Producenci miniaturowych komputerów przenośnych, netbooków, nadal mają problem z ograniczeniami pojemności pamięci RAM. Ci którzy chcą sprzedawać tego typu urządzenia z jedną z wielu dystrybucji Linuksa, nie mają czym się przejmować.
Jeśli na netbooku ma być fabrycznie instalowany Windows XP to zaciśnięta pięść Microsoftu pilnuje, aby taki komputer nie był zbyt dobry.
Zgodnie z zapisami umowy licencyjnej oferowanego producentom systemu Windows XP, komputery nie mogą mieć więcej niż 1,5 GB pamięci RAM. Jeśli producent chce zaoferować klientom netbooka, w którym pamięci RAM jest o 512 MB więcej, to musi firmie Microsoft dopłacić.
Producenci netbooków wciąż liczą na to, że Microsoft wycofa się z tych złych restrykcji. Dotychczas producent systemów operacyjnych Windows, z kolejnych smyczy, na których utrzymywany jest Windows XP, rezygnował gdy pojawiały się nowe modele netbooków, z alternatywnym, darmowym systemem operacyjnym. Na przykład z Ubuntu.
Szturmu "śmiałków" którzy oferowaliby netbooki z Vistą na pokładzie, mimo restrykcji wobec "ikspeka", wciąż nie widać.
więcej »








