Pluskwa milenijna trafiła w Microsoft, kilka lat później. Co prawda problem nie polega na tym samym, co słynny błąd roku 2000, ale też jest związany z kalendarzem gregoriańskim. Serwis Wired.com poinformował, że w przenośnych odtwarzaczach multimedialnych Microsoftu, Zune 30 GB, jest błąd w oprogramowaniu.
Okazuje się, że odtwarzacz nie był przygotowany do obsługi lat przestępnych. Takim rokiem był ten, który pożegnaliśmy raptem dwa dni temu. Wewnętrzny zegar odtwarzacza Zune tuż po godzinie 23:59, 30 grudnia 2008 miał przejść na 1 stycznia 2009, ale jednocześnie, zgodnie z jego oprogramowaniem rok 2008 miał skończyć się 24 godziny później.
Zegar odtwarzaczy Zune nie uwzględnia 366. dnia roku 2008 czyli faktycznego 31 grudnia 2008. Dla odtwarzacza dzień ten po prostu nie istniał. W efekcie prawdopodobnie wszystkie odtwarzacze Zune 30 GB, w ostatnim dniu ubiegłego roku nie dawały znaku życia.
Odtwarzacze Zun 30 GB zawiesiły się, i odzyskały sprawność dopiero gdy faktycznie zaczął się rok 2009. Niektórzy mieli trochę szczęścia, o ile śledzili przebieg sprawy w internecie.
Firma Microsoft potwierdziła występowanie błędu, ale początkowo nie przedstawiła swoim klientom żadnej formy pomocy. Dopiero po paru godzinach zalecono użytkownikom całkowite rozładowanie akumulatora.
Wcześniej sami posiadacze odtwarzaczy doszli do wniosku, że trzeba na chwilę wyjąć z urządzenia akumulator, w celu wykasowania ustawień zegara.
Każde z rozwiązań problemu niestety oznacza, że subskrynenci usługi Zune Pass muszą odnowić swoje licencje DRM, aby móc cokolwiek odtwarzać.
Błąd powróci za 4 lata - 2012 to kolejny rok przestępny. Niektórzy tyle narzekali na losowo występujące błędy, i zawieszanie się oprogramowania Microsoftu. No, to teraz mają to samo, ale zgodnie z określonym harmonogramem ;-).
więcej »









