Gry i konsole
Artykuły
Artykułów na stronę
Michał Speier | 17.10.2004 | 29342 odsłony | 9 komentarzy
Gra CSI: Crime Scene Investigation: Dark Motives powstała na kanwie serialu telewizyjnego o tym samym tytule. Jako iż moja styczność z TV ogranicza się praktycznie do Atomówek, Patrolu Czasowego, tudzież okazyjnych transmisji zawodów sumo, nie miałem więc przyjemności zapoznać się z ową kryminalną produkcją. Trudno... muszę rozczarować tych wszystkich, którzy trzymają nad łóżkiem plakaty z roznegliżowanymi aktorami serialu (obu płci...). więcej »
Michał Tomaszkiewicz | 12.09.2004 | 112008 odsłon | 15 komentarzy
Panie i Panowie! Witam bardzo serdecznie na ceremonii rozdania corocznych nagród Sąsiedzkiej Akademii Filmowej. Dzisiejszy wieczór pozostanie na długo w Państwa pamięci. Podczas półgodzinowego show zobaczycie Państwo gwiazdy, które już zgromadziły się i z niecierpliwością czekają na rozstrzygnięcie, kto otrzyma tegoroczną statuetkę Złotego Sąsiada. Panie i Panowie! Czuję się bardzo podekscytowany, jako że w mojej ręce znajduje się właśnie koperta z nazwiskiem zwycięzcy. Kto z nominowanych zasłużył na wyróżnienie? Odpowiedź może być tylko jedna! Za brawurowe wcielanie się w postać Sąsiada z Piekła Rodem nagrodę otrzymuje jedyny, niepowtarzalny, uwielbiany... WOODY!!! więcej »
Michał Tomaszkiewicz | 07.09.2004 | 29706 odsłon | 26 komentarzy
Pięć tysięcy uczestników. Pięćdziesięciu finalistów. Hala Expo XXI wieku. Tysiące kibiców. Counter-Strike. Need for Speed: Underground. Warcraft 3. Starcraft. Rywalizacja na najwyższym polskim poziomie. Osiem godzin toczonych non stop zmagań o prymat w kraju i szansę zawojowania świata. I myśmy tam byli, zawody i hostessy zobaczyli... więcej »
Piotr Czyszczoń | 05.09.2004 | 58707 odsłon | 55 komentarzy
Codename: Panzers – Faza Pierwsza. Tytuł, który dosłownie zelektryzował nasze społeczeństwo. Niezbyt znany węgierski producent gier Stormregion – jedyny sukces na koncie to średnio udana trójwymiarowa strategia S.W.I.N.E. – nagle znalazł się na ustach wszystkich. Jeszcze przed oficjalną polską premierą dyskusyjne fora zawrzały z oburzenia, radio i telewizja podchwyciły temat, a prasa brukowa zapewne wzniosła modły dziękczynne, iż w nudnym sezonie ogórkowym trafiła im się taka gratka! W czym rzecz? Otóż, ponoć, ktoś gdzieś napisał, że „Panzers fałszuje obraz historii. Ba! Jest paszkwilem i faszystowską propagandą” i tak dalej, i tak dalej. Od słowa do słowa i rozpętała się spora afera. Trójwymiarowa strategia czasu rzeczywistego przebiła medialnie premierę trzeciej odsłony Dooma! A to – chyba przyznacie sami drodzy Czytelnicy – wyczyn niebywały! Do perturbacji – w tym prawnych – jeszcze wrócimy w dalszej części recenzji. Tymczasem zajmijmy się clou całej sprawy. Oto bowiem... więcej »
Michał Speier | 04.09.2004 | 73772 odsłony | 24 komentarze
Część pierwsza Syberii była krótka i łatwa – ale za to śliczna graficznie – co dla niektórych było wystarczającym powodem do kupna gry. Wszakże gry przygodowe (zwane niegdyś tekstowymi) sięgające do korzeni znakomitych gier Infocomu (i jeszcze dalej...), nigdy nie opierały się na samej grafice (co jest oczywiste, sama grafika nigdy nie jest w stanie zapewnić grywalności). Dobra grafika powinna łączyć się z dobrą fabułą - wtedy powstaje doskonała gra przygodowa (vide: z nowszych rzeczy “The Black Mirror” czy ze starszych “Grim Fandango”). Dobra fabuła prawie zawsze znaczy “długa”, ponieważ czas daje możliwość rozwinięcia skrzydeł scenariuszowi. Sama dobra grafika i sam dobry scenariusz przy nikłej długość gry nie są w stanie stworzyć zupełnie zadowalającej całości (np. “Zero Critical”). Taki też przypadek mamy w obu Syberiach – gry są krótkie, łatwe, ale posiadają dobry, oryginalny scenariusz zatopiony w bardzo klimatycznej grafice. Powstaje twór wymykający się jednoznacznej ocenie... więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 03.09.2004 | 19522 odsłony | 26 komentarzy
