Poradnik
Łukasz Marek, Poniedziałek, 4 lutego 2013, 12:10

Tak jak w katalogu Intela najpopularniejszą platformą jest LGA1155, tak w ofercie AMD jest nią AM3/AM3+. Choć jest ogólnie mniej wydajna od rozwiązań z obozu niebieskich, znajduje wielu nabywców, przede wszystkim ze względu na bardzo przystępne ceny płyt głównych i procesorów. Dzisiaj pokażemy, jak podkręcać platformę AM3+ z użyciem zarówno nowszych płyt, wykorzystujących UEFI, jak i tych starszych, wyposażonych tylko w BIOS. Zaczynamy!

WAŻNE! Pamięć Cię ograniczy!

Twój procesor ma zablokowany mnożnik? Podkręcanie w takim przypadku może być równie efektywne jak wtedy, gdy mnożnik jest odblokowany, ale wymaga więcej pracy i odrobiny szczęścia. Zanim jednak do tego przejdziemy, powinieneś poznać trochę teorii. O taktowaniu procesora AM3 decydują dwa czynniki: częstotliwość działania HTT i mnożnik CPU. Domyślnie wspomniana częstotliwość bazowa jest ustawiona na 200 MHz i po krótkim rozpoznaniu okazuje się, że jest to jedyna droga do zwiększenia wydajności procesora AM3/AM3+ z zablokowanym mnożnikiem. Czego możemy oczekiwać? Procesory spokojnie mogą pracować przy 300-megahercowej HTT, a nawet szybszej, czyli z obliczeń wychodzi, że powinniśmy osiągać nawet 50-procentowy przyrost taktowania. I tak właśnie będzie, o ile uda się zapanować nad modułami pamięci oraz wszystkimi mnożnikami i... nie zabraknie szczęścia w doborze RAM-u. O co chodzi?

Zmiana taktowania HTT ma decydujący wpływ nie tylko na szybkość zegara procesora, ale też na taktowanie RAM-u. Poniżej zamieściliśmy małą tabelę, w której przedstawiamy możliwości ustawiania pamięci w konfiguracji z procesorem AMD Phenom II lub Athlon II – na platformie AM3 tylko te mają zablokowany mnożnik.

 HTT 200 MHzHTT 250 MHz
HTT 300 MHz
Dzielnik ×4 800 MHz 1000 MHz 1200 MHz
Dzielnik ×5,33 1066 MHz 1333 MHz 1600 MHz
Dzielnik ×6,66 1333 MHz 1666 MHz 2000 MHz
Dzielnik ×8 1600 MHz 2000 MHz 2400 MHz

Procesory AMD Phenom II i Athlon II na platformie AM3 obsługują maksymalny mnożnik pamięci ×8, czyli DDR3-1600.

Po ustawieniu częstotliwości HTT na 250 MHz wartości od razu rosną co najmniej o jeden poziom. Do tego jednak niezbędna jest pamięć zdolna do działania przy 1333 MHz – w przeciwnym razie można zapomnieć o stabilnym podkręcaniu. Co ważne, posiadacze modułów dostosowanych do pracy na przykład przy 1600 MHz nie będą mogli ustawić ich idealnie na tę wartość. Będą musieli albo zmniejszyć mnożnik, a tym samym osiągi (do 1333 MHz), albo zdecydować się na lekkie przyspieszenie: do 1666 MHz. Teoretycznie nawet mało podatne na podkręcanie moduły powinny działać stabilnie przy nieco zawyżonej częstotliwości, ale gwarancji, że tak będzie, nigdy nie ma. Jeszcze gorzej mają posiadacze zestawów, które zostały stworzone do działania przy domyślnym taktowaniu 1866 MHz. Ci albo obniżą częstotliwość do 1666 MHz (delikatna utrata wydajności), albo będą musieli sprawić, że kości będą taktowane z częstotliwością aż 2000 MHz (możliwa niestabilność).

Dlaczego nie wspominamy o dostępnym jeszcze niższym mnożniku pamięci DDR-800? O tym za chwilę.

Taktowanie HTT na poziomie 300 MHz (co oznacza właśnie 50-procentowe podkręcenie procesora z zablokowanym mnożnikiem) w ogóle wyklucza użycie pamięci wolniejszej niż 1600 MHz. My również wątpimy, czy znajdzie się wiele modułów o nominalnej częstotliwości działania na poziomie 1333 MHz, które poradzą sobie po ustawieniu 1600 MHz. Znowu dyskryminowane są zestawy 1866-megahercowe.

