Komentarze
Komentarzy na stronę
1 2 3
Sasilton (2017.06.17, 20:57)
Ocena: 78
#1

0%
Czyli według nich samo wejście na taką stronę to już łamanie prawa? Bzdura, to zwykła cenzura.
SunTzu (2017.06.17, 21:00)
Ocena: 38
#2

33%
No to fajnie. Czyli jeśli strona, która oferuje jedynie 'link', który może odszyfrować specjalny program i ściągnąć torrenta .
Zgodnie z logiką zablokować google, bing, ducka....
Jako, że są wyszukiwarkami torrentów/pirackich treści oferujące największy zbiór tego typu linków.

Na koniec, kto zgodnie z zamysłem trybunału będzie decydował, która wyszukiwarka jest/nie jest piracka. Bo decydowaniem zajmują się sądy, a nie firmy telekomunikacyjne.

Bo rozszerzmy to prawo np. o sędziów. Jeśli uważam, że jakiś sędzia np. trybunału konstytucyjnego wydał niesłuszny wyrok- dzwonię do elektrowni, by odcięli prąd w mieszkaniu.

Uważam, że piractwo trzeba tępić jak szczury... ale trzeba to robić legalnie, a nie 'prawie i sprawiedliwie'
Edytowane przez autora (2017.06.17, 21:07)
Kazubin (2017.06.17, 21:26)
Ocena: 24
#3

0%
Ufff nareszcie koniec google :E
Promilus1984 (2017.06.17, 21:26)
Ocena: 15
#4

0%
Jak można wnioskować o zablokowanie wyszukiwarek torrentów ze względu na to, że może dochodzić do łamania praw autorskich? To tak jakby zablokować allegro bo można tam kupić czystą saletrę amonową - składnik DIY bomb. Nawet jeśli skala jest inna, to szkodliwość społeczna tego drugiego większa. Nie mam większego problemu z prawną ochroną utworów w postaci oprogramowania (przez cały cykl sprzedaży) jak również filmów od momentu premiery do końca 'boomu'. Całe szczęście w PL prawo jest głupie, ale z wyjątkami. Problemy z torrentem w polskim prawodawstwie są 2:
1. na własny użytek (bez osiągania korzyści majątkowej) można rzeczywiście ściągać muzykę, wideo a nawet oprogramowanie, tj. nie jest to ścigane z urzędu, a ewentualnie w przypadku pozwu cywilnego nie oferuje wystarczającej rekompensaty.
2. nie można z kolei udostępniać tego typu treści - co mechanizm torrent niejako ma wbudowane - tj udostępnianie tego co się ściąga i zostało zakończone. Tutaj problemem jest udowodnienie, że ktoś rzeczywiście pobrał od nas, całego ruchu sieciowego monitorować nie sposób, ale można określone treści

Jak dobrze pamiętam wielki problem był z pitbullem, wiele, wiele osób dostało wezwania z prokuratury, wielu osobom zabezpieczyła policja sprzęt komputerowy - wszystko ze względu na to, że była ta treść monitorowana na skutek reakcji wydawcy tytułu. Nikt nie blokował rozpowszechniania :) Użytkownicy torrent musieli przy niezbitych dowodach (logi klienta torrent, ślady ip u providera, znalezione pliki na hdd) iść na ugodę, albo przegrać i płacić jeszcze więcej. Z kolei ściągnięcie z np. chomika tak naprawdę automatycznie zagrożone nie było. Utracony zysk? Co najwyżej tyle ile bilet do kina, a o takie kwoty nie ma się co sądzić. Tyle odnośnie ściągających. W przypadku udostępniającego jednak sytuacja zgoła odmienna. Sam serwis hostował plik więc mogli się do niego dorwać, a dodatkowo do użytkownika udostępniającego i na podstawie ściągnięć wygenerować podstawę do odszkodowania. Olbrzymią.
Korzystam z platform cyfrowych w przypadku gier, baaa, nawet muzyki. W przypadku filmów jednak jakoś nie potrafię się przełamać. W sumie ceny z dupy chyba biorą :/ Niektóre filmy dawno temu w gazetkach typu pani domu za parę zł były, a ja teraz w super ofercie mogę sobie internetowo za 50PLN obejrzeć? Żal!
yendrek (2017.06.17, 21:42)
Ocena: 2
#5

