Program antywirusowy firmy AVG zaliczył niemałą wpadkę. W udostępnionej w poniedziałek aktualizacji bazy wirusów pojawiła się fałszywa sygnatura trojana. To doprowadzało do tego, że program wykrywał zagrożenie w jednym z plików systemowych Windowsa XP.
AVG Anti-Virus zalecał użytkownikom usunięcie zarażonego pliku, którym miał być "user32.dll". Jako że jest to jeden z wielu niezbędnych do poprawnego działania systemu plik, jego usunięcie powoduje, że system nie może się uruchomić, wpadając w pętlę ładowania.
Z doniesień wynika, że problem dotyczy wyłącznie systemu operacyjnego Windows XP, i programów AVG, w wersjach: 7.5 i 8.0.
Firma AVG już udostępniła zaktualizowaną bazę sygnatur wirusów, w której wspomnianej fałszywki już nie ma. Użytkownicy, których systemy operacyjne zostały "okrojone" z tak naprawdę zdrowego pliku powinni wykorzystać płytę instalacyjną do wykonania naprawy systemu.
więcej »








