bardzo znamienny dla epoki fin de siecle’u (końca wieku) kulturowy pesymizm i swoistą krytykę industrialnej cywilizacji końca XIX wieku, o tyle w Far Cry, grze poruszającej jakże ważki na przełomie XX i XXI wieku temat genetyki i badań nad „ulepszeniem” człowieka, mamy do czynienia z przysłowiowym „ślizganiem się po powierzchni”. Owszem, fabuła skupia się na amoralnych i etycznie wątpliwych eksperymentach szalonego naukowca. Niestety jest to tylko pretekst do pociągnięcia za spust. Otoczka fabularna jest niestety dosyć płytka i mimo swojego niewątpliwego potencjału przypomina film kategorii „B”. Wielka to dla mnie przykrość widzieć potencjał, który się niestety troszkę zmarnował. Ja wiem, że jestem przewrażliwiony na tym punkcie, ale zawsze powtarzam, że dobra historia, dobra opowieść to podstawa! Far Cry ma, a raczej miał solidne podwaliny na taką właśnie, nietuzinkową, wyjątkową i wielowymiarową – utrzymaną w konwencji Science -Fiction – intrygę. Niestety zabrakło czasu, talentu lub pieniędzy. Mogło być doskonale, jest tylko dobrze. Na tle innych produkcji z branży elektronicznej rozrywki Far Cry i tak jest prawdziwym diamentem w koronie. Chociaż mogło być lepiej...
Far Cry to pięć płyt CD czystej rozrywki za niecałe 120 złotych. Dodajmy, że w wersji polskiej, bowiem oryginalna, anglojęzyczna, sprzedawana jest na jednej płycie DVD. Mimo dosyć kontrowersyjnej, polskiej wersji językowej, polecamy wszystkim ten tytuł z pełną odpowiedzialnością. To jedna z najlepszych gier tego roku i wstydem dla każdego, prawdziwego gracza byłoby nie posiadanie jej w swojej kolekcji.
OCENA:
Dystrybutor: Cenega
Cena: 119,90 zł
Na następnej stronie zamieszczamy galerię zrzutów ekranowych z Far Cry.
Debiutancka gra programistów z Koburga ma niestety spore wymagania względem sprzętu. 512 megabajtów pamięci RAM i procesor o częstotliwości zegara rzędu 2500 MHz to rozsądna konfiguracja, aby cieszyć się programem w całej jego okazałości. Ta gra zasługuje na mocny sprzęt, dlatego też w pełnej krasie Far Cry objawi się dopiero na kartach graficznych pokroju RADEON 9700 i więcej. Owszem, minimalne wymagania sugerowane przez twórców to Pentium III 1 GHz, 256 MB RAM i karta graficzna klasy GeForce2. Jednakże, z ręką na sercu, nie wyobrażam sobie rozgrywki na tej „minimalnej” konfiguracji sprzętowej.
Profesjonalna Polska Wersja Językowa, czyli co by tu jeszcze spie#$%*$^
Jak dotąd Far Cry jawi się niczym objawienie sezonu. Świetna oprawa wizualna, dobre udźwiękowienie, spore, choć na szczęście uzasadnione jakością grafiki wymagania. Niestety do tej beczki miodu, muszę dolać sporą łyżkę dziegciu. Rozumiem troskę rodzimego dystrybutora o nas – graczy. Niestety, jak mówi mądre przysłowie, dobrymi chęciami piekło wybrukowano. O co chodzi? O polską wersję językową, szanowni czytelnicy. Niestety w tym momencie kpiarski uśmieszek, który prawie nigdy nie schodzi z mojej kaprawej facjaty, zniknął bezpowrotnie. Dlaczego? Ponieważ nadeszła groza! Pierwszą „oznaką burzy” jest głos głównego bohatera. Wybaczcie moi drodzy, ale ten ochrypły, zblazowany głos przypomina mi zdeformowany dyszkant czterdziestolatków raczących się winem marki „Jorund” na przyblokowych ławeczkach. Intonacja głosu Jacka Carvera, ekspresja i tempo mowy to najprawdziwszy koszmar. Wyobraźcie sobie, moi drodzy, głos Jana Himilsbacha, choć nieco bardziej tubalny i pozbawiony uroku pierwowzoru. Oto wypisz wymaluj główny bohater Far Cry w wersji PL. Niestety, najgorsze jeszcze przed nami. W roku 2020 twardzi i gotowi na wszystko najemnicy straszą swoich przeciwników szczekając do nich tekstem, cytuję: „Ugryź mnie w dupę”. Wybaczcie drodzy czytelnicy, zapewne Wasza konsternacja po przeczytaniu powyższego cytatu jest równie wielka, jak moja, kiedy podczas rozgrywki z głośników dobiegło do mnie to soczyście wyartykułowane zdanie. Zresztą repertuar „obelg” i odzywek jest znacznie większy. „Strzelę ci w twarz” czy „Twój tyłek jest mój” to tylko kilka przykładów ze słownika maczo-najemnika, jakie przyjdzie nam wysłuchiwać podczas rozgrywki w Far Cry PL. Sumiennie ostrzegam, czeka Was szok. Na szczęście po pewnym czasie gracz może przywyknąć do *ekhem* egzotyki polskiej wersji językowej programu. Podsumowanie: A tak pięknie mogło być!!!
