Poradnik
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 24 grudnia 2012, 08:34

Smartfony coraz bardziej wypierają tradycyjne telefony komórkowe i wygląda na to, że nie ma już od nich ucieczki, choć niektórzy jeszcze się dzielnie bronią i tanio skóry nie oddadzą ;) Jednak tym, którzy decydują się na „sprytny telefon”, często trudno przebrnąć przez bardzo ważny pierwszy etap wyboru odpowiedniego urządzenia: wybór systemu operacyjnego. Na rynku jest teraz trzech głównych graczy, czyli Android, iOS i Windows Phone (Symbianowi i Badzie pozwólmy już odejść w spokoju ;)). Każdy z nich jest trochę inny, zapewnia inną funkcjonalność i trafia w gusta trochę innego odbiorcy.

Multimedia i kopiowanie danych

Jednym z najczęstszych zastosowań smartfonów (zaraz po surfowaniu po internecie i sprawdzaniu poczty) jest konsumpcja multimediów i przeglądanie dokumentów. Mobilne systemy operacyjne różnią się pod tym względem w kilku istotnych kwestiach, między innymi obsługą różnych formatów i sposobem, w jaki multimedia i dokumenty można przekopiować do pamięci urządzeń.

Najlepiej z multimediami radzi sobie Android – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Możliwości odtwarzania filmów zależą trochę od procesora urządzenia i od zainstalowanego odtwarzacza, ale względnie nowy sprzęt ze średniego lub wyższego segmentu po pobraniu z Google Play Store odpowiedniego oprogramowania (dostępnego za darmo) poradzi sobie z prawie dowolnym materiałem wideo, nawet jeśli ma wysoką rozdzielczość, bardzo dobrą jakość, napisy oraz wiele ścieżek audio i został umieszczony w kontenerze MKV. Na dodatek wiele smartfonów z tym systemem ma wyjście HDMI i zgrabnie zintegrowaną obsługę DLNA, więc nie ma problemu z przekazaniem obrazu na znacznie większy ekran. Android 3.x i 4.x rozpoznaje też pliki muzyczne FLAC i inne otwarte standardy audio. A jak skopiować dane do urządzenia? Można albo zastosować tryb pamięci masowej i po prostu ręcznie je przenieść jak na pendrivie, albo skorzystać z zalet trybu MTP i użyć jakiegoś programu (nawet standardowego Windows Media Playera) do synchronizacji danych bez grzebania w katalogach. Każdy znajdzie tu wygodne dla siebie rozwiązanie.


Wiele smartfonów z Androidem ma bardzo rozbudowane funkcje multimedialne, radzi sobie z różnymi formatami plików i napisami oraz ma zgrabnie zintegrowaną obsługę DLNA

Apple zdecydowało, że użytkownik smartfonów i tabletów tej marki nie będzie miał dostępu do drzewa katalogów pamięci urządzenia, więc nie da się po prostu przeciągnąć i upuścić wybranych filmów i utworów w eksploratorze plików i trzeba korzystać z oprogramowania iTunes. Dla wielu osób z naszego kraju jest to rozwiązanie dość kłopotliwe i sporo początkowo zupełnie nie wie, w jaki sposób zmusić swoje nowe „jabłko” do odtworzenia muzyki czy filmu. Po prostu w Polsce wielu wychowało się na WinAmpie i Foobarze, przez co często pojęcie bibliotek multimediów i właściwego ich otagowania jest dla nich obce, bo zawsze organizowali swoje multimedia w zwykłych folderach. iTunes wymusza specyficzne uporządkowanie i po zaimportowaniu do niego danych nigdy nieprzystosowywanych do bibliotek często pojawia się niezły bałagan. Synchronizacja danych za pomocą oprogramowania i porządkowanie ich w bibliotekach potrafią być bardzo wygodne dla kogoś, kto już się do tego przyzwyczai. Tym bardziej że iTunes to też bardzo duży i wygodny sklep z muzyką, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność tego rozwiązania. Ale u wielu osób wymusza to zmianę przyzwyczajeń i uniemożliwia im łatwe przenoszenie informacji za pomocą smartfona działającego jako pendrive.

iTunes jest też pewną formą „strażnika bramy” dla multimediów, bo pozwala synchronizować tylko pliki, które sam rozpoznaje... a nie jest ich zbyt dużo. Na szczęście w iOS istnieją alternatywne odtwarzacze filmów, które rozpoznają pliki MKV. Po zainstalowaniu jednego z nich w iTunes pojawia się opcja synchronizowania danych związanych z danym programem. Nie jest to może najbardziej czytelne i proste rozwiązanie, ale działa i wzbogaca standardowe możliwości multimedialne tego systemu. Podobnie jest z obsługą DLNA – nie ma jej w „czystym” iOS, ale da się ją dodać za pomocą dokupionych aplikacji.

W przypadku Windows Phone sytuacja jest trochę skomplikowana, bo niektóre mechanizmy są inne w Windows Phone 7.5/7.8 i w Windows Phone 8. Generalnie kompatybilność z różnymi formatami plików  ogranicza się do minimum. Na dodatek nie można tego naprawić żadnymi dodatkowymi odtwarzaczami muzyki i filmów... bo ich nie ma i użytkownik musi polubić to, co otrzymuje od razu ze smartfonem. Pliki MKV w wysokiej rozdzielczości są więc całkowicie poza zasięgiem urządzeń z Windows Phone. W Ósemce dodano obsługę trybu MTP, więc da się przenosić multimedia do pamięci telefonu za pomocą zwykłego eksploratora plików, jak do pendrive'a, ale można też skorzystać z komputerowej aplikacji synchronizującej (po więcej informacji ponownie odsyłamy do artykułu o Windows Phone 8 w Samsungu Ativ S). W przypadku starszych wersji Windows Phone jest mniej przyjemnie, bo trzeba korzystać z programu Microsoft Zune, który to jest ubogim krewnym iTunes. Na dodatek w czasie przenoszenia filmów do pamięci smartfona są one rekompresowane i jest zmieniana ich rozdzielczość, co zmniejsza trochę jakość obrazu (więcej na ten temat pisaliśmy niespełna dwa lata temu).

Microsoft Zune był konieczny w przypadku Windows Phone 7 i 7.5 do tego, aby dało się skopiować muzykę, zdjęcia i filmy do pamięci smartfona, ale w Windows Phone 8 to się zmieniło

Reasumując, najbardziej uniwersalny multimedialnie jest Android, ponieważ odczytuje większość formatów plików i udostępnia różne sposoby synchronizowania danych ze smartfonem. iOS wymaga przyzwyczajenia się do iTunes – dla niektórych będzie to wygodne, innym nigdy się nie uda przestawić na nowy sposób organizacji i kopiowania danych. A Windows Phone? Dobrze spisuje się jako... odtwarzacz MP3. Ale w praktyce wielu osobom to wystarcza, bo nie oglądają na ekranie smartfona filmów innych niż te, które zostały nagrane kamerą telefonu, albo znajdujących się na YouTube.

Ocena poradnika:
Ocen: 27
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook