Galaxy pokazało kartę GeForce GTX 480 opartą o architekturę Fermi. Zamiast standardowego, referencyjnego chłodzenia użyto wykorzystujące komorę parową, której zadaniem jest szybsze odprowadzanie ciepła z rdzenia na rurki cieplne. Czy to się udało?

Niereferencyjny model GeForce GTX 480 używa niereferencyjnej płyty PCB oraz niereferencyjnego chłodzenia. Wygląda natomiast, że zastosowany wentylator jest modelem identycznym do znanego z referencyjnej wersji karty. Użekający jest natomiast sam design karty, który przywodzi na myśl Transformersów lub Gwiezdne Wojny.

GeForce GTX 480 posiada 480 jednostek CUDA, 1536 pamięci GDDR5 połączonej na szynie 384-bit. W tej chwili nie wiadomo nic na temat zegarów, którymi będziedy sponowała ta karta.

Galaxy na fali? Co myślicie?

Wpis pochodzi ze strony http://bit-tech.net.pl/galaxy-geforce-gtx-480-z-komora-parowa Jestem jej autorem i posiadam pełne prawo do jego opublikowania na CoreClub.

Źródło: TechPowerUp.com
Ocena newsa
Ocen: 2
Uwagi
Zgłoś redakcji błąd na tej stronie
Komentarze (5)
Brajan Brajan (2010.06.07, 21:42)
#5
Patent chłodzenia parą to domieszka Sapphire (seria Vapor-x) ale on robią tylko karty AMD.

Jakby nie patrzeć GeForce vapor-X :D
marti_944 (2010.06.07, 16:14)
#4
Stanley @ 2010.06.06 18:08  Post: 6576
smog - nie wydaje mi sie by stosowano coś kompletnie bez sensu,

Chodzi w tym wypadku o pompowanie ciepla do radiatora, tak by podstawa bedaca w kontakcie z GPU byla zimniejsza niż reszta, bo reszta radiatora może być sobie goraca, tak jak w lodówce, w środku jest chlodno i to sie liczy, a czy radiator(w przypadku lodówki radiator na zewnatrz) ma np. 90 czy 190'c nie ma aż takiego znaczenia.

W przypadku klasycznego chlodzenia temperatura GPU jest zależna od przewodności cieplnej radiatora(bo przecież radiator nie ma jednolitej temperatury) i oczywiście zdolności odprowadzania ciepla przez ten radiator. Miedź ma dobre przewodnictwo dlatego sluży za podstawe, ale jest masywna i droga, wymyślono zatem rurki z gazem o lepszym przewodnictwie. Teraz koncept pociagnieto dalej zamykajac gaz w komorze. To wszystko przeklada sie na mniejsze predkości obrotowe wentylatorów, wedle informacji producenta nawet do 15%

PS Taka gazowa odmiana ogniwa Pletiera


Jeśli rzeczywiście będzie to skuteczne, a wentylator (referencyjny) na Fermim będzie się kręcił 15% wolniej to zrobi się znośnie (głośność) ;)

Dobrze, że idzie do przodu - wejdzie nowość, podbije rynek, starsze a sprawdzone metody będą tańsze.
Mam nadzieję, że rozumiecie co chciałem przekazać ? :D

Pozdrawiam! \m/
Stanley (2010.06.06, 18:08)
#3
smog - nie wydaje mi sie by stosowano coś kompletnie bez sensu,

Chodzi w tym wypadku o pompowanie ciepla do radiatora, tak by podstawa bedaca w kontakcie z GPU byla zimniejsza niż reszta, bo reszta radiatora może być sobie goraca, tak jak w lodówce, w środku jest chlodno i to sie liczy, a czy radiator(w przypadku lodówki radiator na zewnatrz) ma np. 90 czy 190'c nie ma aż takiego znaczenia.

W przypadku klasycznego chlodzenia temperatura GPU jest zależna od przewodności cieplnej radiatora(bo przecież radiator nie ma jednolitej temperatury) i oczywiście zdolności odprowadzania ciepla przez ten radiator. Miedź ma dobre przewodnictwo dlatego sluży za podstawe, ale jest masywna i droga, wymyślono zatem rurki z gazem o lepszym przewodnictwie. Teraz koncept pociagnieto dalej zamykajac gaz w komorze. To wszystko przeklada sie na mniejsze predkości obrotowe wentylatorów, wedle informacji producenta nawet do 15%

PS Taka gazowa odmiana ogniwa Pletiera
Edytowane przez autora (2010.06.06, 18:32)
smog11 (2010.06.06, 00:03)
#2
prawdopodobnie para powstaje z jakiejś cieczy gry tylko nasz potworek się rozgrzeje i przekazuje ciepło dalej, ale nie wydaje mi się aby to przyniosło wymierne efekty, większe niz bezpośredni styk HP z GPU
Michał Olber (2010.06.05, 03:17)
#1
Ciekawe rozwiązanie. Tylko ta komora parowa, to troszkę dziwne. Przecież para sama w sobie jest gorąca, to jak ma odprowadzać ciepło? Dodali do tego jakiś Freon, jak w lodówkach?
Zaloguj się, by móc komentować