Far Cry to wielkie zaskoczenie tego roku. Dodajmy, że bardzo pozytywne. Nie dość, że gra zachwyca grafiką i oprawą dźwiękową, to może śmiało stawać w szranki z takimi goliatami, jak Doom 3, który – powiem to szczerze – nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia. Czemuż to? Po prostu wcześniej miałem styczność z Far Cry. Programiści z Koburga mogą śmiało i bez kompleksów stawać w pierwszym rzędzie między Gabe Newellem i Johnem Carmackiem. Niestety, Far Cry ma też pewien feler. Ta gra mogła być wielka, mogła zaistnieć jako epokowe wydarzenie na miarę pierwszego Half-Life’a, mogła być wymieniana jednym tchem przy tak nobilitującym tytule, jak The Nomad Soul. Niestety... tak się nie stanie.Wszystkiemu winna jest fabuła. Jak już wcześniej napisałem, pod względem fabularnym przygody Jacka Carvera na wyspach Mikronezji przypominają nieco „Wyspę doktora Moreau” H.G Wellsa. Niestety... o ile książkowy „pierwowzór” wyrażał bardzo znamienny dla epoki fin de siecle’u (końca wieku) kulturowy pesymizm i swoistą krytykę industrialnej cywilizacji końca XIX wieku, o tyle w Far Cry, grze poruszającej jakże ważki na przełomie XX i XXI wieku temat genetyki i badań nad „ulepszeniem” człowieka, mamy do czynienia z przysłowiowym „ślizganiem się po powierzchni”. Owszem, fabuła skupia się na amoralnych i etycznie wątpliwych eksperymentach szalonego naukowca. Niestety jest to tylko pretekst do pociągnięcia za spust. Otoczka fabularna jest niestety dosyć płytka i mimo swojego niewątpliwego potencjału przypomina film kategorii „B”. Wielka to dla mnie przykrość widzieć potencjał, który się niestety troszkę zmarnował. Ja wiem, że jestem przewrażliwiony na tym punkcie, ale zawsze powtarzam, że dobra historia, dobra opowieść to podstawa! Far Cry ma, a raczej miał solidne podwaliny na taką właśnie, nietuzinkową, wyjątkową i wielowymiarową – utrzymaną w konwencji Science -Fiction – intrygę. Niestety zabrakło czasu, talentu lub pieniędzy. Mogło być doskonale, jest tylko dobrze. Na tle innych produkcji z branży elektronicznej rozrywki Far Cry i tak jest prawdziwym diamentem w koronie. Chociaż mogło być lepiej...
Far Cry to pięć płyt CD czystej rozrywki za niecałe 120 złotych. Dodajmy, że w wersji polskiej, bowiem oryginalna, anglojęzyczna, sprzedawana jest na jednej płycie DVD. Mimo dosyć kontrowersyjnej, polskiej wersji językowej, polecamy wszystkim ten tytuł z pełną odpowiedzialnością. To jedna z najlepszych gier tego roku i wstydem dla każdego, prawdziwego gracza byłoby nie posiadanie jej w swojej kolekcji.
| Grafika: | 9/10 |
| Dźwięk: | 8/10 |
| Grywalność: | 9/10 |
| Ogółem: | 8,5/10 |
Dystrybutor: Cenega
Cena: 119,90 zł
Na następnej stronie zamieszczamy galerię zrzutów ekranowych z Far Cry.
