Bostońska firma Motus nazwała swoje urządzenie Darwin. Sprzęt wykorzystuje już wcześniej opracowane technologie będące podstawą produktu iClub, komputerowego kontrolera kija golfowego, pomagającego doprowadzić do perfekcji uderzenia w kierunku dołków.
Darwin analizuje zmiany położenia za pośrednictwem żyroskopów, akcelerometrów i kompasu (kontroler Wii korzysta z podczerwieni). Sprzęt ma być dokładniejszy w oferowaniu danych o położeniu, co może w finale przekładać się na znacznie lepsze odwzorowanie ruchu w grach. To ważne, gdy program próbuje symulować grę w tenisa, baseball czy chocby pojedynek z użyciem białej broni.
Zapowiadana premiera rynkowa gadżetu ma nastąpić jeszcze w tym roku. Orientacyjna cena - około 80-100 dolarów. Niestety nie jest wiadome z jakimi grami będzie współpracować kontroler.
więcej »








