Nie z nami te numery, Ballmer! Przedwczoraj świat obiegła informacja o tym, że firma Microsoft chce na obszarze Unii Europejskiej sprzedawać system operacyjny Windows 7 w wersjach bez zintegrowanej przeglądarki Internet Explorer.
Z kolejnych doniesień wynika, że Microsoft poinformował producentów komputerów o nowej polityce. Informacja ta nie miała być udostępniona opinii publicznej. Przynajmniej nie teraz.
Jeden z wiceprezesów Microsoftu, Dave Heiner przekazał informację o tym, że w Europie będzie można nabyć wszystkie wersje systemu Windows 7, które będą oferowane w Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Oprócz nich na rynek trafią specjalne wydania (32- i 64-bitowe) z oznaczeniem "E" (np. Windows 7 Home Premium E). To właśnie one będą pozbawione Internet Explorera. Wersje "E" systemu Windows 7 będą dostępne w 23 wersjach językowych.
Producenci komputerów będa mieć zatem wybór, choć łatwo można sobie wyobrazić sytuację, w której Microsoft będzie różnymi metodami zachęcać do zakupu wersji "nie-E".
Ponadto Komisja Europejska wcale nie wydaje się być zadowolona z prewencyjnego działania Microsoftu. KE nie oczekiwała od firmy usunięcia Internet Explorera z systemu operacyjnego, a jedynie zapewnienia użytkownikom wyboru.
Wersje "E" systemu Windows 7 są zatem krokiem w kierunku przeciwnym niż oczekiwano. Niezależnie od oceny tej decyzji przez KE, nad Microsoftem wciąż krąży widmo kary finansowej, która może być skutkiem dochodzenia w sprawie praktyk monopolistycznych. Dochodzenie obejmuje działania Microsoftu od 1996 roku.
więcej »









