Firma AMD chwyta się wszystkiego, byle tylko uratować swoje "rozkłady jazdy" procesorów, więc marketingowcy firmy wymyślili nazwę Athlon Neo. Nowy układ przeznaczony dla najcieńszych komputerów przenośnych najwyraźniej nie jest niczym nowym, a jedynie odświeżonym rdzeniem Lima, opartym jeszcze na architekturze K8, i ze zmienioną nazwą. Według niektorych obserwatorów branży jest to wynik braku strategii nowego zarządu AMD, pod przywództwem Hectora Ruiza, którzy zignorowali rynek komputerów przenośnych.
Intel z drugiej strony dominuje w tym sektorze, a od czasu premiery architektury Merom (Core 2) firma AMD ma wciąż bardzo wiele do nadrobienia. Premiera energooszczędnych układów Intel Atom sytuację konkurenta pogorszyła jeszcze bardziej, gdyż AMD nie ma niczego, co mogłoby z tym procesorem konkurować. Jakby tego było mało, wysoko postawieni pracownicy AMD wręcz upierają się przy twierdzeniach, że rynek netbooków jest nieistotny.
Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem to firma HP może być pierwszą, która będzie mieć w swojej ofercie komputery przenośne (notebooki) serii MV40, z procesorami Athlon Neo (1,6 GHz, 512 kB pamięci podręcznej).
Przewaga Neo nad Atomem jest taka, że procesor ten jest 64-bitowy. Z drugiej strony można zastanawiać się nad tym, kto w segmentach netbooków i najcieńszych notebooków będzie zwracał na to uwagę, przy ich ograniczonej wydajności. Atom natomiast ma znaczną przewagę w kwestii poboru energii: 2,4 W to znacznie mniej niż około 15 W, w przypadku Athlonów Neo. Ogólnie jednak cała platforma AMD Yukon (z procesorem Athlon Neo) ma cechować się wyższą wydajnoścą i funkcjonalnością.
Jedyną nadzieją dla AMD na podjęcie jakiejkolwiek walki z procesorami Intel Core 2 w sektorze notebooków jest architektura produkowanych w wymiarze technologicznym 45 nm procesorów Regor (nazwa kodowa).
więcej »









