Gry i konsole
Artykuły
Artykułów na stronę
Jakub Kralka | 03.09.2006 | 110497 odsłon | 40 komentarzy
Druga wojna światowa, średniowiecze, epoka napoleońskich podbojów, czasy nowożytne, fantastyczne krainy, przyszłość bliższa i dalsza, pod wodą lub w kosmosie. Gier komputerowych i konsolowych zrealizowanych w podobnych realiach jest po prostu mnóstwo. Ich twórcom zarzuca się lenistwo, opieszałość i fakt, że nie wywiązują się z obietnic. Zdecydowanie jedną z największych wad wydawanych obecnie gier jest brak oryginalności! A jakby tak przeanalizować rynek i jego tendencje... okazałoby się, że nawet średnia produkcja ma szansę wybić się wyłącznie dzięki krainie i epoce, w której osadzono jej akcję. więcej »
Paweł Pilarczyk | 26.08.2006 | 213111 odsłon | 109 komentarzy
W Lipsku (Niemcy) trwają właśnie targi gier komputerowych Games Convention. Impreza rozpoczęła się 24 sierpnia i trwać będzie do 27 sierpnia. W pięciu halach o łącznej powierzchni 90 tys. metrów kwadratowych wystawiają się wszyscy wiodący producenci i wydawcy gier komputerowych. Organizatorzy szacują, że tegoroczną edycję targów odwiedzi 150 tys. osób, w tym 2500 dziennikarzy z całego świata. Wśród tych ostatnich znalazło się dwóch reprezentantów redakcji PCLab.pl. więcej »
Michał Speier | 06.08.2006 | 98326 odsłon | 19 komentarzy
Minęło sześć lat od ukazania się pierwszej części gry The Longest Journey. Szmat czasu. Ale i kęs dobrych wspomnień. Po latach nadal pamięta się ciepłe słowa na jej temat. The Longest Journey była (i nadal jest!) śliczną grą, z bardzo wyrazistymi postaciami i bardzo dobrze zarysowanym światem. Gra dosłownie była "podróżą" - mniej może rozwiązywaniem zagadek, a bardziej rozmową z napotkanymi ludźmi, podziwianiem widoków i ogólnym szwendaniem się z kąta w kąt. Na swój sposób jest to ciekawe podejście, wymagające bardziej oparcia się na doskonałym scenariuszu, wiarygodnych dialogach, a mniej na czystej mechanice logicznej gry. The Longest Journey ostała się w mojej pamięci jaka właśnie taka perełka graficzno-dialogowo-bajeczna. Teraz wyszedł Dreamfall, czyli część druga - kim jest, jaka jest, czym jest? Popatrzmy zatem bliżej. więcej »
Maciej Waszkiewicz | 17.07.2006 | 155991 odsłon | 90 komentarzy
Niewiele jest towarów tak podatnych na psucie, jak gry komputerowe. Upływający czas, postęp technologiczny i konkurencja nieustannie podnoszą producentom poprzeczkę. Kiedy gra, która rodziła się w bólach trafia wreszcie na rynek, często jest już spóźniona o rok, dwa… Tymczasem Prey ostatnie kilka lat spędził w chłodni. Gdy dziś oglądamy screenshoty z 1997 roku i porównujemy je z obecnym wyglądem gry, trudno uwierzyć, że to ten sam Prey. To dlatego, że z rzeczy, które wypracował zespół 3D Realms, nowy developer, firma Human Head, zaczerpnął jedynie kilka pomysłów i ogólny rys scenariusza. Gra powstała na nowo, niemal od podstaw. W ten sposób Prey dotrzymuje obietnic złożonych... dekadę temu. więcej »
Jakub Kralka | 09.07.2006 | 125920 odsłon | 57 komentarzy
Heroes of Might and Magic to seria znana praktycznie wszystkim graczom i mimo faktu, że jest strategią (na dodatek turową!), może liczyć na przychylne spojrzenia nawet konsolowców czy zatwardziałych fanów FPS-ów. Na taką markę zapracowała sobie przede wszystkim trzema pierwszymi częściami, które podbiły serca miłośników komputerowej rozrywki. Nieco gorzej wypadła czwarta, ostatnia jak do tej pory odsłona “Herosów”. Ta zresztą w dość odważny sposób negowała wiele charakterystycznych dla serii rozwiązań. Graczom się to nie spodobało, ojcowie sagi HoMM, firma 3DO, w międzyczasie upadli, a najnowszą, piątą już część gry przygotowało zupełnie inne studio – rosyjskie Nival Interactive. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 24.06.2006 | 73882 odsłony | 41 komentarzy
Plan doskonały nie przewiduje jakichkolwiek błędów. Zabójstwo idealne to perfekcyjnie zaplanowane morderstwo, które w oczach policji i mediów wygląda na zwykły wypadek. Światem gier komputerowych niejednokrotnie wstrząsały już wiadomości o dokonywanych morderstwach, często seryjnych, czy też po prostu na czyjeś zlecenie. O nim światek ten usłyszał pierwszy raz kilka lat temu. Nazwano go Agentem 47. Jest zabójcą doskonałym, który ostatecznie okazał się klonem stworzonym przez tajną agencję specjalizującą się w eliminacji każdego, za kogo głowę ktoś chce zapłacić. Hitman powraca już czwarty raz zarówno na pecety, jak i konsole. Podobnie jak w poprzednich częściach, nie ma najmniejszych skrupułów – zresztą ludzie, których „skreśla” mają tyle na sumieniu, że nie zasługują na jakiekolwiek sentymenty czy współczucie. Tym razem jednak coś się zmieni. Podczas kolejnej misji Agent 47 zorientuje się, że z łowcy stał się zwierzyną łowną i to na niego ktoś urządził polowanie i to za duży szmal. Szmal splamiony krwią. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 17.06.2006 | 69852 odsłony | 39 komentarzy
Zawiodłem się na trylogii Matrix. Część pierwsza była wspaniała – błyskotliwy scenariusz, przełomowe efekty specjalne, charakterystyczne sceny. Część druga - już nieco inna - starała się być bardziej zagmatwana. Sceny walki o wiele bardziej skomplikowano i dopracowano do granic ludzkich możliwości; dodano też kilka scen charakterystycznych, więcej filozofii i odniesień do mitologii i religii. A co otrzymaliśmy w części trzeciej? Spektakularną, choć przereklamowaną bitwę pomiędzy ludźmi wyzwolonymi a maszynami. Zobaczyliśmy też pojedynek bogów Matrixa – Neo i Smitha, który nie okazał się jednak tak elektryzujący, jak ich walka na stacji metra, ani też tak dynamiczny, jak starcie na placu zabaw... Czym więc jest Matrix? Nudną wymianą ciosów na ziemi i w powietrzu, urozmaiconą jednym „nowym” efektem specjalnym, który zdawał się pochłonąć więcej pieniędzy niżeli był faktycznie warty. Dokładnie taka jest też gra Path of Neo. więcej »
Paweł Pilarczyk | 11.05.2006 | 495065 odsłon | 148 komentarzy
W Los Angeles odbywają się właśnie największe na świecie targi elektronicznej rozrywki - E3 (Electronic Entertainment Expo). W potężnym obiekcie Convention Center w centrum miasta mieszczą się cztery hale, w których swoje stoiska ma kilkaset firm. Organizatorzy szacują, że targi odwiedzi ponad 60 tysięcy osób. Dodatkową atrakcję stanowić mają tzw. booth babes, czyli skąpo odziane hostessy, które mają przyciągnąć uwagę odwiedzających. Wybraliśmy się do Los Angeles, by przekonać się, co też ciekawego można zobaczyć. Poniżej przedstawiamy naszą krótką relację. Zdjęć hostess również nie zabrakło :-) więcej »
Jakub Kralka | 23.04.2006 | 105159 odsłon | 21 komentarzy
Petera Molyneux uważa się za jednego z największych wirtuozów branży. Jego gry są bowiem sztuką, a nie zwykłą, rzemieślniczą robotą. Każda niesie za sobą przełom i rewolucję. Wystarczy spojrzeć na jego najgłośniejsze tytuły, które przecież okazały się prawdziwymi kamieniami milowymi w historii komputerowej rozrywki – Populous, Dungeon Keeper czy Black & White. Niestety ostatnio można zauważyć widoczną zniżkę formy. Sequel B&W czy The Movies to gry bardzo dobre, jednakże od samego Mistrza gracze zawsze wymagali „nieco więcej”. więcej »
Michał Speier | 15.04.2006 | 74794 odsłony | 31 komentarzy
Wypada mi ostrzec – wstęp będzie nudny. Nudny dlatego, iż każda recenzja nowej gry przygodowej musi zacząć się od zwyczajowej litanii zastrzeżeń. Po pierwsze o tym, "co to jest gra przygodowa". Wykluczamy z tego grona tytuły w stylu Uru (części nieśmiertelnego Mysta), Schizm, Voyage, Realms of Illusion i tym podobne tytuły. Można mieć wątpliwości przy takich tytułach jak Jack the Ripper czy seria C.S.I, które niejako są na pograniczu – posiadając fabułę wolną od gierek logicznych i jednocześnie prezentując świat gry wzorem Mysta. Klasyczna graficzna gra przygodowa, sięgająca rodowodu pierwszych gier Sierry (King’s Quest, Space Quest, Police Quest) tudzież pierwszych gier przygodowych z Lucas Arts (Maniac Mansion, Zak MacKracken, Day of Tentacle po kanonicznego Monkey Island) pokazuje nam po prostu obraz bohatera stojącego sobie na tle scenerii gry. więcej »
Michał Speier | 01.04.2006 | 60689 odsłon | 29 komentarzy
Sam składa się z głosu. Wspaniale bezproblemowego, odpowiednio bohaterskiego i bez cienia autoironii. Sam bez głosu jest jak setka bez ogóreczka. Reszta składowych Sama jest właściwie li tylko dodatkiem. Bo i bohaterstwo Sama jest bezproblemowe, odpowiednio bohaterskie i bez cienia autoironii. Krainy, przez które przedziera się Sam są także bezproblemowe, odpowiednio bohaterskie i bez cienia autoironii. Co więcej, główny Zły Boss Mental (“Sam... I am your F...”) jest bezproblemowy, bohaterski i bez cienia ironii. Nic zatem dziwnego, iż pierwsze dwie gry z Samem w roli głównej były bezproblemowe, bohaterskie i – oczywiście – bez cienia ironii. więcej »
Michał Speier | 11.02.2006 | 257584 odsłony | 50 komentarzy
"Success is not final, failure is not fatal: it is the courage to continue that counts." - Winston Churchill. Znajduję ów fakt bardzo dziwnym, iż coś, co jest rozrywką, igraszką, zabawą, czymś nieistotnym, jest w stanie pokazać wstrząsającą prawdę. Słowo “prawda” napisałem z małej litery, bowiem duża “Prawda” o wojnie jest nieosiągalna słowu pisanemu. Gra komputerowa opowiadająca o II wojnie światowej. Gra komputerowa, która służąc rozrywce, zmusza jednocześnie do refleksji, czym jest wojna. Wściekłą, przerosłą, nieubłaganą rosyjską ruletką, przyciskającą zimną lufę śmierci do spoconego czoła i naciskającą na spust 60 razy na sekundę. więcej »
Hermenegiliusz Kapuściok | 05.02.2006 | 54931 odsłon | 28 komentarzy
Jaki by ten dodatek nie był, trzeba go lubić choćby za jedno - że można w końcu zagrać wrednymi chłopakami ze SpecNazu. Jakoś mam do nich wielki sentyment, bo to nie te mięczaki z jakiegoś Delta Force czy Navy Seals - choć z drugiej strony mają podobne motto. Rosjanie też nie zostawiają swoich rannych. Zamiast jednak ich zabierać jak Amerykanie, po prostu ich dobijają. Prostolinijne, ale skuteczne. I to mi się podoba. więcej »
Piotr Gontarczyk | 31.01.2006 | 257969 odsłon | 245 komentarzy
Po kolejnych falach odkryć "nieuczciwych" optymalizacji sterowników pod konkretne aplikacje i gry, w czasach młodości między innymi kart graficznych z układami NVIDIA serii GeForce FX czy ATI RADEON 8500, sprawa jakości renderingu ostatnio przycichła. Z tej "chwili" nieuwagi producenci układów graficznych mogą korzystać do woli. Mogą, ale nie muszą. A jak jest w rzeczywistości? Od długiego czasu panuje moda na stereotyp układów Radeon  jako tych, które renderują lepiej od konkurencyjnych GeForce. Prawda to czy fikcja? Postaramy się o tym przekonać, analizując obrazy z najczęściej wykorzystywanych w recenzjach grach i jednym benchmarku, wyrenderowane przez karty graficzne z układami ATI Radeon X1800 XL i NVIDIA GeForce 7800 GT. Sprawdzimy, jak układy najnowszej generacji filtrują tekstury, wygładzają krawędzie, jak radzą sobie z coraz bardziej popularnym renderingiem HDR i wreszcie, czy sterowniki kart graficznych przypadkiem o tym, co zobaczymy na ekranie nie decydują za twórców gier. więcej »
Hermenegiliusz Kapuściok | 15.01.2006 | 180454 odsłony | 74 komentarze
Różowe cienie, ciągłe crashe, mapki ładujące się pół godziny, zapętlające się dźwięki – makabra z technicznego punktu widzenia. Tak sobie pomyślałem na samym początku, gdy jeszcze przed pierwszą łatką wydaną przez DICE zacząłem grać w Battlefield 2. Było to pół roku temu, szmat czasu, jak by na to nie patrzeć. I po tych sześciu miesiącach, kilku patchach i poprawkach gra zaczęła w końcu działać w miarę stabilnie i wydajnie. Ale jedno się nie zmieniło od samego początku – tak samo jak w czerwcu, tak i teraz, dzieło szwedzkiego teamu Digital Illusions CE jest najlepszym drużynowym sieciowym shooterem na świecie. Tyle że teraz już się tak często nie wiesza, Bogu dzięki. więcej »
Michał Speier | 07.01.2006 | 66239 odsłon | 89 komentarzy
Pierwszy Quake był troszkę dziwnym stworem. Zawieszonym z jednej strony pomiędzy Doomem a Hexenem i Heretikiem z drugiej. Doom to balet akcji ze ściśle wyliczonymi krokami, z dokładnie odmierzoną semantyką amunicji, z fotograficzną pamięcią map – mowa o trybie Nightmare, oczywiście (przepraszam bardzo, ale poniżej tego poziomu Doom jest grzechotką dla grzecznego, niezbyt rozgarniętego 5-latka...). Hexen kusił rozkosznie rozbudowanymi mapami i lekkim, fantastycznym przyodzieniem. A Quake był po prostu Doomem na nowym silniku graficznym, od którego pociły się pierwsze Pentium 60 MHz – mniej gęstym, mniej zapotworzonym i dysponującym średnio przekonywującą hybrydą fabularną – od średniowiecza do futurystyki (co i tak było jakimś postępem w stosunku do “fabuły” Dooma). więcej »
Michał Speier | 01.01.2006 | 68896 odsłon | 208 komentarzy
Temat „konsola vs PC” w kontekście gier zawsze był i będzie żywy. Pamięcią sięgam czasów Atari 2600 (ping-pong w domu na TV czy też ping-pong w wielkiej szafie w salonie gier...). Ciekawe jest, iż każda premiera nowej generacji konsoli niejako przy okazji ogłaszała “śmierć” komputerów typu PC na arenie gier. Praktycznie zawsze z tych samych dwóch powodów - a) nakłady na rynek produkcji gier konsolowych oraz b) przepaść technologiczna dzieląca daną generację konsol od danej generacji PC. Świat konsol, jak i konkurencyjnych platform zwykł uważać się za swoistą efemerydę, za nosiciela przejściowego dla gier komputerowych. Minęły czasy komputerów 8, 16 i 32-bitowych. Minęły Amigi, Atari ST, PSX i Dreamcasty. I nic zwykle się nie zmienia – PC jak był, tak jest – nieuleczalnym nosicielem przejściowym dla rozrywki elektronicznej. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 04.12.2005 | 72970 odsłon | 67 komentarzy
Pewne już jest, że Microsoft nie planuje pecetowej konwersji tej gry. Co jest jeszcze bardziej druzgocące? Halo 2 jest jednym z najlepszych shooterów, jakie zostały wydane w ciągu ostatnich dwóch lat – oznacza to, że zajmuje bardzo wysokie miejsce w rankingach i śmiało rywalizuje z takimi hitami, jak Doom 3, Far Cry czy Half-Life 2. Gdy pisałem recenzję konsolowej edycji Grand Theft Auto: San Andreas wspomnialem, że pecetowcy będzą wkurzeni. Jeśli tak było, to w przypadku Halo 2 będą po prostu [cenzura]!!! Przeczytajcie recenzję Halo 2 w wersji na Xboxa i przekonajcie się, dlaczego konsolowcy są zadowoleni z zakupu microsoftowej skrzynki. więcej »
Piotr Czyszczoń | 10.09.2005 | 79782 odsłony | 62 komentarze
Chyba wszyscy miłośnicy komputerowych gier fabularnych kojarzą postać Briana Fargo. To właśnie spod jego ręki wyszedł legendarny już Fallout. Pan Fargo miał też niepośledni wkład w takie produkcje jak: Fallout Tactics, Sacrifice, Realms of Haunting i wiele, wiele innych. W 1987 pod egidą firmy Interplay tworzy grę Wastelands – postapokaliptyczny pierwowzór wyżej wymienionego Fallouta. Jednakże w branży wirtualnej rozrywki ten płodny twórca gier objawił się dwa lata wcześniej, kiedy to w 1985 narodził się* program Tales of the Unknown, Volume I: The Bard’s Tale. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 03.09.2005 | 66543 odsłony | 31 komentarzy
Wiele mnie łączy z grą Chrome. W końcu byłem w zespole projektującym ten tytuł. Pomimo że nie dotrwałem w Techlandzie do końca produkcji gry, to po jej wydaniu miło było zagrać w misje, które współtworzyłem bądź projektowałem. Fakt – tytuł może i ukazał się półtora roku później niż powinien i w dniu premiery nie robił już takiego wrażenia jak w momencie, w którym opuszczałem szeregi Techlandu, ale mimo wszystko to właśnie Chrome stał się czołową polską produkcją. Później jego blask przyćmił Painkiller, ale Techland nie dał za wygraną. Najpierw głośno mówiono o pracach nad kontynuacją przygód Bolta Logana. Później długo milczano, aż wreszcie ujawniono, że tak naprawdę Chrome 2 to tylko pakiet nowych misji i w dodatku osadzonych na długo przed wydarzeniami opowiedzianymi w wersji podstawowej. Nadal wcielamy się w Logana, ale tym razem walczymy w szeregach SpecForce’u – organizacji zrzeszającej agentów do zadań specjalnych – o ile dobrze pamiętacie, to Bolt był jej członkiem w prologu Chrome’a. Wtedy właśnie zdradził go Pointer – wieloletni partner i - wydawałoby się – przyjaciel... W SpecForce poznamy jedną z misji, którą zarówno Logan, jak i jego przyszły zdrajca, musieli przeżyć. I pomimo że pomysł jest świetny i każdemu fanowi Chrome’a powinien się spodobać... boli fakt, że całokształt realizacji dodatku sprawia wrażenie produkcji niskobudżetowej, stworzonej na odczepnego, najniższym nakładem prac... tylko po to, aby szybko wydać kolejnego FPS-a i zarobić trochę kasy. więcej »
Artykułów na stronę
Aktualności
Prototypowy egzemplarz ujawniony. 1
Rynek monitorów przeznaczonych dla graczy rośnie jak na drożdżach. 2
Dużo aluminium i trochę szkła. 0
Nowe karty graficzne na horyzoncie. 0
Płatne treści w Instant Articles coraz bliżej. 9
Nie jest to jednak rozwiązanie, na które czekają użytkownicy. 19
Sprzętu na pewno nie znajdziemy pod choinką. 4
System można za darmo testować przez 90 dni. 19
Urządzenie zapowiedział CEO firmy. 4
W sklepie Play pojawił się przycisk "wypróbuj teraz". 4
Szef Valve ma się czym pochwalić. 18
Jeszcze trochę ponad doba by złapać okazję. 12
Może będzie taniej, ale, no właśnie, ale. 24
Wszyscy gotowi, można zaczynać? 39
W tym przypadku liczy się cisza. 9
Duże zmiany w BIOS-ach. 131
Wieśka dycha to duża okazja. 9
Bardziej kolorowy Windows. 15
Facebook
Ostatnio komentowane