„Kapkę go powiększyć, i będzie dobrze” – musiał zawołać ktoś po chińsku w Acerze. Aspire One urósł tylko nieznacznie, ale stał się nieporównanie bardziej komfortowy od swoich starszych, 9- i 10-calowych braci.
Poręcznym netbookom, tak popularnym w ostatnim roku, zwykle brakuje cech, które pozwoliłyby uznać je za sprzęt wystarczająco wygodny do codziennej pracy. Spośród tych braków najłatwiej wymienić wymiary komputerów, a więc także wbudowanych wyświetlaczy oraz klawiatur. Mimo że są i inne, choćby brak wbudowanych napędów optycznych czy ograniczone możliwości obliczeniowe platform, na których notebooki najczęściej są oparte – to głównie te dwa pierwsze czynniki decydują o wygodzie użytkowania. Wygląda na to, że po miesiącach dominacji mniejszych form, wcześniej wyposażanych nawet w 7-calowe ekrany, a ostatnio już w wyraźnie większe, głównie 10-calowe – zaczęto stawiać na komfort. I choć wyświetlacze w kolejnej generacji netbooków są tylko nieznacznie większe, różnica ta ma dla wygody pracy kolosalne znaczenie.
więcej »