Michelle Pfeiffer w roli Patience Phillips była dzika i nieokiełznana. Postać Catwoman jednoznacznie kojarzy się nam z tą aktorką oraz obrazem "Batman powraca" w reżyserii Tima Burtona. Historia Batmana, jak i wszelkich powiązanych z nim bohaterów, od dłuższego czasu była tematem tabu wśród producentów filmowych. Wszystko za sprawą Joela Schumachera, który po sukcesie Batman Forever postanowił nakręcić Batman & Robin. Film jakże spektakularny, ale zarazem ogromnie infantylny i zniechęcający na dobrych kilka lat do dalszych ekranizacji przygód mrocznego rycerza z Gotham City. Dopiero teraz coś się ruszyło – Christopher Nolan (Memento, Bezsenność) podjął się reżyserii "Batman Begins", zupełnie nowej wizji Człowieka-Nietoperza. Nic więc dziwnego, że inni reżyserzy postanowili iść za ciosem – w efekcie powstał film "Catwoman". Oddzielna produkcja opowiadająca od nowa losy Patience Phillips. W tytułową rolę tym razem wcieliła się Halle Berry, zaś jej przeciwniczką została Sharon Stone. W produkcję wpakowano ponad sto milionów dolarów. Berry odziano w lateksowe, emanujące seksem wdzianko. Uzbrojono ją w bicz i kazano prężyć się i wyginać do kamery. Seksem może i powiało, ale mało kto zechciał za niego płacić. Film "Catwoman" okazał się zarówno moralną, jak i komercyjną klapą – sprzedane bilety nie pokryły nawet połowy kosztów produkcji, zaś krytycy nie zostawili suchej nitki zarówno na Halle, jak i Sharon. Zanim jednak "Catwoman" okazała się klapą, wszyscy producenci ślepo wierzyli w ten projekt. Wierzyli do tego stopnia, że Electronic Arts (mająca prawa do komputerowych i konsolowych adaptacji filmów Warner Bros.) postanowiła stworzyć grę o przygodach Patience. Tak też się stało – stworzono atrakcyjny model Halle Berry, seksownie go odziano, zaś sama aktorka użyczyła grze swojego głosu. Czy ta recepta na spełnienie się amerykańskiego marzenia o komercyjnym sukcesie mogła nie wypalić? więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 28.08.2004 | 44874 odsłony | 42 komentarze
Podając za pismem Play: koszt produkcji Driv3ra wyniósł 17 milionów euro. Jego wydawca, firma Atari, wydał na kampanię reklamową kolejne 34 miliony euro. W ten sposób przyszłość Atari została uzależniona od wyników sprzedaży Driv3ra na świecie. Tytuł został już wydany na konsole Playstation 2 oraz Xbox (dokładnie w tej kolejności). Jakie są tego efekty? Posiadacze konsoli Sony mogli najwcześniej cieszyć się Driv3rem, niestety kosztem największej ilości błędów i niedopracowania świata gry. Posiadacze Xboxów też nie mieli powodów do zachwytu. Pomimo naprawy wielu błędów z wersji PS2, miłośnicy Microsoftowej konsoli również bugów się nie ustrzegli. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że pecetowcy dostaną w swoje ręce najbardziej dopracowaną wersję tej gry... CD Projekt wyda ją w październiku w kinowej, polskiej wersji językowej. Czytelnicy PCLab.pl już dzisiaj mogą zapoznać się z tym, co Driv3r sobą reprezentuje w wydaniu na konsolę Playstation 2 i poczuć przedsmak pecetowej edycji gry, aspirującej do miana pogromcy serii Grand Theft Auto. Jak prezentuje się fizyka modelu jazdy i uszkodzeń? Czy fabuła pozbawiona jest banałów i zapiera dech w piersiach? Czy zadania postawione przed graczem przykują go do monitora? Jak Driv3r wypada w porównaniu z najnowszymi odsłonami Grand Theft Auto? Oraz – przede wszystkim – czy jest grą mogącą sprostać oczekiwaniom fanów GTA i Mafii, którym zresztą nie przypadł do gustu wydany ostatnio True Crime: Streets of L.A.? W poniższej recenzji znajdziecie odpowiedzi na te pytania oraz na to, czy 17 milionów euro przeznaczonych na produkcję gry zostało wyrzucone w błoto, czy też wydane w umiejętny sposób. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 21.08.2004 | 34715 odsłon | 83 komentarze
W świetle premier takich przebojów, jak Doom 3 czy Far Cry, zadaję sobie pytanie, co jest motorem napędowym tych tytułów. Abstrahując już od najnowszych rozwiązań technologicznych, jakie twórcy zaimplementowali do silników wspomnianych gier, aby efekt końcowy wprawiał gracza w zachwyt, a z konfiguracji sprzętowych wyciskał siódme poty. Co sprawia, że te gry są tak bardzo grywalne? Klimat z całą pewnością. Mechanika rozgrywki – owszem. Fabuła? Niekoniecznie. Co z tego, że tak naprawdę najnowsze hity są merytorycznymi kalkami kultowych tytułów sprzed lat? Różnią się jedynie jakością grafiki i efektami specjalnymi, rzadko kiedy wnoszą do samej treści gry coś nowego i świeżego. Pomimo tego Doom 3 czy Far Cry idealnie pokazują, że pomimo swych wtórności potrafią przykuć do monitorów graczy na wiele godzin. Sprzedają się świetnie i mało kto żałuje, że wydał pieniądze na pudełko. W końcu premiery quasi-hitów chociażby z ostatnich sezonów (Breed, Kreed, Chrome, Unreal 2, Postal 2) pozostawiały bardzo wiele do życzenia. Wizualnie prezentowały się świetnie, ale im dalej gracz poznawał fabułę, tym mechanika grywalności stawała się mniej dopracowana. A jak jest w przypadku najbardziej oczekiwanych strzelanin tego roku? Nie oszukujmy się – zachwalany i rzekomo przełomowy Doom 3 to nic więcej, jak poczciwy Half-Life opowiedziany przez id Software, a Far Cry to nic innego, jak pokazówka możliwości genialnych koderów z Niemiec, którzy swoje tech-demo dla NVIDII przerobili w banalną merytorycznie strzelaninę, będącą kalką chwytliwych pomysłów sprzed lat. więcej »
Michał Tomaszkiewicz | 15.08.2004 | 110507 odsłon | 112 komentarzy
Doom – legenda sama w sobie. Jedna z gier, która na stałe zmieniła oblicze naszego świata. Nic więc dziwnego, że powstawaniu nowej odsłony Zagłady towarzyszyły różnorakie emocje. Im bliżej było do premiery, tym bardziej przeszyte nadzieją oczekiwanie zaprawiane było lekką nutką obawy. Transportowiec wylądował wreszcie w marsjańskiej bazie UAC. Wita nas sterylna technika wcielona w ascetyczne, metalowe konstrukcje. Jednak z każdym krokiem prowadzonego przez nas bohatera pogrążamy się bardziej w Mrok... więcej »
Piotr Czyszczoń | 14.08.2004 | 153339 odsłon | 89 komentarzy
W annałach elektronicznej rozrywki rok 2004 zapisze się z pewnością jako rok nadziei, spektakularnych premier i kilku porażek. Nadzieja to rychła premiera drugiej odsłony kultowego Half-Life oraz dostępny już Doom 3. Sporym zawodem był za to świetnie zapowiadający się Breed i wyczekiwany przez fanów gier fabularnych Deus Ex 2. Miłym akcentem było ciepłe przyjęcie rodzimego Painkillera na trudnym, zachodnim rynku. Jednakże nie trudno zgadnąć, iż rytm serca branży komputerowej rozrywki bije według taktu nadawanego przez dwie, wymienione wcześniej mega produkcje. Ta swoista dychotomia, a raczej informacyjny dyktat bezwiednie narzucony przez dwóch deweloperów – id Software i Valve – zaczynał powoli nużyć. Nie zrozumcie mnie źle, drodzy czytelnicy. Od kilku dobrych lat jesteśmy do znudzenia bombardowani kolejnymi doniesieniami, sensacyjnymi ploteczkami i wywiadami z napuszonymi twórcami obydwu gier. Wyciek wersji alfa Doom 3, kradzież kodu z niezabezpieczonego komputera Gabe Newella i tak dalej. Zwariowany, żenujący spektakl, którego my – gracze – jesteśmy niestety częścią. Na marginesie tej bezpardonowej, marketingowej potyczki nagle pojawiła się niezbyt znana szerszej publiczności firma CryTek. Programiści z zapyziałego Koburga – ledwie 50-tysięcznego miasteczka na północy Bawarii – stworzyli program, który może śmiało stawać w szranki z „wielkimi tego świata”. Mowa rzecz jasna o Far Cry, grze, która od dnia swej premiery (marzec tego roku) okupuje światowe listy przebojów. więcej »
Michał Speier | 08.08.2004 | 28100 odsłon | 16 komentarzy
The Westerner jest grą przygodową zrealizowaną całkowicie w zawsze modnej technice 3D. Rasowym przygodówkom 3D wcale to nie szkodzi, a nawet wręcz przeciwnie. Grim Fandango czy Gabriel Knight 3 są przykładami zaiste doskonałych przygodówek 3D. Nowsze tytuły, jak Broken Sword 3 czy Largo Winch są już mniej perfekcyjne, tracąc głównie nie na wykonaniu, lecz na nie za dobrej fabule. Wszakże stawianie The Westerner w tak dostojnym gronie jest nieporozumieniem. Tytuł ten jest bowiem przygodówką przeznaczoną dla dzieci i bardzo młodych graczy. Nawet ktoś, kto przeszedł kuriozalną pierwszą część Syberii, zanudzi się w The Westerner (nie mówiąc już o graczach-weteranach, nadal mających w pamięci serię przygód Guybrusha z The Monkey Island). więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 25.07.2004 | 68465 odsłon | 23 komentarze
Gry z serii Harry Potter są jeszcze większą zagadką, niż fenomen samego małoletniego czarodzieja. Warner Bros. wykłada mnóstwo pieniędzy na produkcję gry osadzonej w realiach filmu, aby wycisnąć z portfeli fanów tyle dolarów, ile jest tylko możliwe. Problem w tym, że w większości przypadków tytuły są jedynie luźnymi i umownymi adaptacjami. Niedawno można było przeczytać na łamach serwisów internetowych, jakoby zarząd WB wściekł się na partaczących ich licencje wydawców gier. Z tego właśnie powodu powstał program kar dla wydawców gier, którzy produkują gnioty. Być może zmusi to np. Electronic Arts do tworzenia bardziej rozbudowanych merytorycznie gier, które oprócz licencji mają coś ciekawego do zaoferowania graczom. Niedawno do sprzedaży trafiła pecetowa adaptacja trzeciego filmu o przygodach Harrego Pottera, a teraz swoją premierę mieć będzie Catwoman. Tą drugą już testujemy i recenzję będziecie mogli przeczytać już niebawem na łamach PCLab.pl, natomiast dzisiaj zapoznacie się z wersją PC gry Harry Potter i Więzień Azkabanu. Tytułu, który stworzono na silniku Unreal 2 i którego potencjał został... koncertowo zmarnowany. Strach pomyśleć, że kolejna część przygód Harrego Pottera może funkcjonować na Unreal Engine 3.0, a spotka ją los podobny do swoich poprzedniczek! Dlaczego ta gra, pomimo merytorycznego niewypału, będzie komercyjnym sukcesem? Przeczytacie o tym w naszej recenzji. więcej »
Kylo | 25.07.2004 | 24143 odsłony | 26 komentarzy
W dwóch poprzednich częściach cyklu staraliśmy się odpowiedzieć na pytanie, czy można zarabiać pieniądze poprzez grę w internecie. Opisaliśmy m.in. turnieje oraz zakłady bukmacherskie. O ile turnieje wymagają diabelnej wręcz zręczności manualnej, o tyle aby zarobić na zakładach bukmacherskich, należy wykazać się potężną wiedzą, a nieraz także znajomościami. więcej »
Kylo | 24.07.2004 | 11427 odsłon | 14 komentarzy
Zapraszamy do przeczytania drugiej części naszego mini-przewodnika po tym, jak można zarabiać pieniądze poprzez grę w internecie. W poprzedniej części zarysowaliśmy problem oraz omówiliśmy jedno z jego potencjalnych rozwiązań, czyli udział w turniejach. Dzisiaj natomiast piszemy o zakładach bukmacherskich.
więcej »
Kylo | 23.07.2004 | 15228 odsłon | 28 komentarzy
Gram już chyba szóstą godzinę, gdy za oknem zaczyna wstawać słońce. Nie jest dobrze. Najpewniej cały dzień mam już z głowy – nie dość, że się nie wyśpię, to na dodatek będę zupełnie nie do życia dla wszystkich dookoła. Wszystko to dlatego, że tak bardzo lubię grać na komputerze. Ile już dni zeszło mi na tej rozrywce? Sam nie wiem, bo nawet tego nie liczę! Najgorsze jednak, że tak naprawdę nic z tego nie mam - może poza własną satysfakcją. Granie na komputerze jest niewątpliwie relaksujące, a niektórzy twierdzą nawet, że wyrabia dość przydatne cechy charakteru, o zdolnościach manualnych już nie wspominając. Niestety, są one także złodziejem czasu, a co gorsza, są złodziejem czasu zupełnie bezproduktywnym.
więcej »
Paweł Pilarczyk | 12.07.2004 | 153308 odsłon | 79 komentarzy
Od firmy NVIDIA otrzymaliśmy do testów patch 1.2 dla gry Far Cry. Choć pierwsze plotki o łatce 1.2 mówiły o nowych, niespotykanych dotąd efektach graficznych, uzyskanych na kartach GeForce 6800 (dzięki jednostkom Pixel Shader 3.0 i Vertex Shader 3.0), to w rzeczywistości łata jedynie przyspieszy grę. Patch 1.2 faktycznie dodaje wsparcie dla modelu cieniowania 3.0 (Shader Model 3.0), jednak na razie skupiono się wyłącznie na skróceniu programów dla jednostek Vertex Shader i Pixel Shader, tak że działają one teraz bardziej efektywnie.

Przeprowadziliśmy szereg testów w grze Far Cry 1.2 na karcie GeForce 6800 Ultra. Czy w trybie Shader Model 3.0 uzyskujemy wzrost wydajności, jak to obiecuje NVIDIA? więcej »
Sebastian Łydzba | 05.07.2004 | 67497 odsłon | 30 komentarzy
Twórcy gry Wars & Warriors: Joanna D'Arc inspirację czerpali z zupełnie innych źródeł, niż historyczne. W zasadzie spokojnie można rzec, iż dopuścili się żałosnej profanacji, robiąc sobie jaja z Joanny, która jest przecież świętą. Nie wiem oczywiście, jak było na pewno, ale patrząc na grę odnosi się wrażenie, że twórcy nieco za bardzo do siebie biorą takie filmy, jak np. Kill Bill.

Gra o Joannie nie jest ani grą przygodową, ani RPG, ani też czystą strategią. Jest dziwaczną hybrydą kilku gatunków, z których najbardziej jednak rzuca się w oczy element czysto zręcznościowy. W grze bowiem stajemy za plecami (dosłownie) tytułowej bohaterki oraz jej przyjaciół, których prowadzimy do walki z wrogami czającymi się na ich drodze. Tytułowa Joanna, która zapewne w rzeczywistości nie skrzywdziła nigdy muchy, tutaj występuje w roli superkillera, wymachującego 70-kilogramowym mieczem z prędkością 120 cięć na sekundę. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 10.06.2004 | 68599 odsłon | 57 komentarzy
Rockstar to synonim kontrowersyjnych gier. Producent ten nie tworzy skandali na siłę (jak było w przypadku Running With Scissors i ich Postal 2), lecz inteligentne gry akcji nie bojące się czerpać garściami z najmroczniejszych aspektów naszej rzeczywistości. Ich seria Grand Theft Auto (a konkretnie trzecia odsłona cyklu) przekroczyła pewną granicę świata wirtualnych przestępstw. W przypadku Manhunt mamy do czynienia z zupełnie nowym wymiarem zbrodni. Odnosząc się do światowej fascynacji wszelakimi reality shows, Rockstar stworzyła najbardziej krwawy, brutalny i realny z nich wszystkich. To już nie jest Bar, to już nie jest Scare Tactics czy inne Dwa Światy. To skrzyżowanie Big Brothera z kingowskim Uciekinierem (zekranizowanym z udziałem Arnolda Schwarzeneggera). W roli głównej skazany na śmierć morderca James Earl Cash. Jako reżysera zobaczymy Lionela Starkweathera – ekscentrycznego, zblazowanego i psychicznego fanatyka zbrodni, dysponującego własną prywatną armią i skorumpowanymi glinami. Tytuł ma wyzwalać w graczach ich mroczną naturę, ich chęć mordu i sadystycznych egzekucji. Poznajcie dozwoloną od 21 lat taktyczną grę akcji – Manhunt – stworzoną przez psycholi, przeznaczoną dla psycholi. więcej »
Piotr Czyszczoń | 30.05.2004 | 50653 odsłony | 191 komentarzy
Dobra polska gra! Ilekroć słyszę podobne zdanie, ogarnia mnie smutek. Ileż to razy polscy producenci rozbudzali w nas – graczach – nadzieje? Rodzimy dorobek nie obfituje niestety w hity światowego formatu. Chrome i Crime Cities to chyba jedyne produkcje, które odniosły sukces na zachodnich rynkach. Niestety, trzeba to powiedzieć – sukces bardzo wątpliwy. Na tle naszych południowych sąsiadów, na których konto zaliczyć można takie produkcje, jak Hidden&Dangerous, Operation Flashpoint czy w końcu niesamowita Mafia, wypadamy bardzo blado. Nie mnie oceniać, co jest powodem takiego stanu rzeczy. Ale jak dotąd faktem jest, iż Polacy nie potrafią robić dobrych gier, a przynajmniej jak dotąd żadna polska firma nie pokazała przysłowiowego lwiego pazura. Jednakże oto jest jutrzenka nowego świtu w rodzimej branży elektronicznej rozrywki – Painkiller. Ta nowa, od dawna zapowiadana produkcja, sygnowana przez samego Adriana Chmielarza i jego nowy zespół People Can Fly, ma stanowić nową jakość, wyznaczyć nowe trendy i zmazać hańbiącą nieudolność polskich twórców gier. Czy spełniły się ambitne zamierzenia? Czy Painkiller jest „nową jakością”, czy może... zwykłą, odmóżdzającą tandetą i chłamem? Przekonajmy się. więcej »
Piotr Czyszczoń | 11.05.2004 | 40169 odsłon | 85 komentarzy
W połowie 2001 roku branża elektronicznej rozrywki przeżyła małe trzęsienie ziemi. Niepozorna grupa programistów z mroźnego miasta Esbo na południu Finlandii, znana dotychczas jedynie z produkcji syntetycznych benchmarków (Final Reality i seria 3DMark) oraz jednej marnej gry wyścigowej o porażającym tytule „Death Rally”, wypuściła na rynek program, który z marszu wdarł się na same szczyty list przebojów. Tą niesamowitą produkcją była pierwsza odsłona przygód Maxa Payne’a. Niezwykle sugestywna, tragiczna opowieść o mrocznych losach nowojorskiego policjanta była największym wyróżnikiem gry. Owszem, technologiczne zaplecze w postaci silnika graficznego MAX-FX dawało Finom z Remedy Entertainment sporą przewagę nad konkurencją, ale – co należy podkreślić z całą mocą – aspekt techniczny nie dominował nad treścią. Max Payne nie był prostacką pokazówką możliwości programistycznych, jak miało to miejsce w sławetnym Serious Samie. O nie! Max Payne był spójną, przemyślaną produkcją, w której fabuła odgrywała niepoślednią rolę. więcej »
Artykułów na stronę
Aktualności
Nie musicie czekać do premiery odświeżonej edycji. 6
Zaproś znajomych do wspólnej gry na mapach premium. 5
Bardzo dobre wyniki finansowe CD Projektu. 23
Kolejna niedroga seria nośników SSD. 7
Nowy, flagowy smartfon LG już niedługo trafi do sprzedaży w Polsce. 9
Nowe nazwy znanych laminatów. 51
Tym razem naprawdę słaby miesiąc. 12
Nadchodzi duże uaktualnienie dla dziesiątki. 24
Koegzystencja zamiast konkurencji. 76
Na standardowym zegarze i po OC. 82
Microsoft ma już finalną wersję Windowsa 10 Creators Update. 20
Baza danych SiSoft zdradza kolejne tajemnice. 56
Firma zaczęła wprowadzać zapowiadane zmiany. 25
Szykuje się większa ofensywa HEDT? 37
YouTube będzie bardziej przyjazny dla osób niesłyszących. 7
Pierwsze komputery Corsaira trafiają na rynek. 33
Zła wiadomość dla posiadaczy smartfonów z systemami Windows Phone 8 i 8.1. 16
Antywirus nie zastąpi człowieka. 8
Małe też może być całkiem mocne. 25
8K za ponad 20 tysięcy złotych. 28
Szykuje się większa ofensywa HEDT? 37
Vega nie tylko dla komputerów stacjonarnych. 30
Aspire VX w wersji z procesorem Kaby Lake. 16
Bardzo dobre wyniki finansowe CD Projektu. 23
Nowe nazwy znanych laminatów. 51
Koegzystencja zamiast konkurencji. 76
Facebook
Ostatnio komentowane