Blog testera

Dzisiaj premiera nowych Radeonów z serii HD6900, a ja, w tym wpisie postaram się przedstawić i porównać głównie ze strony technicznej, karty: Sapphire Radeon HD 5850 1GB oraz Gigabyte Radeon HD 5870 Super Overclock. Na początku zacznę od parametrów technicznych obu kart, potem przejdę do porównania cech widocznych na zdjęciach, a więc zaczynajmy.

 

SAPPHIRE RADEON HD 5850

Sapphire HD 5850 posiada taktowanie rdzenia na poziomie 725MHz, a więc nie jest to model z podniesionym zegarem. Procesor graficzny wykonany jest w technologi 40 nm i posiada 1440 procesory strumieniowe.

000012534d07ec29.jpg

Pamięć graficzna (1GB) wyposażona jest 256-bitową szynę danych, taktowana częstotliwością 1000MHz (efektywnie 4000MHz). Jest to pamięć GDDR5. Na poniższym zdjęciu oprócz kości pamięci, widać cewki od sekcji zasilania karty, sekcja nie jest tak rozbudowana jak w modelu który testowałem, z oczywistego powodu - ta karta nie potrzebuje tyle prądu co podkręcona HD 5870. W 2 części tego porówania przedstawię na wykresie pobór prądu obu kart.

000012554d07ed0b.jpg

Z przodu widoczne są przede wszystkim układy odpowiedzialne za przetwarzanie obrazu na sygnał, który przechodzi dalej do złączy. Widać także 2 złącza Crossfire, które pozwalają na spięcie 4 takich kart.

000012564d07efc5.jpg

Tył karty zdobi nie tylko wiele naklejek z kodami paskowami, a także z numerami seryjnymi oraz numerami patentów, ale przede wszystkim bardzo dużo elektroniki, szczególnie obszar wokół rdzenia graficznego jest usiany kondensatorami i innymi elementami.000012574d07f0bb.jpg

Na dwuslotowym "śledziu" zamontowano 4 gniazda wyjścia, są to: 2 x Wyjście Dual-Link DVI, 1 x Wyjście HDMI, 1 x DisplayPort.

000012594d07f1ca.jpg

Karta chłodzona jest przez refenrencyjne chłodzenie i jak widać na wierzchu Sapphie przykleił naklejkę z wyrenderowaną Panią trzymającą miecze ;).

0000125a4d07f2cb.jpg

Pod plastikową "skorupą" kryję się na prawdę porządny kawałek miedzi, wyposażony w 2 heatpipe'y oraz żebereka ustawione na wprost do wentylatora.

0000125b4d07f37f.jpg

Choć jest to chłodzenie referencyjne, i nie wyróżnia się niczym nadzywczajnym w swojej budowie, to świetnie spełnia swoją rolę, i bardzo dobrze chłodzi rdzeń karty a także pamięci. Co do kierunku przepływu powietrza to wentylator zasysa powietrze z wnętrza obudowy, a dokładniej z otworów znajdujących się na górze karty, oraz otworów na gniazda dodatkowego zasilania. Następnie powietrze przechodzi przez miedziane żeberka i wychodzi przez grill przy gniazdach sygnałowych.

Ostatnie zdjęcie to wygląd pudełka, oczywiście jak to często bywa desing karty w tym wypadku wyrenderowana Pani została przeniesiona na pudełko.

 

0000125f4d07f645.jpg

 

GIGABYTE RADEON HD 5870 SUPER OVERCLOCK

Gigabyte HD 5870 natomiast ma taktowanie rdzenia na poziomie 950 MHz, a więc jest to model z podniesionym zegarem. Jest to ten sam procesor graficzny, z tą różnicą, że ma on 1600 procesorów strumieniowych. Standardowo rdzeń ma taktowanie 850MHz, więc w tej karcie podniesiono go o 100MHz, co jest zauważalne w testach i wydajności w grach.

000012614d087d1e.jpg

Pamięć graficzna (1GB) wyposażona jest 256-bitową szynę danych, taktowana częstotliwością 1250MHz (efektywnie 5000MHz). Jest to pamięć GDDR5. Widać od razu że sekcja zasilania w karcie jest bardziej rozbudowana w porównaniu do HD 5850. Taktowanie pamięci rówżnież podniesiono, o 50 MHz.

000012624d087e96.jpg

Tak samo jak w HD 5850, z przodu karty można dostrzec 2 złącza Crossfire, karta również może pracować z innymi trzema.

