Aktualność
Adrian Kotowski, Czwartek, 10 sierpnia 2017, 14:24

Firmy miały dojść do porozumienia. Wygląda na to, że konflikt pomiędzy producentem systemu Windows i jedną z największych firm w branży oprogramowania zabezpieczającego został zażegnany. Kaspersky Lab wycofał swoją skargę przeciwko Microsoftowi, w której zarzucał przedsiębiorstwu z Redmond naruszenie prawa antymonopolowego

Jak twierdził Jewgienij Kaspierski, podmiot z Redmond miał nadużywać dominującej pozycji na rynku systemów operacyjnych i promować swoje oprogramowanie antywirusowe kosztem aplikacji firm trzecich. Lista zarzutów była dość długa, włączając w to m.in. kampanię marketingową Microsoftu, w której podmiot nawołuje do porzucenia płatnych programów antywirusowych, czy problemy z certyfikacją aplikacji, ze względu na zbyt krótki czas na przystosowanie ich do nowych wersji Windows.

Wydawało się, przedsiębiorstwo kierowane przez Satyę Nadellę może mieć spore problemy z regulatorami rynku, ale to firmie już raczej nie grozi, bo Kaspersky Lab nieoczekiwanie wycofał wszystkie skargi. Jak czytamy na blogu rosyjskiego producenta oprogramowania, wpływ na to mają mieć zmiany, które zostaną wprowadzone do Windows 10 wraz z aktualizacją Fall Creators Update. Microsoft miał wziąć pod uwagę wszystkie zastrzeżenia i zobowiązał się do lepszej współpracy ze swoimi partnerami. Deweloperzy mają dużo wcześniej otrzymywać nowe wersje systemu operacyjnego, dzięki czemu aplikacje zabezpieczające będą gotowe na nadchodzące aktualizacje.

Użytkownicy komputerów otrzymają też jasną informację o tym, jaki program antywirusowy jest w danym momencie włączony, a aplikacje firm trzecich będą mogły w końcu wyświetlać powiadomienia dotyczące odnowienia licencji. Kaspersky Lab jest zadowolony z planowanych usprawnień i zapewnia, że będzie częściej komunikował się z Microsoftem, by w przyszłości nie powtórzyły się wcześniejsze problemy.

Źródło: Kaspersky Lab
Konkurs Palit Polska
Ocena aktualności:
Ocen: 8
Zaloguj się, by móc oceniać
Kowaliks (2017.08.10, 15:43)
Ocena: 8

0%
raximus @ 2017.08.10 15:13  Post: 1087311
'Użytkownicy komputerów otrzymają też jasną informację o tym, jaki program antywirusowy jest w danym momencie włączony, a aplikacje firm trzecich będą mogły w końcu wyświetlać powiadomienia dotyczące odnowienia licencji.'
Na pewno użytkownicy będą zadowoleni z reklam wyświetlanych przez aplikacje firm trzecich ;)
Nie mówiąc już o tym, że aktualnie Kaspersky też wyświetla powiadomienia/reklamy, tylko chce więcej.


To bardziej dotyczy tego, że centrum akcji wyświetla radośnie informacje, o statusie Defendera, ale jak chcesz zobaczyć, czy Twój prawdziwy antywirus działa, musisz lustrować jego ikonkę w szufladzie, albo go wręcz otworzyć. Teraz te informacje będą w centrum akcji. To akurat poprawa.
mfuker (2017.08.10, 16:02)
Ocena: 2

0%
Ciekawe ile kosztuje wycofanie pozwu w tej sytuacji?
Duke Nukem (2017.08.10, 18:18)
Ocena: -1

0%
'Kaspersky Lab jest zadowolony z planowanych usprawnień i zapewnia, że będzie częściej komunikował się z Microsoftem, by w przyszłości nie powtórzyły się wcześniejsze problemy.' Czyli wyszło na to, że to Kaspersky Lab walnął focha a nie Umiłowany M$? Czyli dostawcy zewnętrznego oprogramowania dalej mają lizać loda wydawcy Windows. Genialne wnioski. Naprawdę.
Filip454 (2017.08.11, 02:56)
Ocena: 4

0%
Antywirusy dzisiaj służą przede wszystkim do wyświetlania reklam (KUP SUBSKRYPCJĘ JEDYNE 999 zł ZA ROK!!!) i prezentowania użytkownikom fałszywych alarmów.

