Poradnik
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 24 grudnia 2012, 08:34

Smartfony coraz bardziej wypierają tradycyjne telefony komórkowe i wygląda na to, że nie ma już od nich ucieczki, choć niektórzy jeszcze się dzielnie bronią i tanio skóry nie oddadzą ;) Jednak tym, którzy decydują się na „sprytny telefon”, często trudno przebrnąć przez bardzo ważny pierwszy etap wyboru odpowiedniego urządzenia: wybór systemu operacyjnego. Na rynku jest teraz trzech głównych graczy, czyli Android, iOS i Windows Phone (Symbianowi i Badzie pozwólmy już odejść w spokoju ;)). Każdy z nich jest trochę inny, zapewnia inną funkcjonalność i trafia w gusta trochę innego odbiorcy.

Aplikacje

Możliwość instalowania „prawdziwych” aplikacji to chyba najważniejsza funkcja smartfona, przez co jeśli mobilny system operacyjny ma odnieść sukces, to musi mieć bogatą bazę programów wysokiej jakości.

Głównym źródłem programów dla każdej z ważniejszych platform smartfonowych jest rozbudowany sklep internetowy, ściśle złączony z jakimś kontem użytkownika. I tak oto Apple ma swój AppStore i konto Apple, Google ma Google Play Store z kontem GMail, a Microsoft ma swój Marketplace powiązany z kontem MSN. Aby użytkownik mógł zacząć pobierać i instalować produkty z danego sklepu, najpierw musi założyć odpowiednie konto, bo to właśnie do niego są przypinane kupione programy, przez co nie da się ich później odsprzedać ani pożyczyć.

 

W każdej z tych usług poszczególne pozycje są podzielone na kategorie, zawierające zarówno oferty darmowe, jak i płatne, za które można zapłacić kartą kredytową. Największy wybór mają użytkownicy sprzętu z iOS i Androidem, a Windows Phone'y nadal zostają daleko w tyle, ze względu na dużo mniejszą popularność tego systemu. W tym momencie twórcy oprogramowania często przygotowują dwie wersje mobilne swoich produktów, a o przystosowaniu ich do platformy Microsoftu zapominają ze względów ekonomicznych. Google Play teoretycznie jest największy, ale w dużej mierze wynika to z tego, że prawie każdy może coś dodać od siebie do katalogu programów, przez co często trafiają tu rzeczy całkowicie niewarte uwagi, albo wręcz szkodliwe, więc w praktyce liczbą przydatnych aplikacji wysokiej jakości nie odbiega zbyt mocno od oferty AppStore.

Szybko można zauważyć, że instalowanie programów na Androidzie często jest dużo tańsze niż na iOS. Wiele narzędzi, za które trzeba zapłacić w AppStore, można dostać za damo w Google Play Store, o ile komuś nie przeszkadzają wyświetlające się reklamy. A jeśli jakiś program jest płatny na obu platformach, to często taniej można go dostać w sklepie Google.

Bad Piggies to przykład smartfonowego hitu, który jest w pełni darmowy w wersji na Androida, podczas gdy użytkownicy iOS dostają za darmo jedynie 25 pierwszych poziomów

Skąd bierze się ta różnica? Android pozwala na instalowanie programów z karty pamięci, za pomocą plików o rozszerzeniu .apk, co jest jego wyjątkową właściwością i potrafi być bardzo przydatne, ale przyczyniło się do zjawiska piractwa (w przypadku gier jego skala sięga nawet 90%!). To główna przyczyna. Stąd niższe ceny i darmowe wersje, bo lepiej zarobić cokolwiek dzięki reklamom, niż nie zarobić nic. Czyli teoretycznie piractwo powoduje, że użytkownicy Androida mają lepiej, ale... nie jest tak do końca. Otóż Android pomimo teoretycznie znacznie większej bazy użytkowników przynosi programistom dużo mniejsze dochody niż iOS, więc jest on traktowany jako drugorzędna platforma i często dostaje ważne aplikacje później, mają one gorszą jakość albo w ogóle się nie pojawiają. Szczególnie widoczne jest to w przypadku „poważnych” gier, tworzonych przez większe studia, które są piracone najczęściej.

Baldurs Gate: Enhanced Edition to najnowszy przykład gry pokazującej, która platforma mobilna jest najważniejsza dla twórców gier

Skoro już dotknęliśmy tematu gier, to bez wątpienia najlepszą smartfonową platformą do grania jest iOS. Z góry ustalona specyfikacja urządzeń Apple, bardzo wydajne układy graficzne kolejnych iPhone'ów i iPadów oraz znikome piractwo powodują, że AppStore przyciąga do siebie twórców gier wysokiej jakości i ich katalog jest dużo lepszy niż w przypadku Androida. Jednak Android, dzięki rozmiarowi ekosystemu Google, radzi sobie i tak dużo lepiej niż Windows Phone, który z punktu widzenia osób zajmujących się produkcją gier prawie nie istnieje. Jasne, takie hity, jak Angry Birds i Cut the Rope, są dostępne, ale bardziej zaawansowane tytuły 3D okazują się tu białymi krukami.

Reasumując, najwięcej dobrych jakościowo gier i aplikacji ma iOS, choć trzeba za nie zapłacić więcej niż w przypadku Androida, który również nie ma się czego wstydzić pod względem bazy programów (jednak trzeba uważać, żeby nie zainstalować czegoś szkodliwego, co wyciągnie z telefonu numery kart kredytowych...). A Windows Phone... może z czasem sytuacja się poprawi, ale na razie gracze i osoby lubiące instalować dużą liczbę programów (system Microsoftu na przykład nadal nie ma żadnego zamiennika odtwarzacza muzyki, filmów czy też klienta Dropboksa) powinni raczej wybrać coś spod znaku Apple albo coś z systemem Google.

Ocena poradnika:
Ocen: 27
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane