Jak już wcześniej zapowiadałem w tym wpisie przedstawię na wykresach stabilność napięć, a także temperaturę. Opiszę kulturę pracy zasilacza, oraz opiszę jego opłacalność. Na końcu krótko podsumuje oba wpisy.
Stabilność napięć
Do sprawdzania stabilności napięć użyłem multimetru, który widoczny jest na zdjęciu poniżej. Początkowo na wykresach chciałem zobrazować tętnięcia na poszczególnych napięciach przy równych obciążeniach np. 100, 200, 300, 400 W, jednak po dobieraniu odpowiednich podzepołów, i zmianie paramterów tak aby osiągnąć porządane przeze mnie wartości, stwierdziłem, że jest to problematyczne, bo pobór prądu zmieniał się bardzo różnie. Dlatego ustaliłem mniej więcej równe granice poboru prądu, i wg. nich zrobiłem wykresy.
Opiszę teraz jakimi konfiguracjami podzepołów i ustawień, ustaliłem te poziomy obciążeń.
- 400W - osiągnąłem poprzez ustawienie BCLK na 200 MHz, uzyskałem wtedy taktowanie 4.0 GHz na procesorze, do tego 2 grafiki (HD 5850 i HD 5870) - mostki CF rozłączyłem (gdyż jedna karta miała tylko troszeczkę obciążać system). Wtedy uruchomiłem jeszcze Super PI na 16M i w tym samym momencie uruchomiłem benchmark w Ati Tary Tools.
- 320 W - Tak samo jak wypadku 400 W, procesor był podkręcony do 4.0 GHz, jednocześnie uruchomione Super PI 16M, w platformie była tylko jedna karta - HD 5870.
- 220 W - procesor ustawiony na standardowe taktowanie, HD 5870 z uruchomionym benchem.
- 120 W - mnożnik procesora obiżony do x12, co dało taktowanie 1,6 GHz, do tego HD 5850 z obiżonymi zegrami i w idle
- 80 W - do tej wartości było najtrudniej dojść, obiżyłem mnożnik procesra do x12, włączyłem tylko 1 rdzeń, wyłączyłem wszystkie "fjuczery Intela", do tego włożyłem karte VGA na PCI.
Pierwszym i najważniejszym napięciem jest 12V, stanowi ono największą linie zasilania w komputerze, opisywany przeze mnie zasilacz potrafi na tej linii dać nawet do 492 W ! Pomiaru dokonywałem z wtyczki ATX. Jak widać na wykresie występuje prawie stała zależność, a przecież wartości obciążeń były dobierane przypadkowo. Wyjątkiem od reguły jest obciążenie 80 W na którym widać znaczną (w porównaniu do reszty) różnice, bo aż 0,02V na 40 W.
Drugim co do ważności napięciem jest 3,3 V, zasila ono większość układów scalonych na płycie, przede wszystkim mostki (płn i płd), oraz układy audio, raida czy też gniazda PCI. Jak widać na wykresie dopiero przy ogromnym dla tego zasilacza, obciążeniu 400 W, widać większy spadek wartości napięcia.
Ostatnim opisywanym napięciem jest 5 V, napięcie to wraz z napięciem 12V występuje we wtykach MOLEX oraz SATA, służy ono m. in. do zasilania dysków, napędów optycznych i magnetyczych, a kiedyś także do zasilania kart graficznych pod AGP. Na wykresie widać, że napięcie to, nie ma dużych zmian, ponieważ obciążone były głównie podzespoły na płycie głównej, a nie te które zasila 5 V czyli np. dysk.
Tempraturę mierzyłem kontrolerem Zalmana, tym samym który użyłem do mierzenia poboru prądu. Czujnik sprytnie zamontowałem pod jednym z niebieskim radiatorów, nie wiem jaki był to element, ale to była jedyna opcja sprawdzenia temperatury bez otwierania zasilacza. Widać że element ten nie rozgrzewał się zbyt mocno, bo temperatura w pokoju była w granicach 25 stopni.
Kultura pracy
Co kryje sie pod tym tytułem, otóż zasilacz przeze mnie opisywany jest wręcz idealny, nawet przy obciążeniu 400 W, nie słychać jego wentylatora, a tak na prawdę koło 350-370 W, łopatka wentylatora zaczęła się szybciej kręcić. Jak było widać na wykresach napięcia są stabilne, i nie ma jakiś dużych spadków lub tętnięć. Co więcej jest on bardzo estetyczny, a złoty wentylator dopełnia całości.
Opłacalność i podsumowanie
Zasilacz można kupić za cenę około 530 zł, jest to dosyć wysoka cena, policzyłem że za 1 W jego mocy płacimy 1,06 zł ;). Oczywiście nie można brać pod uwagę takiego przelicznika, ale myślę, że jest to warty swojej ceny, z pewnością nie nadaję się do low-end'wej platformy, ale jest to coś z granicach mid-end'u. Jest też doskonałym rozwiązaniem dla kogoś kto szuka ładnego i stylowego zasilacza, który będzie pasował do obudowy. Szczególnie zgra się z nowymi płytami Gigabyte na socket 1155, które mają czarno-złote akcenty.
To już koniec kolejnego wpisu, następny będzie o... właściwie jeszcze nie wiem, więc będzie to mała niespodzianka. Dziękuje i zapraszam do kolejnego wpisu.





Przy takim mierniku nawet nie wiadomo, czy napięcia są w dozwolonych zakresach.
Napisałeś: 'Przy takim mierniku nawet nie wiadomo, czy napięcia są w dozwolonych zakresach.'
Więc czego ty wymagasz?
Miernik ma dołączoną tabelkę, w której podane są błędy dla każdego zakresu i rodzaju pomiaru. Jeśli dobrze znalazłem w sieci, to przy 12V jest w przybliżeniu +/-0,08V. Podając, że zaobserwowałeś 0,02V różnicy, nie uwzględniasz, że oba pomiary są obarczone błędem jak wyżej, większym niż twoja obserwacja. To może oznaczać, że widzisz jedynie jakieś nieliniowości miernika, a nie skalę rzeczywistego efektu zmiany napięcia.
Odczyt z ekraniku trzeba zawsze uzupełniać o błąd z tabelki, inaczej interpretacja jest zła. Piszesz, że jest 0,02V, a może być 0,1V, bo tyle się spokojnie mieści wewnątrz błędu pomiaru. Może też być 0,01V. Dlatego często bardzo trudno określić takim miernikiem, czy jest spełniona norma ATX, szczególnie jak napięcia są bliżej dolnej lub górnej granicy normy.
Właśnie to jest niepoprawna interpretacja. Wyciąganie średnich i porównywanie względne nie jest dozwolone. Podane są widełki błędu dla każdego pomiaru, więc nie można wyciągać wniosków na podstawie różnic poniżej dokładności urządzenia.
Jeśli masz pomiar 12V i 12,1V a błąd jest +/-0,1V, to oba pomiary mogą w rzeczywistości wynosić 12.05V, bo mieszczą się w widełkach.
Po prostu domowy sprzęt nie nadaje się do takiego dokładnego pomiaru, trzeba mieć lepszy.
Po prostu domowy sprzęt nie nadaje się do takiego dokładnego pomiaru, trzeba mieć lepszy.
To prawda, ale na Core Clubie chodzi o opinie użytkownika, a nie o recenzje produktu, dlatego te wykresy są bardziej obrazowo niż tak żeby ktoś porównywał z innymi zasilaczami, zresztą podejrzewam że każdy zasilacz z tego modelu zachowuje się inaczej i ma różne napięcia.
Zgadza się, ja również nie jestem elektronikiem.
Według mnie nie powinno się pokazywać tej metody mierzenia w taki sposób. Wnioski są wyciągnięte na podstawie różnic poniżej granicy błędu miernika np. '0,02V na 40 W'. Nic takiego nie da się określić na tym sprzęcie.
Starczyłoby odniesienie się do normy ATX i wypisanie zakresu błędu, właśnie żeby zapobiec praktyce 'zmierzyłem sobie różnicę 0,03V' domowym sprzętem. Stabilność została potwierdzona, ale tylko wewnątrz tego, na co pozwolił miernik.