0%
Nie wiedziałem, że Don Kichot dorwał się do żłoba w UE.
SunTzu (2017.06.17, 21:53)
Ocena: -3
#6

33%
Promilus1984 @ 2017.06.17 21:26  Post: 1074299
Jak można wnioskować o zablokowanie wyszukiwarek torrentów ze względu na to, że może dochodzić do łamania praw autorskich? To tak jakby zablokować allegro bo można tam kupić czystą saletrę amonową - składnik DIY bomb. Nawet jeśli skala jest inna, to szkodliwość społeczna tego drugiego większa. Nie mam większego problemu z prawną ochroną utworów w postaci oprogramowania (przez cały cykl sprzedaży) jak również filmów od momentu premiery do końca 'boomu'. Całe szczęście w PL prawo jest głupie, ale z wyjątkami. Problemy z torrentem w polskim prawodawstwie są 2:
1. na własny użytek (bez osiągania korzyści majątkowej) można rzeczywiście ściągać muzykę, wideo a nawet oprogramowanie, tj. nie jest to ścigane z urzędu, a ewentualnie w przypadku pozwu cywilnego nie oferuje wystarczającej rekompensaty.
2. nie można z kolei udostępniać tego typu treści - co mechanizm torrent niejako ma wbudowane - tj udostępnianie tego co się ściąga i zostało zakończone. Tutaj problemem jest udowodnienie, że ktoś rzeczywiście pobrał od nas, całego ruchu sieciowego monitorować nie sposób, ale można określone treści

Jak dobrze pamiętam wielki problem był z pitbullem, wiele, wiele osób dostało wezwania z prokuratury, wielu osobom zabezpieczyła policja sprzęt komputerowy - wszystko ze względu na to, że była ta treść monitorowana na skutek reakcji wydawcy tytułu. Nikt nie blokował rozpowszechniania :) Użytkownicy torrent musieli przy niezbitych dowodach (logi klienta torrent, ślady ip u providera, znalezione pliki na hdd) iść na ugodę, albo przegrać i płacić jeszcze więcej. Z kolei ściągnięcie z np. chomika tak naprawdę automatycznie zagrożone nie było. Utracony zysk? Co najwyżej tyle ile bilet do kina, a o takie kwoty nie ma się co sądzić. Tyle odnośnie ściągających. W przypadku udostępniającego jednak sytuacja zgoła odmienna. Sam serwis hostował plik więc mogli się do niego dorwać, a dodatkowo do użytkownika udostępniającego i na podstawie ściągnięć wygenerować podstawę do odszkodowania. Olbrzymią.
Korzystam z platform cyfrowych w przypadku gier, baaa, nawet muzyki. W przypadku filmów jednak jakoś nie potrafię się przełamać. W sumie ceny z dupy chyba biorą :/ Niektóre filmy dawno temu w gazetkach typu pani domu za parę zł były, a ja teraz w super ofercie mogę sobie internetowo za 50PLN obejrzeć? Żal!

