Wprowadzenie „nagich” skanerów na amerykańskich lotniskach budziło szereg kontrowersji, ale ze względów bezpieczeństwa musieliśmy się z tym pogodzić. W sumie to nikt nas specjalnie o zdanie nie pytał. Początkowo „z pewną taka nieśmiałością”, zażenowaniem, trochę ze wstydem, jednak poddawaliśmy się tej kontroli ufni w zapewnienia amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Transportu (TSA), która dotychczas twierdziła, że urządzenia te nie rejestrują, (ba, nawet nie są w stanie rejestrować) generowanych obrazów, a jedynie na bieżąco wyświetlają je operatorowi.
więcej »










