Posiadacze "blaszaków" nie dostaną dedykowanych serwerów, komend wpisywanych w konsoli, możliwości wychylania się postaci, a to tylko czubek góry lodowej, którą dla nich przygotowano.
Po ujawnieniu skali okrojenia gry dla komputerów PC, w sieci zawrzało, a spora rzesza graczy deklarowała, że nowego wydania nie kupi, a ci, którzy dokonali zamówienia w przedsprzedaży, anulowali je.
Wydawca gry, Activision, pozostaje jednak głuchy na krzyki graczy i wciąż pozostaje pewny, że będzie to jeden z największych tytułów roku. Szef firmy, Mike Griffith powiedział mediom, że jego firma bacznie obserwuje sytuację, ale nie uważa krytyki ze strony garczy za coś specjalnie wartego uwagi.
Dodał wręcz, że ograniczenia mają zapewniać lepsze wrażenia u "pecetowych" graczy. Call of Duty: Modern Warfare na rynek wejdzie już za trzy dni, czyli 11 listopada.
więcej »








