Producenci najwyraźniej lubią robić klientów w "bambuko". W kwietniu informowaliśmy o różniących się bateriach komputerów ASUS Eee PC w wersjach dostarczanych mediom i klientom. Dziś okazuje się, że konkurencyjne komputery Wind firmy MSI cechuje ta sama metoda: kija i marchewki.
Nabywcy komputerów MSI Wind zauważyli, że gładziki w nich montowane są chyba wadliwe, bo nie działają na nich funkcje, które deklarował producent, a także przedstawiali dziennikarze w różnych recenzjach. Okazało się, że firma MSI dziennikarzom dostarczała komputery z gładzikami firmy Synaptic, a na rynek, z wyjątkiem pierwszej partii, trafiły inne, z gładzikami Sentelica.
Nie dość, że gładziki firmy Sentelic są gorsze jakościowo, to dodatkowo nie mają funkcji dostępnych w ich odpowiednikach od firmy Synaptic, jak na przykład tak podstawowe w komputerach przenośnych rzeczy, jak strefa przewijania w pionie i strefa przewijania w poziomie. Zamiast (dosłownie) gładzenia krawędzi gładzika, w celu przewinięcia wyświetlanego dokumentu (lub np. strony internetowej), w gładzik trzeba pukać.
Ponadto gładzik nie umożliwia wyłączenia frustrującej użytkowników funkcji Touch-To-Click. MSI udostępniła pakiet sterowników, które miały prowizorycznie owe "numery" maskować. Jak informują użytkownicy, niewiele to zmienia, jeśli chodzi o użytkowanie komputerów.
Przewijanie pukaniem w... gładzik. Ktoś faktycznie mógłby się... popukać.
więcej »