Poradnik
Łukasz Marek, Poniedziałek, 31 grudnia 2012, 13:02

Intel Z77 to obecnie z pewnością najpopularniejsza platforma wśród „entuzjastów”. Współpracująca z tym chipsetem podstawka LGA1155 jest przeznaczona dla użytkowników domowych i daje duże pole manewru, jeśli chodzi o możliwości sprzętu. Komu nie zależy na wydajności, ten może wybrać nawet procesor jednordzeniowy, co jednak nie znaczy, że w ofercie brakuje wydajnych czterordzeniowców. Zapraszamy do poradnika podkręcania procesorów na platformie z chipsetem Z77. Pokażemy, jak przyspieszać nie tylko układy z serii K, ale także tańsze modele.

Podkręcamy... Intel Core i7-3770K (lub inne procesory z „K” w nazwie)

Poradnik podkręcania zaczniemy od najwygodniejszej opcji, czyli przyśpieszenia procesora Intel Core i7-3770K. Na identycznej zasadzie podkręca się zarówno Core i5-3570K, jak i Core i5-2500K, Core i7-2600K oraz Core i7-2700K. Ze względu na literę „K” w nazwie można ustawić mnożnik dowolnie, co z pewnością pomoże w dalszych czynnościach. W tym miejscu zakładamy, że zestaw podkręcającego użytkownika jest już poprawnie złożony, a system operacyjny został zainstalowany.

Do podkręcania nie przystępujemy jednak od razu. Na początku, podczas włączania komputera, wciskamy klawisz Delete i udajemy się do UEFI (dawniej BIOS). Najpewniej część z Was już wprowadziła pewne zmiany w ustawieniach komputera (na przykład zmieniła kolejność „bootowania”). Jeśli opcje dotyczące szybkości i taktowania poszczególnych komponentów nie były zmieniane, to możesz już przejść do następnego punktu. W przypadku gdy coś już było regulowane, zalecamy zresetowanie ustawień UEFI. Trzeba jednak mieć na uwadze, że na przykład kolejność „bootowania” może się zmienić, podobnie jak wybrane ustawienia kontrolerów USB/ dysków twardych. Niemniej polecamy wciśnięcie klawisza F7, który wywoła polecenie przywrócenia fabrycznych ustawień płyty głównej.

Skoro pod ręką mamy Core i7-3770K, to podkręcanie zaczynamy od bardzo bezpiecznej częstotliwości 4000 MHz. Biorąc pod uwagę, że procesor ten jest wyposażony w funkcję Turbo przyśpieszającą zegary do 3900 MHz, ustawienie na sztywno 4000 MHz daje gwarancję poprawnego działania.

Trzeba więc tyle ustawić. W tym celu przechodzimy do zakładki M.I.T. (w przypadku użytej przez nas płyty głównej Gigabyte), a następnie Advanced Frequency Settings -> Advanced CPU Core Features. Mamy tutaj wiele opcji, ale zająć musimy się tylko kilkoma z nich.

Ekran przed zmianami:


Kliknij, aby powiększyć

  • CPU Clock Ratio przestawiamy na 40, wpisując wartość na klawiaturze lub klawiszem + na klawiaturze numerycznej.
  • Intel Turbo Boost Technology ustawiamy na Disabled, tym samym wyłączając mechanizm Turbo Boost, który teraz nie będzie nam już potrzebny, oraz limity TDP i prądowe procesora. Potem interesują nas trzy opcje związane z dalszym oszczędzaniem energii: CPU Enhanced Halt (C1E), C3/C6 State Support oraz CPU EIST Function. Wszystkie przestawiamy na Disabled.
  • Jednocześnie należy uważać, aby przez przypadek nie przestawić opcji znajdującej się pomiędzy tymi trzema, czyli CPU Thermal Monitor – tego akurat potrzebujemy.

Ekran po zmianach:


Kliknij, aby powiększyć

Po tym cofamy się do początku zakładki M.I.T. i szukamy pozycji 3D Power Control, która ukaże się po wejściu do Advanced Voltage Settings.

Po kolei ustawiamy: PWM Phase Control – High perf, Vcore Loadline CalibrationHigh, a całą resztę zostawiamy tak, jak jest.


Kliknij, aby powiększyć

Cofamy się o krok w drzewie zakładek i wchodzimy do CPU Core Voltage Control.

Tam znajduje się pierwsza opcja o nazwie CPU Vcore. Wartość ustawiamy, wpisując ręcznie 1.300 V lub wciskając na klawiaturze numerycznej klawisz + aż do uzyskania założonej wartości.

Po tym wciskamy F10, potwierdzamy ustawienia i uruchamiamy ponownie komputer. Już w systemie operacyjnym odpalamy wszystko, co potrzebne: CPU-Z, LinX i Realtemp. Dodatkowo można się wspomóc programem EasyTune firmy Gigabyte, który też pokazuje parametry związane z płytą główną: między innymi temperatury chipsetu i sekcji zasilania procesora.

Uruchamiamy LinX-a i zaczynamy obciążać sprzęt...


Kliknij, aby powiększyć

Testy sprzęt przeszedł poprawnie, ale podniesienie napięcia i ustawienie 4000 MHz „na sztywno”, nawet przy obciążeniu wszystkich rdzeni, poskutkowało tym, że maksymalna temperatura wyniosła 76–77 stopni, czyli wzrosła o mniej więcej 11 stopni w stosunku do ustawień fabrycznych.

Pozytywne przejście tego testu pozwala bawić się dalej. W tym celu wchodzimy do UEFI raz jeszcze i zmieniamy już tylko wartości związane z mnożnikiem i napięciem.

W tym miejscu zalecamy Czytelnikom (tym mniej zaawansowanym, dla których ten poradnik to dopiero początki podkręcania), aby wartości zmieniali co 100 MHz.

My od razu udaliśmy się do częstotliwości docelowej, 4500 MHz. W tym celu, tak samo jak wcześniej, podnieśliśmy mnożnik procesora do 45, a napięcie – do 1,400 V. Efekt?


Kliknij, aby powiększyć

Uzyskaliśmy stabilne taktowanie Core i7-3770K w wysokości 4500 MHz, jednak w niektórych przypadkach może to zostać okupione sporą temperaturą. Nasz procesor podczas testu stabilności rozgrzewał się nawet do 92–93 stopni.

My wiemy już, że nasz egzemplarz procesora pracuje bez problemu z taką częstotliwością, ale dla kogoś, kto nie zna dokładnie możliwości swojego CPU, 10-minutowy test stabilności to zbyt mało. Przy badaniu możliwości procesora i stopniowym podnoszeniu częstotliwości co 200–300 MHz warto włączyć test w programie LinX trwający 50–60 minut. Po uzyskaniu zadowalającego taktowania w podobny sposób należy popracować nad napięciem, na przykład obniżając ten parametr za każdym razem o 0,05 V. Dopiero wtedy przychodzi czas na pozostawienie komputera z LinX-em na kilka godzin, aby ostatecznie potwierdzić stabilność. Przecież nikt z nas nie chce potem zobaczyć niebieskiego ekranu śmierci, sprawdzając pocztę...

Ocena poradnika:
Ocen: 26
Zaloguj się, by móc oceniać
Poradniki spokrewnione
Artykuły spokrewnione
Facebook