Nowy netbook firmy ASUS, czyli Eee PC 1201HA, zawitał na lądzie, który kiedyś mylnie uznano za Indie, czyli Ameryce Północnej. Amerykanie jednak musza pogodzić się z faktem, że za niemal identyczną cenę otrzymują go w wersji gorszej niż ta, którą można nabyć w Europie, a więc na kontynencie, na którym kiedyś Homo Sapiens krzyżowali się z Neandertalczykami (Jolanta Rutowicz żywym dowodem, ale to inna historia).
Wyborcy Baracka Obamy (pozostali też) mogą nowego netbooka nabyć z 12,1-calowym wyświetlaczem o natywnej rozdzielczości 1366 x 768 pikseli, procesorem Intel Atom 1,33 GHz, 1 GB pamięci RAM, dyskiem twardym o pojemności 160 GB, procesorem grafiki Intel GMA 500 oraz akumulatorem zapewniającym zasilanie przez maksymalnie 7 godzin.
My, dumni Europejczycy tego samego netbooka możemy kupić z dyskiem o pojemności 250 GB i pamięcią RAM o pojemności dwukrotnie większej.
Eee PC 1201HA w wersji amerykańskiej na szczęście nie został wykastrowany z kontrolera WiFi, sieci przewodowych 10/100 Mb/s (np. tylko do standardu 10 Mb/s), ani z systemu operacyjnego Windows XP (np. do Millenium Edition w obu wydaniach, z czego jedno byłoby Vistą).
Jak to ładnie powiedział legendarny Pawlak "A taki był ładny! Amerykański! Szkoda!".
więcej »