Dla mnie natomiast ceny gier/programów są z d.... wzięte i nie na moje zarobki.
W dodatku najgorsza jest świadomość, że to tylko wypożyczenie, mam przestrzegać Corpo law...
Tu jest totalna tolerancja mimo, że to nie jest nawet w interesie publicznym- by płacić wielokrotnie obcemu państwu za ten sam produkt.
Prawo powinno tutaj ograniczać jedynie rozpowszechnianie i całą surowością karać/przestrzegać (w tym w ramach np. wielu komputerów). Użytkować soft powinno się jak się chce w tym o zgrozo dla corpo law odsprzedaży.
Kupujesz soft autodesku za 20k i nie możesz go odsprzedać lol.
Edytowane przez autora (2017.06.17, 21:56)
Doamdor (2017.06.17, 21:57)
Ocena: 25
#7

0%
Najpierw zająłbym się Unia Europejską, a na końcu piractwem.
aqvario (2017.06.17, 21:58)
Ocena: 5
#8

0%
http://www.conowego.pl/aktualnosci/the-pir...orrentow-22918/
Trybunał uznał, że pomimo iż The Pirate Bay nie hostuje pirackich treści, to 'co do zasady wszelkie działanie, poprzez które użytkownik świadomie udziela swoim klientom dostępu do utworów chronionych, może stanowić czynność udostępniania w rozumieniu dyrektywy o prawie autorskim.'



No to mamy precedens. Teraz na tej podstawie będą żądali zamykania każdej strony, która nie hostuje plików, ale udostępnia linki. Nie skończy się na torrentach, uderzą także w serwisy z wideo online czy fora, które oferują linki do darmowych hostingów. Problemem jest to, że nie trzeba teraz będzie szukać właściciela domeny, serwera itd, a wystarczy wysłać nakaz sądowy do dostawców internetu, aby te strony zostały z góry zablokowane dla wszystkich internautów. I co z tego, że google je zindeksuje, skoro pierwsza dziesiątka wyników będzie zawierała tekst 'strona zablokowana' - bo Google nie wie, co dostawcy blokują.

Ogólnie nie przeszkadza mi ściganie piractwa. Poza tymi materiałami, których koncerny medialne nie chcą sprzedawać w ogóle, jak teledyski czy seriale Full HD dostępne w sprzedaży tylko na DVD. I ponarzekałbym jeszcze na reklamy w tym, co kupuję.
EntuzjastaKpiny (2017.06.17, 22:02)
Ocena: 17
#9

0%
Unia Jewropejska musi zostać zniszczona!
h63619 (2017.06.17, 22:04)
Ocena: 15
#10

0%
Czas najwyższy zdelegalizować unię europejską a ich trybunów niesprawiedliwości i komisarzy wysłać razem z tak zwanymi uchodźcami do Afryki.
Green4 (2017.06.17, 22:16)
Ocena: 9
#11

0%
Generalnie z wypowiedzia sie zgadzam, ale:
SunTzu @ 2017.06.17 21:00  Post: 1074292

Uważam, że piractwo trzeba tępić jak szczury... ale trzeba to robić legalnie, a nie 'prawie i sprawiedliwie'


Dla nas (dla konsumentow) piractwo jest strasznie wazne. To element regulujacy rynek i niebezposrednio, ale jednak, majacy pozytywny wplyw na jakosc dobr kultury. Piractwo mozna wyeliminowac, ale to juz jest pewien utopijny obraz, prowadzacy do wielu patologii.

Zakladajac nawet, ze piractwo zniknelo by calkowicie: czy myslisz, ze w najwiekszym stopniu zyskali by na tym sami tworcy? Czy rynek przemyslu kulturalnego nie stalby sie za bardzo kontrolowany? Czy to by poprawilo sytuacje malych i nieznanych tworcow?

i5-2500k (2017.06.17, 22:20)
Ocena: 4
#12

0%
Wielu ludzi piraci bo gry są za drogie.
Fonzie (2017.06.17, 22:27)
Ocena: 2
#13

0%
Mr.FrOsT (2017.06.17, 22:28)
Ocena: 13
#14

0%
Piractwo piractwem ale śmieszy mnie zakładanie że jeśli ktoś nie ściągnie to kupi.
Raider0001 (2017.06.17, 22:46)
Ocena: 4
#15