Dobór ustawień pamięci

Jak zatem zabrać się za konfigurowanie pamięci? Nie jest to takie proste, ponieważ samo taktowanie to pestka w porównaniu z opóźnieniami, które trzeba wprowadzić ręcznie.

Na platformie AM3/AM3+ pamięć jest ustawiana automatycznie na podstawie profili SPD/JEDEC, ale odbywa się to przy założeniu, że korzystamy cały czas z domyślnie taktowanej HTT (200 MHz). Dla płyty głównej liczy się bowiem nie efektywne taktowanie pamięci (1600 MHz), ale mnożnik użyty do jego uzyskania (×8). Co to konkretnie oznacza? O ile przy częstotliwości HTT na poziomie 200 MHz wszystko zostanie ustawione poprawnie, to przy 300 MHz parametr określony automatycznie będzie BŁĘDNY i będzie powodować niestabilność!

Wyobraźmy sobie sytuację, w której mamy pamięć 1600-megahercową (o bardzo ograniczonych możliwościach podkręcania), działającą przy opóźnieniach 9-9-9-28 i jakichś opóźnieniach niższego rzędu, których jest kilkadziesiąt. Powiedzmy, że podkręcamy procesor X (z zablokowanym mnożnikiem) i chcemy osiągnąć taktowanie HTT na poziomie 300 MHz. Musimy wybrać odpowiedni mnożnik pamięci. Przy domyślnym taktowaniu HTT (200 MHz) i mnożniku (×8) wszystko jest jak trzeba: osiągamy 1600 MHz, płyta sama ustawia odpowiednie opóźnienia główne i niższego rzędu, korzystając z SPD. Przy 300-megahercowej HTT musimy znacznie obniżyć mnożnik pamięci, ponieważ przy standardowym (×8) nasz zestaw DDR3 zostałby przetaktowany do 2400 MHz! Komputer w tej sytuacji nawet nie wzbudzi ekranu i konieczne będzie zresetowanie ustawień. Z naszej tabelki na początku strony łatwo wywnioskować, że mając pamięć o nominalnym taktowaniu 1600 MHz i chcąc przetaktować szynę HTT do 300 MHz, trzeba obniżyć mnożnik do ×5,33. Ten zabieg pozwoli przy HTT taktowanej zegarem 300-megahercowym uzyskać właściwe taktowanie RAM-u: 1600 MHz. Szkoda tylko, że opóźnienia określone automatycznie zostaną pobrane z profilu SPD/XMP dla częstotliwości 1066 MHz. Ostatecznie więc pamięć będzie taktowana z szybkością 1600 MHz przy opóźnieniach 7-7-7-21 i odpowiednio krótszych, nienadających się do działania w takim ustawieniu opóźnieniach dalszego rzędu. Nawet jeśli uda się uruchomić komputer z takimi parametrami, to niemal na pewno nie będzie umiał utrzymać stabilności. W takiej sytuacji trudno zabierać się za podkręcanie, skoro już w punkcie wyjścia sprzęt nie przejdzie żadnego testu.

Jak temu zaradzić? Początkowo nie zmieniamy żadnych opcji oprócz parametrów pamięci. Ustawiamy taktowanie najbliższe temu, którego użyjemy po przyspieszeniu HTT do 300 MHz i ustaleniu nowego mnożnika pamięci, czyli DDR3-1600. W przypadku modułów, które wykorzystaliśmy (1600 MHz CL9), nie trzeba jakoś szczególnie główkować, bo po wybraniu mnożnika ×5,33 i przyspieszeniu HTT do 300 MHz osiągniemy tyle samo.

Ustawiamy zatem ręcznie 1600 MHz i ewentualnie zmieniamy napięcie na odpowiednie (opcja DRAM Voltage control).


Kliknij, aby powiększyć

I nie zmieniając niczego więcej, zapisujemy ustawienia w BIOS-ie klawiszem F10 i potwierdzamy. Chodzi o to, aby komputer uruchomił się przy częstotliwości RAM-u na poziomie 1600 MHz, samodzielnie dobierając opóźnienia główne i dalszego rzędu. Zostaną one wczytane automatycznie z profilu SPD. Po ponownym uruchomieniu znów wchodzimy do BIOS-u i idziemy do zakładki MB Intelligent Tweaker (M.I.T.), a następnie DRAM Configuration.

