Rynek ramek dla fotografii cyfrowych ma w tym roku osiągnąć
poziom znacznie lepszy od tego z minionego roku. Za rozszerzającą się popularnością
cyfrowych ramek stoją ich rosnące możliwości, zamieniające niektóre z tego typu
urządzeń w prawdziwe multimedialne kombajny, ale i spadające ceny sprzętu.
Tajwańskie Centrum IEK (Industrial Economics and Knowledge
Center) wskazało, że w tym roku na rynek może trafić około 20 mln ramek (to prognozowany popyt). Serwis
DigiTimes wspomina o wielkich producentach elektronicznych zainteresowanych taką
ofertą oraz o bogatym wachlarzu obecnie oferowanych urządzeń, których przekątne mogą
być tak małe jak 1,5-cala, ale i wielkie niczym te z telewizorów, bo o długości
nawet 32 cali.
Według podliczeń IEK w minionym roku rynek ramek dla
cyfrowych fotografii objął około 12 mln urządzeń. DigiTimes pisze, że za sprzedaż
sprzętu odpowiadał m.in. popyt na tanie ramki w Stanach Zjednoczonych, gdzie
niektóre można było kupić nawet za mniej niż 49 dolarów. Zdaniem cytowanych
przez serwis specjalistów głównymi odbiorcami ramek są obecnie Europa i Stany
Zjednoczone, gdzie trafia około 80 proc. dostaw, jednak w tym roku większą
inicjatywą ma wykazać się rynek azjatycki.
więcej »