0%
Mr.FrOsT @ 2017.06.17 22:28  Post: 1074315
Piractwo piractwem ale śmieszy mnie zakładanie że jeśli ktoś nie ściągnie to kupi.

a jak ma kupić skoro nawet nie wie że dobro, które by chciał w ogóle istnieje ?
albo jak ma kupić coś na co nie ma pieniędzy w pierwszej kolejności ? pytanie czy w takim przypadku lepsza jest 'darmowa reklama' czy kompletny brak zainteresowania
Promilus1984 (2017.06.17, 23:07)
Ocena: 10
#16

0%
@SunTzu - cytowanie całej rozciągłej wypowiedzi jest lekko bez sensu dlatego u mnie inaczej...
1. Software jako usługa - loophole naszego prawodawstwa. W poprzednich generacjach EULA nawet jeśli np. MS zakazywał odsprzedaży licencji to nasze prawo na nią zezwalało. Wszystkie umowy zawierane niejako w PL muszą być zgodne z prawem PL. Dlatego jeśli nie było zapewnionej innej możliwości całkowicie legalnie MOŻNA BYŁO zrobić KOPIĘ np. Windows XP (czy też wykorzystać nlite/winlite). Dlaczego? Bo software było traktowane jako to co na nośniku. Zatem utwór. A dokładniej kopia utworu. Miałeś prawo do jej użytkowania i mogłeś je transferować.
Usługa to zaburza gdyż jest to forma umowy między 2 podmiotami na wykonywanie czynności. Czyli nie płacisz za utwór, a jego użytkowanie. To jest z reguły 'non-transferable'
2. Ceny softu - kiedyś za wersję 'small business' Cadsoft Eagle (bodajże 1-5 stanowisk) płaciłem <3000PLN, teraz jako usługa Autodesk Eagle płacę CO ROK 500$. Jak ktoś myśli, że to jest progres itp. to go chyba ku$$$ pogrzmiało! W ten sposób Autodesk spowodował, że z szybkiego, ale ograniczonego i w miarę taniego softu idę w wolniejszy, mniej intuicyjny, ale CAŁKOWICIE DARMOWY nawet do użytku komercyjnego. Brawo Janusze biznesu! Zresztą takowe trendy (m.in. premium features unlock $$$ które były zwykłymi opcjami wcześniejszych wersji) są obecnie bardzo popularne. Jeszcze żeby za tym lepsza jakość szła, ale nie... większe jest przywiązanie do poprawiania dupereli niż rzeczywiście polepszanie owej 'usługi'. Za gadżetowaty kolorowy badziew przepłacać nie zamierzam.

Co do ściągania... prosty przykład - jest sobie serial The Big Bang Theory. Leci bodajże na Comedy Central. Mam ten pakiet, ale nie mam ani czasu śledzić który sezon akurat leci, ani ochoty nagrywać (patrz - typowy dysk kilkuletniego dekodera to 320GB i jest z reguły zajechany). Ściągam więc i mam kolekcję od początku do aktualnego emitowanego odcinka. Jakąż zbrodnię popełniam? Czy są sensowne przesłanki do ukarania mnie karą finansową, skoro uzyskałem po prostu dostęp do tego za co i tak zapłaciłem tylko wygodniej i szybciej? I tu jest pies pogrzebany... Czemu mam tracić dostęp do treści, które bez zmniejszania profitów dla jakiegoś korpo mogę ściągnąć? Nie i tyle! Całą tą unię i tak szlag w końcu trafi, to nie jest żadna unia tylko eurokołchoz, co sobie naczelni wymyślą, jak zagrają, reszta ma tańczyć. Długa droga w dół. Dziwne, że Polacy jeszcze się nie obudzili. Przecież to samo było z RWPG! Cały przemysł spierdala na wschód, bo dopierdzielili regulacjami tak, że w sumie przemysł ciężki jest nieopłacalny. Lepiej u Chińczyka co o wodę, powietrze i ziemię wcale nie dba, niż w EU gdzie zakład może i być czysty jak łza, ale swój limit CO2 na podstawie zużywanej energii i tak w ten czy inny sposób zapłaci.
mateo91g (2017.06.17, 23:10)
Ocena: 8
#17

