LG bada przypadek spłonięcia laptopa pewnego
południowokoreańskiego dziennikarza. LG Electronics przy współpracy z producentem
baterii LG Chem (obie firmy to członkowie LG Group) zajęły się problemem,
który, co stwierdzono w wydajnym oświadczeniu, w zwykłych warunkach użytkowania
nie powinien wystąpić. Producent wszedł w posiadanie sprzętu i zamierza poddać go
niezależnej ocenie, przy zaangażowaniu firmy trzeciej.
Południowokoreańskie media po wypadku donosiły, że zanim
laptop stanął w płomieniach, najpierw zaczął się z wydobywać z niego dym. W
wypadku nikt nie został poszkodowany.
Jak na razie nie jest wiadome który z modeli komputerów
przenośnych LG był głównym bohaterem, zdarzeń. Wiadomo jednak jak przypadek ten
odbił się na giełdowej kondycji firm. Akcje obu zanotowały w Seulu spadki.
Wyczulenie rynku na podobne przypadki jest zrozumiałe. W
2006 roku Sony zostało zmuszone do wymiany ponad 9 mln akumulatorów po tym, gdy
okazało się, że mogą być one przyczyną zaprószenia ognia. Usterka kosztowała firmę
ponad 460 mln dolarów. Podobne akcje przeprowadzały też inne firmy, w tym Matsushita
Electric Industrial i Sanyo Electric.
LG Chem to jeden z czołowych światowych producentów akumulatorów
litowo-jonowych. W 2006 roku firma znajdowała się w pierwszej piątce
producentów takich baterii.
więcej »