000012634d087ed8.jpg

W HD 5870 tył karty wyposażono również w kości pamięci czego nie znajdziemy w drugim porównywanym modelu.

000012644d087fbc.jpg

Na śledziu mamy ten sam zestaw gniazd sygnałowych co w HD 5850, czyli: 2 x Wyjście Dual-Link DVI, 1 x Wyjście HDMI, 1 x DisplayPort.

000012654d0880f0.jpg

Chłodzenie w 5870 z przodu wygląda świetnie, a szczególnie wychodzące z karty miedziane heatpipe'y które są jeszcze pomalowane na kolor miedziany (żeby zabezpieczyć przed korozją). Dwa 80 mm wentylatory bardzo skutecznie tłoczą powietrze przez finy radiatora. Przy pracy na 40% obrotów wentylatora, jest on dosyć mocno słyszalny, co prawda mam platformę na biurku a nie w obudowie, gdzie na pewno hałas byłby zredukowany, ale jest to karta z podniesionymi zegarami więc musimy się spodziewać większej temperatury.

000012674d088201.jpg

Po odwróceniu chłodzenia, widać że jest ono zamocowane tylko na samym rdzeniu, więc pamięci pozostają chłodzone przez pęd powietrza wytwarzany przez wentylatory. Od głównego bloku miedzianego odchodzą 4 heatpipe'y które rozchodzą się na aluminiowy 'wachlarz' finów.

 

000012684d0883c7.jpg

Na koniec zdjęcie pudełka na którym nie znajdziemy żadnych renderów, a jedynie logo Gigabyte i napis/informacje że jest to model z podniesionymi zegarami.

0000126a4d08851d.jpg

Jest to pierwsza część tego porównania, druga będzie opisywała wydajność, pobór mocy oraz temperaturę.

W galerii zdjęć jest jeszcze pare zdjęć których nie ma w artykule, jakby ktoś chciał obejrzeć ;)

Tradycyjnie dziękuje za przeczytanie i zapraszam do czytania kolejnych wpisów.

 

Ocena wpisu
Ocen: 2
Uwagi
Zgłoś redakcji błąd na tej stronie
Komentarze (14)
BeCoolMen (2010.12.15, 11:06)
#1
Bardzo dobre podejście, można by popracować jeszcze trochę nad zdjęciami, ale mimo to świetnie! Oby tak dalej:)
Pozdrawiam.
gopspeedy (2010.12.15, 12:33)
#2
błędy są za każdym razem gdy piszesz referencyjne. Zawsze czegoś brakuje w tym wyrazie
darek.xan (2010.12.15, 18:57)
#3
'Zestaw nr 2, wpis nr 2: porównanie kart graficznych cz.1'
sarcasm
Niezwykle zachęcający tytuł!
Konkretny, bo przecież mówimy o wpisie nr 2 dotyczącym zestawu nr2!
To takie oczywiste, właśnie tego szukałem.
/sarcasm
A tak poważniej, no to naprawdę nie jest najlepszy pomysł...
ttommy (2010.12.15, 22:32)
#4
Bardzo dobre podejście do tematu i szczegółowy opis strony projektowej kart - szacun!!!!

Teraz mała dygresja:
Rurki miedziane raczej nie są malowane po to by chronić przed korozją. Miedź pokrywa się co najwyżej śniedzią w środowisku mocno wilgotnym. W komputerze wilgoć jest raczej mała. Te rurki po prostu po pewnym czasie straciłyby swój błysk i stały się ciemniejsze - ale raczej bym nie liczył na to że zardzewieją. To po prostu zabieg estetyczny.
Hotbird (2010.12.15, 23:22)
#5
tak te rurki maluje się maluje raczej czymś w rodzaju farby polerskiej, nie pamiętam dokładnie jak to się nazywa, w celach estetycznych bo z palców się przenosi tłuszcz i by właśnie cała pociemniała.
jonek29 (2010.12.15, 23:49)
#6
gopspeedy @ 2010.12.15 12:33  Post: 8594
błędy są za każdym razem gdy piszesz referencyjne. Zawsze czegoś brakuje w tym wyrazie

Napisałem to słowo 2 razy z czego zrobiłem błąd w jednym, zanim coś powiesz, sprawdź...

ttommy @ 2010.12.15 22:32  Post: 8599
Bardzo dobre podejście do tematu i szczegółowy opis strony projektowej kart - szacun!!!!

Teraz mała dygresja:
Rurki miedziane raczej nie są malowane po to by chronić przed korozją. Miedź pokrywa się co najwyżej śniedzią w środowisku mocno wilgotnym. W komputerze wilgoć jest raczej mała. Te rurki po prostu po pewnym czasie straciłyby swój błysk i stały się ciemniejsze - ale raczej bym nie liczył na to że zardzewieją. To po prostu zabieg estetyczny.

Korozja oznacza niekoniecznie rdzewienie, chodzi o utlenienie metalu lub pokrycie go jakimś tlenkiem, w tym wypadku miedź robi się czarna w kontakcie ze skórą człowieka, więc gdy ktoś by wziął niemalowaną miedź do ręki od razu zostawił by plamy, i za kilka dni z ładnych błyszczących heatpipe'ów, zostały by czarne matowe. widać że jest to jakaś farba lub lakier, gdyż czuć gradację tej powierzchni, jest to dosyć duża warstwa lakieru/farby.


darek.xan @ 2010.12.15 18:57  Post: 8597
'Zestaw nr 2, wpis nr 2: porównanie kart graficznych cz.1'
sarcasm
Niezwykle zachęcający tytuł!
Konkretny, bo przecież mówimy o wpisie nr 2 dotyczącym zestawu nr2!
To takie oczywiste, właśnie tego szukałem.
/sarcasm
A tak poważniej, no to naprawdę nie jest najlepszy pomysł...

Z niecierpliwością czekam na twoją recenzje... Po za tym jakbyś nie zauważył, a pewnie tak jest, to nie tylko ja tytułowałem wpisy, po za tym to nie jest recenzja, a wpis na blogu testera, polecam lekturę definicji blog, a recenzja. Twoje uwagi są śmieszne i bezpodstawne, powiedziałbym że masz 14 lat i trolujesz.
jonek29 (2010.12.15, 23:51)
#7
Tutaj link dla tych którzy nie uważali na lekcji chemii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Korozja
gopspeedy (2010.12.16, 06:49)
#8
Karta chłodzona jest przez 'refenrencyjne' dalej jest babol, więc nie wciskaj kitu, że w 1 tylko był błąd
jonek29 (2010.12.16, 16:52)
#9
Teraz nie mogę już poprawić, ale był jeden błąd i nadal tak jest, zamiast znajdywać błędy może sam coś napisz. Ocenimy wtedy twoją ortografię.
darek.xan (2010.12.16, 19:38)
#10
jonek29 @ 2010.12.15 23:49  Post: 8603

darek.xan @ 2010.12.15 18:57  Post: 8597
'Zestaw nr 2, wpis nr 2: porównanie kart graficznych cz.1'
sarcasm
Niezwykle zachęcający tytuł!
Konkretny, bo przecież mówimy o wpisie nr 2 dotyczącym zestawu nr2!
To takie oczywiste, właśnie tego szukałem.
/sarcasm
A tak poważniej, no to naprawdę nie jest najlepszy pomysł...

Z niecierpliwością czekam na twoją recenzje... Po za tym jakbyś nie zauważył, a pewnie tak jest, to nie tylko ja tytułowałem wpisy, po za tym to nie jest recenzja, a wpis na blogu testera, polecam lekturę definicji blog, a recenzja. Twoje uwagi są śmieszne i bezpodstawne, powiedziałbym że masz 14 lat i trolujesz.

Wojtuś, 13, pomyliłeś się o rok
Zaraz biegnę czytać na wikipedii definicję, mistrzu.
Dziękuję za oświecenie.
(jak chcę to i też potrafię się wypowiadać w tym tonie, tylko po co?)
Po co tyle agresji?

Najpierw napisaleś że czekasz na moją recenzje (sugerując tym chęć sprawdzenia jakbym sam napisał coś na kształt tego co Ty), potem odsyłając do definicj blogu twierdzisz że w sumie to nie napisaleś recenzji, a wpis w blogu testera. Czy w definicji blogu stoi że notki mają zawierać numerację zestawów, wpisów? Troche inwencji.

To miała być sugestia użytkownika portalu, czyli generalnie kogoś do kogo wpisy/recenzje są kierowane. I nie wmówisz mi, że takie nazewnictwo zachęca do czytania, czy też oddaje w sensowny sposób temat tekstu.
Znikam stąd, bo widzę że autor jest raczej nieprzychylnie nastawiony do jakichkolwiek sugestii, może pora zmienić nastawienie?
Zaloguj się, by móc komentować
Komentarze