0%
Jak zaczną dostawcy blokować torrenty to ludzie będą omijać blokadę za pomocą proxy, a jak tego też nie będzie można to torrenty przejdą by do darknetu i tyle.
marek.b (2017.06.17, 23:12)
Ocena: 11
#18

0%
Niech się lepiej zajmą 'piratami', którzy przypływają do UE na pontonach ;)
SunTzu (2017.06.17, 23:24)
Ocena: -3
#19

33%
Promilus1984 @ 2017.06.17 23:07  Post: 1074322
@SunTzu -

No nie wiem czy taki loophole...
Chyba nie jest. Np. kupujesz office jedną sztukę wg licencji możesz wgrać na stanowisko czy jako właściciel produktu możesz go wgrać na wszystkie kompy w swojej firmie?
Nie rozpowszechniasz go bo właścicielem jest dalej firma na którą kupiłeś. Tylko łamiesz licencje.
Moim zdaniem doszło tu korzyści majątkowej.

Rozumiem pewnie mamy dwie wartości własność vs kultura społeczeństwo. Dobrym więc komrpomisem jest tutaj totalne ściganie tych co rozpowszechniają.
Pomijam kwestię, że kultura jest dość darmowa... płacić zwykle trzeba za ten cały chłam.
Edytowane przez autora (2017.06.17, 23:26)
Promilus1984 (2017.06.17, 23:43)
Ocena: 6
#20

0%
@SunTzu - niezupełnie o to mi chodziło. Nawet jeśli EULA stanowiła inaczej taki Office Home Premium z początku 2 milenium można było odsprzedać bezproblemowo. Czy masz taką możliwość z nowymi Office 365 na abonament? Hmmm? O to właśnie mi chodziło. Nie ma żadnego wzrostu funkcjonalności czy jakości obsługi, a soft jest względnie droższy i bardziej ograniczony. Nieraz jest tak, że z wyjątkiem gadżetów, wodotrysków itp. podstawowa funkcjonalność jest zasadniczo taka jak dekadę temu (patrz office 2007 i początki wstążki vs obecne edycje). Czy windows 10 rzeczywiście ma tyle zalet względem Win7? I to takich prawdziwych, nie sztucznie wywołanych przez MS (np. nowe rozkazy, nowe tryby, nowe api). Kupiłem oba i nie sądzę by zakup Win10 był lepiej umotywowany. Obecnie nieraz płacisz za gorsze, płacisz częściej i w ogólnym rozrachunku więcej. Za takie żyłowanie kieszeni użytkowników i firm by się wzięli, a nie torrentowców.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Moc w najczystszej postaci. 53
Bitcoin upada... coraz wyżej. 30
Nie skorzystacie z „cudownego” mostka za 600 dolarów. 21
Szybciej, lepiej, z mniejszą mocą. 26
Sprzęt zostawia konkurencję daleko w tyle. 28
Rekordowa gra wchodzi w fazę wydania. 15
To jedno z ważniejszych usprawnień nowego systemu Google. Android 8.1. 9
Pod tym ekranem ukrywa się AMD Vega. 21
Firma zanotowała najlepsze zyski od sześciu lat. 8
Dużo tu rowów i dziurek. 10
Bitcoin upada... coraz wyżej. 30
Szybciej, lepiej, z mniejszą mocą. 26
Montana wiosną ponoć też jest piękna. 19
Walec go przejechał. Zotac przedstawił swój najnowszy komputer dla gracza - MEK1. 7
To małe, ale bardzo istotne z punktu widzenia użytkowników usprawnienie. Facebook rozpoczął testy tzw. 10
Facebook
Ostatnio komentowane