Ochrona rzeczywista ma naprawdę nikłe zastosowanie dla zaawansowanych użytkowników.
jkbrenna (2017.08.11, 07:48)
Ocena: -3

67%
Za kazdym razem, jak USB key z Ubuntu do Windowsa przeniose, to mi Windows Chaos robi , kazdy file zapisany pod Linuzem jest dla nich zagrozeniem i czasami u kliejentow nie potrafie te file otworzyc..szczegolnie jezeli to Cartelle sa..musze Cartelle pod Linuxem otworzyc i file poza Cartelle zkopiowac..
Edytowane przez autora (2017.08.11, 09:09)
komisarz (2017.08.11, 09:35)
Ocena: 2

33%
jkbrenna @ 2017.08.11 07:48  Post: 1087547
Za kazdym razem, jak USB key z Ubuntu do Windowsa przeniose, to mi Windows Chaos robi , kazdy file zapisany pod Linuzem jest dla nich zagrozeniem i czasami u kliejentow nie potrafie te file otworzyc..szczegolnie jezeli to Cartelle sa..musze Cartelle pod Linuxem otworzyc i file poza Cartelle zkopiowac..


Window nie zna pliku I zglasza zagrozenie. No szok po prostu. Masz klientow to sie dostosuj
maniag (2017.08.11, 13:58)
Ocena: 1

0%
nie ma jak to byc niszowym, zasranym producencikiem syfu i jeszcze szczekac.. jakis wirus sie pokazuje i juz jako pierwsi maja 'szczepionke' smierdzi i to bardzo.
jkbrenna (2017.08.11, 19:36)
Ocena: 0

67%
komisarz @ 2017.08.11 09:35  Post: 1087561
jkbrenna @ 2017.08.11 07:48  Post: 1087547
Za kazdym razem, jak USB key z Ubuntu do Windowsa przeniose, to mi Windows Chaos robi , kazdy file zapisany pod Linuzem jest dla nich zagrozeniem i czasami u kliejentow nie potrafie te file otworzyc..szczegolnie jezeli to Cartelle sa..musze Cartelle pod Linuxem otworzyc i file poza Cartelle zkopiowac..




Window nie zna pliku I zglasza zagrozenie. No szok po prostu. Masz klientow to sie dostosuj



dostosuje sui
e do tego, ze nie bede mogl file w innych sytemach czytac, bede dziwne wirusy od kliejentow brac, dotychczas zaden kliejenta komputer niczym nie zarazilem..Jezeli Linux nie znasz to lepiej glosu nie zabieraj.
Edytowane przez autora (2017.08.11, 19:41)
Marmi (2017.08.13, 00:57)
Ocena: 1

0%
Filip454 @ 2017.08.11 02:56  Post: 1087535
Antywirusy dzisiaj służą przede wszystkim do wyświetlania reklam (KUP SUBSKRYPCJĘ JEDYNE 999 zł ZA ROK!!!) i prezentowania użytkownikom fałszywych alarmów.

Ochrona rzeczywista ma naprawdę nikłe zastosowanie dla zaawansowanych użytkowników.

Dla zaawansowanych użytkowników może nie. Niemniej ja uważam się za zaawansowanego a na antywira nie żałuję. Między innymi dlatego, że z komputera korzystają też inne osoby.
Za to w pierwszej części wypowiedzi mocno mijasz się z prawdą. Reklamy to może są w darmowych wersjach, czemu chyba nie ma się co dziwić? Mój Kaspersky żadnych nie wyświetla a już żaden antywirus nie kosztuje 999zł, no chyba że za 10+ licencji na 2 lata. Fałszywy alarm zdarzył mu się raz przez 2 lata więc nie narzekam.
A w Win7 w centrum akcji jest pokazany status aktywnego programu antywirusowego i choć sam z tego nie korzystam, to nie ma się co dziwić, że taką samą możliwość chcą mieć producenci tych programów w Win10. Dokładnie nie wiem jak to wygląda w Win10, ale z lektury tego i innych widzę, że są zwalczani przez nieczyste zagrywki jak właśnie ignorowanie ich istnienia przez system, niemożliwość działania od razu po kolejnej aktualizacji czy automatyczne, bez powiadomienia użytkownika wyłączanie innego programu jak mu się skończy licencja i załączanie wbudowanego w system.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Facebook
Ostatnio komentowane