Program nie tylko podsłuchuje rozmowy, ale także nagrywa je i wysyła we wcześnie określone miejsce. Peskyspy wpina się pomiędzy program Skype, a sterownik kontrolera dźwięku, wykorzystując przy tym dziury bezpieczeństwa w stosie audio systemów Windows. Oznacza to, że całkowicie pomija on wszelkie zabezpieczenia protokołu Skype.
Rejestrowane rozmowy zapisywane są w skompresowanych plikach MP3 i przechowywane na dysku. Peskyspy ma także tzw. tylne drzwi, przez które atakujący może pobrać wszystkie zapisane konwersacje.
Według firmy Symantec Peskyspy nie ma na razie potencjału do stworzenia dużego zagrożenia. Jest natomiast próbką, która nie ma jeszcze zdolności samodzielnego przenoszenia się z komputera na komputer.
Zapewne już niebawem do sieci trafią nowe odmiany tego trojana, których szkodliwość będzie większa. Ciekawe, ile odmian naliczymy, zanim pojawi się pierwsza, która będzie włączać się do rozmowy z tekstem "Rozmowa kontrolowana!"?
więcej »








