Szef tej ostatniej, Jen-Hsun Huang, w trakcie spotkania z dziennikarzami w Bangalore przyznał, że źle oszacowano zaptrzebowanie na procesory grafiki. W czwartym kwartale nastąpił gwałtowny skok, którego nie przewidywano.
AMD i NVIDIA pod koniec trzeciego kwartału starały się jak najszybciej opróżnić magazyny. W efekcie na czwarty kwartał zostały z bardzo małą ilością procesorów grafiki. Przeciętny użytkownik komputera może nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, jak bardzo poważna jest to sytuacja.
Dodać do tego należy, że normalizacji możemy spodziewać się nie wcześniej niż w pierwszym kwartale przyszłego roku. To oznacza, że nie powinniśmy spodziewać się spadków cen kart graficznych. Niektóre modele wręcz już drożeją, co w obecnej sytuacji jest niestety (dla klientów) normalne.
Mimo że na pierwszy rzut oka może wydawać się, że obie firmy same są sobie winne, to wśród pracowników AMD i NVIDII oraz części publicystów panuje przeświadczenie, że za wszystko odpowiadają analitycy rynku, a także sami inwestorzy.
Już od drugiego kwartału napierali na szefów AMD i NVIDII aby jak najszybciej opróżniano magazyny, w obawie przed spadkiem popytu w ostatnim kwartale roku. Efekt był taki, że wszyscy byli w błędzie. Czwarty kwartał przyniósł odwrócenie spadkowej tendencji, a AMD i NVIDIA nie mają czym zapełnić rynku.
więcej »