Oczom ukazuje się wiele opcji. W płycie głównej firmy GIGABYTE zostało to wygodnie rozwiązane, ponieważ widać, jakie powinny być parametry przy tej konkretnej częstotliwości.


Kliknij, aby powiększyć

Co robimy? Przepisujemy do ustawień wartości z kolumny o nazwie SPD. Przewijamy również ekran w dół, ponieważ są tam dalsze parametry pamięci. Dopiero teraz jesteśmy pewni, że podczas podkręcania zostaną użyte poprawne opóźnienia główne i niższego rzędu dla szybkości 1600 MHz. Ręcznie, na podstawie napisów na modułach, moglibyśmy wprowadzić tylko pierwszych kilka, a tak płyta główna zrobiła wszystko za nas. Pozostało tylko kolejno przepisać odpowiednie wartości z kolumny SPD już do właściwych opcji.

UWAGA! Powyższy zabieg wciąż nie daje gwarancji, że uda się podkręcić RAM/procesor do jakiegoś konkretnego poziomu bądź osiągnąć jakąkolwiek stabilność. W nowszych płytach głównych, mimo że można już ustawiać ręcznie całkiem dużo opóźnień niższego rzędu, nadal nie można wprowadzić wszystkich. W tym przypadku jesteśmy więc zdani na to, jak dobrze napisany został profil SPD i jak płyta dobierze parametry. Możliwości podkręcania zależą też od wybranego dzielnika pamięci. By zobrazować, o co chodzi, poniżej zamieściliśmy dość stare, ale nadal mające zastosowanie zrzuty ekranu pokazujące przyspieszanie tego samego zestawu pamięci, jednak przy dwóch różnych dzielnikach.


Kliknij, aby powiększyć

Po wybraniu mnożnika ×6,67 udało się osiągnąć częstotliwość HTT na poziomie 337 MHz, a tym samym taktowanie pamięci w wysokości 540 MHz (DDR-1080).

A teraz ustawiamy mnożnik ×5,33...


Kliknij, aby powiększyć

A wystarczyło zmienić dzielnik, aby maksymalna częstotliwość osiągnięta przez dany zestaw pamięci wynosiła już tylko nieco ponad 410 MHz (DDR-820) – przy HTT taktowanej z częstotliwością 309 MHz zamiast 337 MHz. Jak wyraźnie widać na obu zrzutach ekranu, opóźnienia główne i niższego rzędu, które można samemu ustawić, są w obu przypadkach identyczne. Cała sztuczka polega na tym, że jest jeszcze kilkadziesiąt opóźnień, które są ustalane w SPD modułów na konkretnym poziomie, i nawet płyty główne pozwalające na regulację przeszło 30 nie gwarantują, że wszystko uda się skonfigurować jak należy. Co ważne, nie jest niczym niezwykłym, że jeden komplet pamięci (mamy na myśli model, a nie egzemplarz) podkręca się lepiej przy częstotliwości DDR-1333 od innego kompletu działającego przy tym samym dzielniku, a po ustawieniu dzielnika DDR-1066 starcie kończy się zwycięstwem tego drugiego.

Właśnie dlatego nie wspominaliśmy o dzielniku DDR-800. Bardzo często jest tak, że możliwości podkręcania z jego użyciem są wręcz fatalne.

Wnioski? Jeśli komplet pamięci kiepsko się podkręca lub/i po prostu ma niekorzystnie ustalone profile SPD, to o mocnym podkręceniu przez zmianę taktowania HTT można zapomnieć. Ograniczeniem staną się moduły RAM, a nie procesor albo płyta główna!

Niestety, nie ma prostego sposobu na sprawdzenie, czy to płyta główna blokuje możliwości przyspieszenia peceta czy pamięć. Chyba że przy DDR-1333 udało się osiągnąć wyższą częstotliwość zegara HTT niż przy DDR-1066 – wtedy jest oczywiste, że to RAM jest ograniczeniem.

Ocena poradnika:
Ocen: 8
Zaloguj się, by móc oceniać
Poradniki spokrewnione
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane