Poradnik
Łukasz Marek, Środa, 27 listopada 2013, 18:04

Czym mogą nas zaskoczyć producenci płyt głównych? Jak mogą nam ułatwić życie? Co dzisiaj decyduje o wyborze konkretnego modelu? Odkąd na rynek trafił układ P67, a więc także podstawka LGA1155, przeznaczona do procesorów Sandy Bridge oraz Ivy Bridge, płyta główna, a dokładniej: możliwości podkręcania, zaczęła bardzo wyraźnie tracić na znaczeniu, bo większość konstrukcji z punktu widzenia typowego użytkownika ma takie same możliwości. Pojawienie się procesorów Intel Haswell i podstawki LGA1150 tylko pogłębiło ten trend: z punktu widzenia podkręcacza ważniejsze są funkcje dodatkowe, a te są bardzo zróżnicowane. Postanowiliśmy przyjrzeć się temu zagadnieniu i opisać je zrozumiałym językiem. To pierwszy z serii artykułów na ten temat. Dziś skupimy się na produktach marki Asus.

Asus – 4-Way Optimization, WiFi GO, BIOS Flashback

4-Way Optimization

 Niezbyt wiele mówiąca nazwa kryje w sobie tak naprawdę cztery różne funkcje.

  • TPU, czyli TurboV Processing Unit, to głównie dwie rzeczy. Pierwsza to funkcja Auto Tuning: wciskamy jeden przycisk i czekamy na rezultat... automatycznego podkręcania. To narzędzie przydatne raczej dla podkręcaczy amatorów, czyli dla tych, którzy chcą za darmo poprawić wydajność swojego procesora o 15–30%, ale boją się samodzielnie przyspieszyć taktowanie i zwiększyć napięcie zasilania. Nawet największy komputerowy laik w dziedzinie podkręcania po wciśnięciu tego jednego guzika może osiągnąć taktowanie procesora na poziomie 4 GHz. Drugi składnik TPU to ukłon w stronę bardziej zaawansowanych użytkowników, a mianowicie możliwość podkręcania z pulpitu systemu Windows. Po zainstalowaniu Asusowego AlSuite możemy bowiem uruchomić narzędzie TurboV i zmieniać na bieżąco najważniejsze parametry płyty głównej (napięcia, taktowanie BLCK, procesora i pamięci, mnożniki). Zatwierdzone przyciskiem ustawienia są wprowadzane dosłownie po sekundzie. Z doświadczenia wiem, że tym sposobem można zyskać mnóstwo czasu, nie bawiąc się w kółko w denerwującą zabawę pod tytułem: „Uruchom, wejdź do UEFI, ustaw, zatwierdź, przetestuj. Uruchom, wejdź do UEFI, ustaw, zatwierdź, przetestuj”. Nie wiem, jak Wy, ale mnie za pięćdziesiątym razem już to nie bawi, więc funkcje TurboV albo OC Key dodawane do Rampage'a i Maximusa V Extreme to zbawienie.
  • EPU. Wygląda na to, że Asus postanowił po prostu zrobić swoją wersję funkcji EIST Intela, która działa w taki sposób, że gdy komputer nie jest obciążony, to maksymalnie spowalniane jest taktowanie procesora i obniżane napięcia zasilania poszczególnych komponentów systemu. Skoro zużywamy mniej energii, to potrzebujemy mniejszej wydajności układu chłodzenia, a tym samym zmniejszamy głośność. Proste jak drut.
  • DIGI+ Power Control, czyli kompletna kontrola nad tym, co się dzieje z sekcją zasilania procesora, a w konsekwencji nad tym, co się dzieje z samym procesorem. Wystarczająco zaawansowany użytkownik może ustawić dosłownie wszystko. Dopuszczalne obciążenia, przeciążenia, omijanie zabezpieczeń procesora (zarówno termicznych, jak i prądowych), to, czy sekcja zasilania ma pracować non stop na krawędzi czy przełączać poszczególne fazy w zależności od obciążenia – opcji jest tyle, że po prostu trudno byłoby wymienić wszystko. Można nawet regulować napięcie wejściowe w MOSFET-ach na płycie głównej; przykładowo zmniejszenie wartości tego parametru pomoże obniżyć pobór energii, a zwiększenie poprawi stabilność sprzętu po podkręceniu. Przyda się to do wyciągania ostatnich megaherców z opornego procesora.
  • Fan Xpert 2. Podłączamy wszystkie wentylatory do płyty, uruchamiamy program i dowolnie konfigurujemy działanie wentylatorów, bez względu na to, czy są to modele ze złączami trzypinowymi czy czteropinowymi z PWM. FAN Xpert 2 może sam automatycznie dopasować pracę wentylatorów w systemie, jeśli tylko mu się wskaże, który z wentylatorów znajduje się na przodzie, który z tyłu, a który na górze obudowy lub na układzie chłodzenia procesora. Jeśli nie uda się samodzielnie zlokalizować konkretnych wentylatorów, można się posłużyć funkcją Search. Klikamy na przykład na pierwszy wentylator w tabelce, a wtedy funkcja ta spowalnia wszystkie inne wentylatory w systemie i ustawia maksymalną prędkość tego, o który chodzi. Wówczas, wiedząc już, gdzie dokładnie znajdują się poszczególne wentylatory w systemie, można się pokusić o ustawienie każdego z nich według własnego schematu, dopasowując prędkość obrotową na przykład do temperatury CPU bądź też ustawiając ją „na sztywno”. Co ważne, każdy z wentylatorów działa niezależnie, a więc nie ma żadnych przeszkód, aby prędkość obrotowa tych na przodzie i tyle/górze obudowy była stała, a tego z boku lub na procesorze zmieniała się zależnie od temperatury.

 WiFi Go

Znów nazwa kryjąca kilka różnych funkcji, które postaram się omówić.

Cloud Go przyda się tym, którzy korzystają z chmury, na przykład Google Drive czy popularnego Dropboxa. Asus udostępnia po prostu narzędzie, w którym można zarządzać kilkoma chmurami jednocześnie. Wpisujemy tylko odpowiednie loginy i hasła, a potem nie musimy już instalować osobnego programu dla każdej usługi. Nie ma też problemu z podłączeniem smartfona i kopiowaniem plików bezpośrednio w narzędziu Asusa na przykład z chmury na telefon lub odwrotnie.

Remote Desktop to ciekawa funkcja, dzięki której można po prostu przesyłać obraz po Wi-Fi, na przykład do urządzenia przenośnego, takiego jak telefon czy tablet. Można z niej korzystać w trybie „klonowania” lub „rozszerzania” ekranu, w związku z czym wymyślić przydatne zastosowanie nie będzie trudno. Oglądanie filmu z komputera na tablecie? Proszę bardzo. Można to zrobić inaczej i po prostu skopiować plik z filmem na tablet, ale szukanie kabli to strata czasu, skoro wystarczy przesłać dane strumieniowo prosto z PC.

Remote Keyboard & Mouse to funkcja, dzięki której można użyć smartfona do nawigacji oraz prostych zadań w zastępstwie klawiatury i myszy, jeśli akurat nie ma ich w zasięgu ręki. Przykład? Siedzisz wygodnie daleko od komputera i nagle ktoś dzwoni, na przykład do osoby, z którą oglądasz film. Biegniesz do komputera zatrzymać na chwilę odtwarzanie? Nic z tych rzeczy. Po prostu wciskasz pauzę na smartfonie lub tablecie. Przewijanie filmu? Jest. Regulacja głośności? Również. Wygodniccy na pewno polubią tę funkcję – ja korzystam z niej praktycznie codziennie :)

Smart Sensor Control także wykorzystuje możliwości urządzenia przenośnego. Jest to narzędzie Asusa, dzięki któremu po podłączeniu telefonu zyskuje się dostęp do jego wybranych funkcji, które są jakby wirtualizowane w systemie operacyjnym. I tak na przykład można bez żadnych przeszkód użyć smartfona jako kamerki internetowej! Program zwirtualizuje go jako dwa urządzenia: kamerę oraz mikrofon. Smart Sensor Control przechwyci obraz z kamery i dźwięk z mikrofonu, dzięki czemu telefon lub tablet przemieni się w pełnoprawną kamerę do rozmów, na przykład przez Skype'a!

UEFI, BIOS Flashback

UEFI w produktach Asusa to już po prostu standard, a stary BIOS, chcąc nie chcąc, odszedł w zapomnienie. Swoją drogą, mnie obsługa myszką niepotrzebna, bo i tak z przyzwyczajenia wszystko klepię na klawiaturze, lecz może komuś się przyda. Ale ja nie o tym, a o funkcji BIOS Flashback. Spotkałem się z opiniami, że jest zbędna, i całkowicie się z tym nie zgadzam. Czym w ogóle jest BIOS Flashback? To możliwość skopiowania do kości BIOS-u nowej wersji mikrooprogramowania nawet wtedy, gdy w gnieździe płyty głównej nie ma procesora. Nie przyda się? Co najmniej kilka razy widziałem, choćby u nas na forum, pytania w stylu: „Czy ktoś z miasta XXX posiada procka YYY i ma chwilę, żebym mógł podjechać sflashować sobie na tym procku nowszy BIOS?”. Klasyk. W tym roku sam odsyłałem pewnemu redaktorowi z konkurencyjnej witryny redakcyjną sztukę Core i7-3820. Zgadnijcie po co... Tak, właśnie po to, by zaktualizował UEFI do płyty głównej na płycie LGA2011 i mógł potem przetestować nowego Ivy Bridge-E, bo bez aktualizacji płyta w ogóle się nie uruchamiała po zamontowaniu tego procesora. Aż chciałoby się powiedzieć: „Chłopie, gdybyś miał Asusa, tobyś zaoszczędził czas i pieniądze na kuriera...”. 

BIOS Flashback ma także inne funkcje, nie tylko proste uaktualnianie BIOS-u z pendrive'a. W płytach Asusa są zabezpieczenia niepozwalające wgrywać BIOS-ów przerabianych przez samych użytkowników, ale nie zgadniecie... Tak, BIOS Flashback takiego ograniczenia nie ma :) Jest to więc sposób na ominięcie blokady w czołowych konstrukcjach, bo płyta przyjmie z pendrive'a wszystko, co ma odpowiednią nazwę i format. Tym samym można przykładowo połączyć w macierz RAID0 dwa nośniki SSD na płycie z układem X79 i korzystać z funkcji TRIM, mimo że układ ten w takiej konfiguracji oficjalnie jej nie obsługuje. Pobieramy odpowiednio zmodyfikowany plik, używamy narzędzia BIOS Flashback – i gotowe.

Ocena poradnika:
Ocen: 19
Zaloguj się, by móc oceniać
Poradniki spokrewnione
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane