Gry i konsole
Artykuły
Artykułów na stronę
Jakub Kralka | 23.04.2006 | 104606 odsłon | 21 komentarzy
Petera Molyneux uważa się za jednego z największych wirtuozów branży. Jego gry są bowiem sztuką, a nie zwykłą, rzemieślniczą robotą. Każda niesie za sobą przełom i rewolucję. Wystarczy spojrzeć na jego najgłośniejsze tytuły, które przecież okazały się prawdziwymi kamieniami milowymi w historii komputerowej rozrywki – Populous, Dungeon Keeper czy Black & White. Niestety ostatnio można zauważyć widoczną zniżkę formy. Sequel B&W czy The Movies to gry bardzo dobre, jednakże od samego Mistrza gracze zawsze wymagali „nieco więcej”. więcej »
Michał Speier | 15.04.2006 | 74259 odsłon | 31 komentarzy
Wypada mi ostrzec – wstęp będzie nudny. Nudny dlatego, iż każda recenzja nowej gry przygodowej musi zacząć się od zwyczajowej litanii zastrzeżeń. Po pierwsze o tym, "co to jest gra przygodowa". Wykluczamy z tego grona tytuły w stylu Uru (części nieśmiertelnego Mysta), Schizm, Voyage, Realms of Illusion i tym podobne tytuły. Można mieć wątpliwości przy takich tytułach jak Jack the Ripper czy seria C.S.I, które niejako są na pograniczu – posiadając fabułę wolną od gierek logicznych i jednocześnie prezentując świat gry wzorem Mysta. Klasyczna graficzna gra przygodowa, sięgająca rodowodu pierwszych gier Sierry (King’s Quest, Space Quest, Police Quest) tudzież pierwszych gier przygodowych z Lucas Arts (Maniac Mansion, Zak MacKracken, Day of Tentacle po kanonicznego Monkey Island) pokazuje nam po prostu obraz bohatera stojącego sobie na tle scenerii gry. więcej »
Michał Speier | 01.04.2006 | 60369 odsłon | 29 komentarzy
Sam składa się z głosu. Wspaniale bezproblemowego, odpowiednio bohaterskiego i bez cienia autoironii. Sam bez głosu jest jak setka bez ogóreczka. Reszta składowych Sama jest właściwie li tylko dodatkiem. Bo i bohaterstwo Sama jest bezproblemowe, odpowiednio bohaterskie i bez cienia autoironii. Krainy, przez które przedziera się Sam są także bezproblemowe, odpowiednio bohaterskie i bez cienia autoironii. Co więcej, główny Zły Boss Mental (“Sam... I am your F...”) jest bezproblemowy, bohaterski i bez cienia ironii. Nic zatem dziwnego, iż pierwsze dwie gry z Samem w roli głównej były bezproblemowe, bohaterskie i – oczywiście – bez cienia ironii. więcej »
Michał Speier | 11.02.2006 | 256279 odsłon | 50 komentarzy
"Success is not final, failure is not fatal: it is the courage to continue that counts." - Winston Churchill. Znajduję ów fakt bardzo dziwnym, iż coś, co jest rozrywką, igraszką, zabawą, czymś nieistotnym, jest w stanie pokazać wstrząsającą prawdę. Słowo “prawda” napisałem z małej litery, bowiem duża “Prawda” o wojnie jest nieosiągalna słowu pisanemu. Gra komputerowa opowiadająca o II wojnie światowej. Gra komputerowa, która służąc rozrywce, zmusza jednocześnie do refleksji, czym jest wojna. Wściekłą, przerosłą, nieubłaganą rosyjską ruletką, przyciskającą zimną lufę śmierci do spoconego czoła i naciskającą na spust 60 razy na sekundę. więcej »
Hermenegiliusz Kapuściok | 05.02.2006 | 54659 odsłon | 28 komentarzy
Jaki by ten dodatek nie był, trzeba go lubić choćby za jedno - że można w końcu zagrać wrednymi chłopakami ze SpecNazu. Jakoś mam do nich wielki sentyment, bo to nie te mięczaki z jakiegoś Delta Force czy Navy Seals - choć z drugiej strony mają podobne motto. Rosjanie też nie zostawiają swoich rannych. Zamiast jednak ich zabierać jak Amerykanie, po prostu ich dobijają. Prostolinijne, ale skuteczne. I to mi się podoba. więcej »
Piotr Gontarczyk | 31.01.2006 | 256711 odsłon | 245 komentarzy
Po kolejnych falach odkryć "nieuczciwych" optymalizacji sterowników pod konkretne aplikacje i gry, w czasach młodości między innymi kart graficznych z układami NVIDIA serii GeForce FX czy ATI RADEON 8500, sprawa jakości renderingu ostatnio przycichła. Z tej "chwili" nieuwagi producenci układów graficznych mogą korzystać do woli. Mogą, ale nie muszą. A jak jest w rzeczywistości? Od długiego czasu panuje moda na stereotyp układów Radeon  jako tych, które renderują lepiej od konkurencyjnych GeForce. Prawda to czy fikcja? Postaramy się o tym przekonać, analizując obrazy z najczęściej wykorzystywanych w recenzjach grach i jednym benchmarku, wyrenderowane przez karty graficzne z układami ATI Radeon X1800 XL i NVIDIA GeForce 7800 GT. Sprawdzimy, jak układy najnowszej generacji filtrują tekstury, wygładzają krawędzie, jak radzą sobie z coraz bardziej popularnym renderingiem HDR i wreszcie, czy sterowniki kart graficznych przypadkiem o tym, co zobaczymy na ekranie nie decydują za twórców gier. więcej »
Hermenegiliusz Kapuściok | 15.01.2006 | 179988 odsłon | 74 komentarze
Różowe cienie, ciągłe crashe, mapki ładujące się pół godziny, zapętlające się dźwięki – makabra z technicznego punktu widzenia. Tak sobie pomyślałem na samym początku, gdy jeszcze przed pierwszą łatką wydaną przez DICE zacząłem grać w Battlefield 2. Było to pół roku temu, szmat czasu, jak by na to nie patrzeć. I po tych sześciu miesiącach, kilku patchach i poprawkach gra zaczęła w końcu działać w miarę stabilnie i wydajnie. Ale jedno się nie zmieniło od samego początku – tak samo jak w czerwcu, tak i teraz, dzieło szwedzkiego teamu Digital Illusions CE jest najlepszym drużynowym sieciowym shooterem na świecie. Tyle że teraz już się tak często nie wiesza, Bogu dzięki. więcej »
Michał Speier | 07.01.2006 | 65318 odsłon | 89 komentarzy
Pierwszy Quake był troszkę dziwnym stworem. Zawieszonym z jednej strony pomiędzy Doomem a Hexenem i Heretikiem z drugiej. Doom to balet akcji ze ściśle wyliczonymi krokami, z dokładnie odmierzoną semantyką amunicji, z fotograficzną pamięcią map – mowa o trybie Nightmare, oczywiście (przepraszam bardzo, ale poniżej tego poziomu Doom jest grzechotką dla grzecznego, niezbyt rozgarniętego 5-latka...). Hexen kusił rozkosznie rozbudowanymi mapami i lekkim, fantastycznym przyodzieniem. A Quake był po prostu Doomem na nowym silniku graficznym, od którego pociły się pierwsze Pentium 60 MHz – mniej gęstym, mniej zapotworzonym i dysponującym średnio przekonywującą hybrydą fabularną – od średniowiecza do futurystyki (co i tak było jakimś postępem w stosunku do “fabuły” Dooma). więcej »
Michał Speier | 01.01.2006 | 68603 odsłony | 208 komentarzy
Temat „konsola vs PC” w kontekście gier zawsze był i będzie żywy. Pamięcią sięgam czasów Atari 2600 (ping-pong w domu na TV czy też ping-pong w wielkiej szafie w salonie gier...). Ciekawe jest, iż każda premiera nowej generacji konsoli niejako przy okazji ogłaszała “śmierć” komputerów typu PC na arenie gier. Praktycznie zawsze z tych samych dwóch powodów - a) nakłady na rynek produkcji gier konsolowych oraz b) przepaść technologiczna dzieląca daną generację konsol od danej generacji PC. Świat konsol, jak i konkurencyjnych platform zwykł uważać się za swoistą efemerydę, za nosiciela przejściowego dla gier komputerowych. Minęły czasy komputerów 8, 16 i 32-bitowych. Minęły Amigi, Atari ST, PSX i Dreamcasty. I nic zwykle się nie zmienia – PC jak był, tak jest – nieuleczalnym nosicielem przejściowym dla rozrywki elektronicznej. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 04.12.2005 | 72680 odsłon | 67 komentarzy
Pewne już jest, że Microsoft nie planuje pecetowej konwersji tej gry. Co jest jeszcze bardziej druzgocące? Halo 2 jest jednym z najlepszych shooterów, jakie zostały wydane w ciągu ostatnich dwóch lat – oznacza to, że zajmuje bardzo wysokie miejsce w rankingach i śmiało rywalizuje z takimi hitami, jak Doom 3, Far Cry czy Half-Life 2. Gdy pisałem recenzję konsolowej edycji Grand Theft Auto: San Andreas wspomnialem, że pecetowcy będzą wkurzeni. Jeśli tak było, to w przypadku Halo 2 będą po prostu [cenzura]!!! Przeczytajcie recenzję Halo 2 w wersji na Xboxa i przekonajcie się, dlaczego konsolowcy są zadowoleni z zakupu microsoftowej skrzynki. więcej »
Piotr Czyszczoń | 10.09.2005 | 79201 odsłon | 62 komentarze
Chyba wszyscy miłośnicy komputerowych gier fabularnych kojarzą postać Briana Fargo. To właśnie spod jego ręki wyszedł legendarny już Fallout. Pan Fargo miał też niepośledni wkład w takie produkcje jak: Fallout Tactics, Sacrifice, Realms of Haunting i wiele, wiele innych. W 1987 pod egidą firmy Interplay tworzy grę Wastelands – postapokaliptyczny pierwowzór wyżej wymienionego Fallouta. Jednakże w branży wirtualnej rozrywki ten płodny twórca gier objawił się dwa lata wcześniej, kiedy to w 1985 narodził się* program Tales of the Unknown, Volume I: The Bard’s Tale. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 03.09.2005 | 66065 odsłon | 31 komentarzy
Wiele mnie łączy z grą Chrome. W końcu byłem w zespole projektującym ten tytuł. Pomimo że nie dotrwałem w Techlandzie do końca produkcji gry, to po jej wydaniu miło było zagrać w misje, które współtworzyłem bądź projektowałem. Fakt – tytuł może i ukazał się półtora roku później niż powinien i w dniu premiery nie robił już takiego wrażenia jak w momencie, w którym opuszczałem szeregi Techlandu, ale mimo wszystko to właśnie Chrome stał się czołową polską produkcją. Później jego blask przyćmił Painkiller, ale Techland nie dał za wygraną. Najpierw głośno mówiono o pracach nad kontynuacją przygód Bolta Logana. Później długo milczano, aż wreszcie ujawniono, że tak naprawdę Chrome 2 to tylko pakiet nowych misji i w dodatku osadzonych na długo przed wydarzeniami opowiedzianymi w wersji podstawowej. Nadal wcielamy się w Logana, ale tym razem walczymy w szeregach SpecForce’u – organizacji zrzeszającej agentów do zadań specjalnych – o ile dobrze pamiętacie, to Bolt był jej członkiem w prologu Chrome’a. Wtedy właśnie zdradził go Pointer – wieloletni partner i - wydawałoby się – przyjaciel... W SpecForce poznamy jedną z misji, którą zarówno Logan, jak i jego przyszły zdrajca, musieli przeżyć. I pomimo że pomysł jest świetny i każdemu fanowi Chrome’a powinien się spodobać... boli fakt, że całokształt realizacji dodatku sprawia wrażenie produkcji niskobudżetowej, stworzonej na odczepnego, najniższym nakładem prac... tylko po to, aby szybko wydać kolejnego FPS-a i zarobić trochę kasy. więcej »
Piotr Czyszczoń | 03.07.2005 | 73406 odsłon | 61 komentarzy
Z branżą elektronicznej rozrywki Tom Clancy – poczytny autor książek sensacyjnych – związany jest od wielu lat. Pierwszą komputerową adaptacją jego książki był symulator łodzi podwodnej na Atari ST „Polowanie na Czerwony Październik”. Co ciekawe, program powstał na trzy lata (1987 rok) przed ekranizacją tego słynnego bestsellera. Płodny autor thrillerów polityczno-szpiegowskich wraz z innym pisarzem – Frederickiem Forsythem – jest ulubieńcem Hollywood. Ekranizacje powieści obydwu autorów przynoszą krociowe zyski, oraz, co najważniejsze, zawsze są gwarancją sukcesu. Branża gier również nie mogła przeoczyć fenomenu Toma C. Większość gier sygnowanych nazwiskiem Clancy zdobyła sobie niemały rozgłos. Chyba każdy kojarzy takie tytuły jak seria Ghost Recon czy Rainbow Six, jednakże grą, która zdobyła sobie największy rozgłos jest bez wątpienia Splinter Cell i jego główny bohater – cyniczny agent tajnej komórki NSA zwanej Trzeci Eszelon – oto Samuel Rybak... pardon Fisher! więcej »
Michał Tomaszkiewicz | 28.05.2005 | 51349 odsłon | 51 komentarzy
Czymże jesteśmy bez znajomości swoich korzeni, bez kultywacji tradycji, świadomości przeszłości? Samym szkieletem, ledwie cieniem przodków. Dziedzictwo Królów zrywa z tradycjami serii, z której się wywodzi, w poszukiwaniu nowoczesnej formuły zatraca zalety i wyjątkowość poprzednich części „Osadników”. więcej »
Paweł Pilarczyk | 26.05.2005 | 63063 odsłony | 13 komentarzy
Firma Leadtek znana jest w Polsce przede wszystkim z kart graficznych (WinFast) czy tunerów telewizyjnych. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Leadtek produkuje także wiele innych urządzeń, jak np. wideotelefony, systemy GPS czy kamery przemysłowe. Najnowszym wynalazkiem firmy Leadtek, którego prototypy mogliśmy oglądać już podczas ubiegłorocznych targów CeBIT, są okulary z wbudowanymi miniaturowymi wyświetlaczami LCD. Urządzenie o nazwie Xeye zakładamy na głowę, a przed oczyma ukazuje się nam obraz, który sprawia wrażenie ekranu o przekątnej 50 cali oglądanego z odleglości około trzech metrów. Leadtek reklamuje Xeye jako idealne urządzenie do oglądania filmów czy grania. Czy w przyszłości zamiast tradycyjnych monitorów posługiwać się będziemy tego typu urządzeniami? więcej »
Piotr Czyszczoń | 22.05.2005 | 82016 odsłon | 68 komentarzy
II wojna światowa nie od dziś fascynuje twórców z branży elektronicznej rozrywki. Kolejne odsłony gier z serii Medal of Honor, epicka Call of Duty, niezbyt udane próby rodzimych programistów, czyli dwie części fatalnego Mortyra, wreszcie sieciowy hit, czyli Battlefield 1942. Tym razem na wirtualnych polach Normandii będziemy zmagać się dzięki programistom Gearbox Software. Czy twórcy dwóch dodatków do kultowego Half-Life’a i konwersji słynnego Halo: Combat Evolved na platformę PC stanęli na wysokości zadania? Czy ambitna, łącząca w sobie elementy akcji i taktyki produkcja programistów z Teksasu jest rzeczywiście tak dobra? Brothers in Arms powstawała ponad trzy długie lata, przekopano tony materiałów archiwalnych. Ekipa programistów osobiście pofatygowała się w historyczne miejsca związane z operacją „Overlord”. Nad całym projektem czuwał John Antal, amerykański pułkownik w stanie spoczynku, historyk i wykładowca akademii wojskowej w Fort Knox. Według samych twórców, dzięki tym zabiegom BiA jest doświadczeniem jedynym w swoim rodzaju. Jak jest w rzeczywistości? Przekonajmy się na własnej skórze... więcej »
Sebastian Łydzba | 24.04.2005 | 71028 odsłon | 26 komentarzy
Gry wojenne mają bardzo długą historię i są tak stare, jak same wojny. Szczątki bardzo wiekowych gier znajdują od czasu do czasu archeolodzy i mimo iż ich zasady są raczej nie do odtworzenia, to symbolika wskazuje na ich wojenny temat. Jak twierdzą archeolodzy, gry takie były głównie rozrywką i elementem edukacji w starożytnych Chinach, Egipcie, Rzymie, a także na pewno u Azteków. Ludzie zawsze lubowali się w wojnach i w ponurych latach pokoju trzeba było czymś uprzyjemniać sobie czas. więcej »
Krzysztof Marcinkiewicz | 17.04.2005 | 28386 odsłon | 17 komentarzy
Pomimo że zwieńczenie trylogii Matrix niezbyt imponowało, to Keanu Reeves nadal jest magnesem przyciągającym tłumy do kin. Przykładem potwierdzającym tę teorię jest Constantine – najnowszy przebój z udziałem tego aktora. Dwa walczące ze sobą światy – tym razem ten rzeczywisty i ten opętany przez demony i inne ustrojstwa z piekła rodem. Zbawca nas wszystkich – John Constantine – mający dar przenikania między tymi światami i walki z wysłannikami Diabła. Film zarobił wystarczającą ilość pieniędzy, by producenci na poważnie zabrali się za prace nad kontynuacją. THQ natomiast dostała zlecenie stworzenie adaptacji filmu na komputery i konsole. Zamiast iść w ślady Shiny Entertainment i jej Enter The Matrix, zdecydowano się kompletnie zignorować film. Zrezygnowano nawet z implementowania jego fragmentów do samej gry – zamiast tego stworzono nowy scenariusz, luźno nawiązujący do wydarzeń z filmu i wyrenderowano zupełnie nowe przerywniki filmowe. Pomysł na grę był prosty – stwórzmy grywalność Maxa Payne’a i wymieszajmy ją z piekielnie wkręcającym klimatem i atmosferą. I o ile Constantine wypada jak ubogi krewny Maxa Payne’a, którego potrąciła właśnie rozpędzona ciężarówka, o tyle klimat emanujący z monitorów faktycznie jest iście piekielny. więcej »
Piotr Czyszczoń | 16.04.2005 | 41586 odsłon | 20 komentarzy
GSC Game World – tę nazwę kojarzą zapewne wszyscy miłośnicy gier strategicznych. American Conquest, bardzo udana seria Kozacy. Ukraińscy programiści mogą pochwalić się wieloma sukcesami i szerokim wachlarzem tematycznym swoich produkcji. To pod skrzydłami tej firmy powstała bardzo przyzwoita gra spod znaku First Person Shooter - Codename: Outbreak. Czekamy również z zapartym tchem na niesamowitego S.T.A.L.K.E.Ra, który może okazać się kamieniem milowym w branży elektronicznej rozrywki. Na swoją premierę czeka również najnowsza odsłona Kozaków o podtytule „Wojny Napoleońskie”. Jak widać, studio deweloperskie GSC Game World rozwija się bardzo prężnie i sypie tytułami jak z rękawa. Jedną z ostatnich gier programistów z Ukrainy jest „Aleksander”. Tytuł ten powstał na kanwie kinowego hitu Olivera Stone’a i czerpie z niego pełnymi garściami. Czy jednak kolejna gra wsparta filmową licencją nie okaże się zwykłym kiczem? Doświadczenie programistów z GSC w tworzeniu gier strategicznych powinno wykluczyć taką możliwość. Przyjrzyjmy się jednak programowi z bliska... więcej »
Michał Speier | 05.03.2005 | 125652 odsłony | 27 komentarzy
John Carmack zapytywany o czas ukończenia Doom 3 zwykł lakonicznie odpowiadać: “kiedy będzie skończony”. Carmack jest typowym perfekcjonistą, który nie lubi wypuszczać niedorobionej gry. Choć właściwie rynek gier by mu ów krok wybaczył. Autorzy “Sacred”, dla przykładu, nie bali się posądzenia o nieprofesjonalizm i śmiało wypuścili swoją grę, a w raz z nią, co tydzień nową poprawkę. I jakoś to przeszło, bo i gra jest miła. Wszak ludzie się zdołali przyzwyczaić do wiecznych beta w oprogramowaniu, w sterownikach, w grach. Co więcej, bez ciągłej zmiany numerków wersji uważają dany program za martwy, a zatem i nieinteresujący. Gra bez patcha... kuriozalne... W kontekście omawianego tytułu, gry Vampire: The Masquerade – Bloodlines, fani poprawek powinni być zadowoleni. Bloodlines trapią przeraźliwie błędy, przy których gra uwielbia siać blue screenami. Bloodlines chodzi bardzo wolno, nawet na szybkich komputerach (grze wybitnie pomaga fakt posiadania 1,5-2 GB RAMu...). Bloodlines koncertowo wykłada się w jednej lokacji. Są to wady techniczne, wady, które można w teorii łatwo poprawić. Bloodlines niedokończony jest jednak także na głębszym poziomie. Poziomie scenariusza. Poziomie konceptu, własnej tożsamości i celu, czym gra ma być. I to jest problem, którego nie da się wyprostować. więcej »
Artykułów na stronę
Aktualności
Jedna z największych lokalizacji gier ostatnich lat. 1
Nowe Xeony z rodziny Kaby Lake. 9
Nadchodzi remaster kultowego „erpega”. 12
Facebook "inspiruje się" Snapchatem. Serwis uruchomił właśnie nową funkcję o nazwie Stories. 5
HTC przygotowuje następcę flagowego smartfona 10. 12
Kumulacja kompromisów. 13
Antywirus nie zastąpi człowieka. 6
Facebook znowu ułatwia kontakt ze znajomymi. 6
Andy Rubin, jeden z twórców systemu Android, przygotowuje własnego smartfona. 18
Koegzystencja zamiast konkurencji. 76
Na standardowym zegarze i po OC. 82
Microsoft ma już finalną wersję Windowsa 10 Creators Update. 20
Baza danych SiSoft zdradza kolejne tajemnice. 56
To tylko początek walki AMD o swoją własność intelektualną. 40
Android O w wersji testowej jest już dostępny do pobrania. 8
Firma zaczęła wprowadzać zapowiadane zmiany. 25
Szykuje się większa ofensywa HEDT? 37
YouTube będzie bardziej przyjazny dla osób niesłyszących. 7
Duża aktualizacja oprogramowania. 16
Jedna z największych lokalizacji gier ostatnich lat. 1
Antywirus nie zastąpi człowieka. 6
Małe też może być całkiem mocne. 25
8K za ponad 20 tysięcy złotych. 28
Szykuje się większa ofensywa HEDT? 37
Vega nie tylko dla komputerów stacjonarnych. 30
To tylko początek walki AMD o swoją własność intelektualną. 40
AMD zapowiedziało właśnie, że trwają prace nad wersją gry Dota 2 obsługującą układy Ryzen. 15
Obie aplikacje staną się w pełni darmowe. 5
Aspire VX w wersji z procesorem Kaby Lake. 16
Koegzystencja zamiast konkurencji. 76
Facebook
Ostatnio komentowane